To najtrudniejszy rocznik w Szampanii od 40 lat. Z powodu wyjątkowo niestabilnych i niekorzystnych warunków pogodowych zbiory spadną o prawie 60 procent.

Szampania: tak źle dawno nie było

Mogło się wydawać, że klęska rocznika 2003 roku nie powtórzy się jeszcze przez wiele lat. Wiosenne przymrozki, które każdego roku spędzają szampańskim winiarzom sen z powiek, zaprzepaściły wtedy prawie połowę zbiorów.

Czytaj więcej

Moet & Chandon to najpopularniejsza marka szampana na świecie. Rocznie powstaje blisko 30 milionów b
„Gdzie nasze premie?” Strajk u producenta najsłynniejszego szampana na świecie

Nie minęły jednak dwie dekady, a region słynący z produkcji szampana znów nawiedził kryzys.

Zaczęło się w kwietniu tego roku, kiedy trwające aż 12 dni przymrozki zniszczyły młode pędy winorośli. Niektóre z nich zawierały już zalążki kwiatów, z których miały rozwinąć się owoce.

Według Comité Champagne, oficjalnej agencji handlowej Szampanii, przymrozki odpowiadają za 30 procent wszystkich szkód, które spowodowały trudne warunki pogodowe w regionie.

Wiosną zaczęły się długotrwałe i nieprzerwane deszcze, które również nie wróżyły niczego dobrego. W warunkach utrzymującej się wilgoci i rosnących temperatur błyskawicznie rozwinęła się pleśń, która zaatakowała rozwijające się owoce na tych krzewach, które przetrwały przymrozki.

Szacuje się, że pleśń spowodowała 25-30 procent szkód w regionie.

Mróz, deszcz, grad: zmory producentów win

To jednak nie koniec problemów. Latem Szampanię nawiedził grad. To trzecia – po wiosennych przymrozkach i atakach pleśni – zmora szampańskich winiarzy.

Na szczęście grad nie dał się we znaki wielu producentom. Dotknął około 500 hektarów winnic, co przy 30 tysiącach hektarów, które liczy region, stanowi około półtora procenta całego obszaru Szampanii.

Wydaje się, że w 2021 roku francuskich winiarzy dotknęły wszystkie możliwe klęski. Kwietniowe przymrozki w niektórych regionach zniszczyły około 80 procent winnic.

Lato z kolei przyniosło ulewy, które przyniosły pleśń w takich regionach jak Alzacja, Burgundia czy Szampania. Sierpniowe upały wywołały natomiast rozległe pożary w Prowansji.

Szampan: „wymagający” rocznik 2021

Zbiory winogron rozpoczęły się w Szampanii 6 września i – jak przewidują producenci – potrwają do 27 września. Czy mniejsze zbiory przełożą się na mniejszą ilość wyprodukowanego szampana w regionie?

To mało prawdopodobne. Miłośnicy tych ikonicznych francuskich win musujących mogą też nie martwić się o ich jakość.

Zbiory w Szampanii odbywają się wyłącznie ręcznie. Dzięki temu osoby pracujące w winnicy są w stanie starannie wyselekcjonować najlepsze, a więc zdrowe i najbardziej dojrzałe grona.

Szampańscy winiarze mają ponadto w zanadrzu zabezpieczenie na wypadek tak trudnego rocznika, jakim okazał się 2021. Chodzi o rezerwę win spokojnych, które są bazą dla przyszłych szampanów.

Pieczę nad tą rezerwą sprawuje Comité Champagne. Powstaje ona w wyjątkowo udanych rocznikach jako nadwyżka produkcji i przechowuje się ją na wypadek niedoboru winogron, z jakim zmagają się producenci w takim roku jak obecny.

Źródła: The Drinks Business, Food & Wine