W kwietniu 2027 r. mija 90 lat od bombardowania baskijskiej miejscowości Guernica przez samoloty niemieckiego Korpusu Condor w odpowiedzi na deklarację lojalności miasta wobec republikańskiego rządu w Madrycie. W 1937 roku Pablo Picasso w niezwykle ekspresyjny sposób upamiętnił ów nalot w obrazie zatytułowanym „Guernica”.

W związku z planowanymi obchodami 90-lecia bombardowania miasta władze Kraju Basków chcą, aby obraz Picassa trafił na zasadzie wypożyczenia z madryckiego Muzeum Królowej Zofii do Muzeum Guggenheima w Bilbao. Na to nie zgadzają się regionalne władze w Madrycie. Końca sporu nie widać. Co więcej – sytuacja staje się coraz bardziej napięta, a z obu stron padają ostre komentarze, które powodują, że wizja znalezienia porozumienia się oddala. 

Spór o „Guernikę” Picassa. Madryt kontra Bilbao

Pablo Picasso namalował swój słynny obraz „Guernica” krótko po zbombardowaniu baskijskiego miasta o tej nazwie w 1937 r., w trakcie wojny domowej w Hiszpanii. Wkrótce obraz ruszył w światowe tournée. Picasso nie chciał, aby jego praca wróciła do Hiszpanii, ponieważ były to czasy dyktatury generała Franco, której słynny malarz był zagorzałym przeciwnikiem.

Przez wiele lat „Guernica” znajdowała się w nowojorskim MoMA. Władze Hiszpanii – już wtedy demokratyczne – odzyskały obraz na początku lat 90. Dziś dzieło Picassa można oglądać w Muzeum Królowej Zofii (Reina Sofía) w Madrycie, skąd – zgodnie z polityką instytucji – nie wypożyczono go żadnemu muzeum, ani w kraju, ani za granicą.

Czytaj więcej

Rusza wielka wystawa Yayoi Kusamy w Europie. 300 prac i nowy „Infinity room”

Na tym tle rozgorzał spór między władzami regionalnymi w Mardycie i rządem Kraju Basków. Baskowie wielokrotnie prosili muzeum w Madrycie o pozwolenie na przeniesienie obrazu do Muzeum Guggenheima w Bilbao, za każdym razem jednak prośba spotykała się z odmową. Władze muzeum uzasadniały swój sprzeciw ryzykiem uszkodzenia płótna.

Przed tegoroczną rocznicę ataku lotniczego na Guernikę strona baskijska ponowiła swoją prośbę. Władze autonomii chcą wypożyczyć obraz na okres od 1 października 2026 r. do 30 czerwca 2027 r. Tym razem kwestia przewiezienia płótna stała się sprawą wagi państwowej i zarzewiem sporu między politykami.

Władze w Madrycie nadal nie zgadzają się na przewiezienie obrazu z Madrytu do Bilbao. Prezydentka Wspólnoty Madrytu i przewodnicząca Partii Ludowej Isabel Díaz Ayuso powołuje się na ekspertyzę konserwatorów, zgodnie z którą płótno jest zbyt delikatne, aby można było je przewozić.

Cytowana przez hiszpańskie media polityczka dodaje przy tym, że Baskowie mogą odwiedzić Madryt, aby zobaczyć „Guernikę”, która – jak podkreśla – „stanowi dziedzictwo wszystkich Hiszpanów”. Starania Basków o wypożyczenie obrazu określiła jako przejaw „prowincjonalnego myślenia, podczas gdy kultura jest uniwersalna”.

„Zwracanie wszystkiego do swojego źródła nie ma sensu. Idąc tym tropem, musielibyśmy zwrócić wszystkie obrazy Picassa do Malagi” – stwierdziła Díaz Ayuso, odnosząc się do rodzinnego miasta malarza. „To głupie” – dodała.

Czy „Guernica” Pabla Picctrafi do Kraju Basków?

W sprawie wypowiedział się też Imanol Pradales, przewodniczący rządu Kraju Basków. Polityk stwierdził, że nie wierzy, iż rządowi w Madrycie chodzi jedynie o bezpieczeństwo obrazu. Jak zauważa, metody właściwego transportu tego rodzaju dzieł sztuki znajdują się obecnie na wystarczająco wysokim poziomie.

Jak zauważają hiszpańscy obserwatorzy, liderzy Partii Ludowej nie mieli nic przeciwko, aby w ubiegłym roku przewieziono niezwykle delikatne, XII-wieczne freski z muzeum w katalońskiej Lleidzie do klasztoru w aragońskiej miejscowości Sixena, skąd usunięto je w trakcie wojny domowej. Transport odbył się pomimo negatywnej opinii konserwatorów.

Władze muzeum odrzucają możliwość transportowania „Guerniki”, takie stanowisko podziela też hiszpańskie ministerstwo kultury. Tymczasem przedstawiciele władz Kraju Basków odrzucają taką narrację. „Nie prosiliśmy o raport na temat stanu dzieła, znamy ten stan. Oczekiwaliśmy informacji, na jakich zasadach obraz mógłby zostać przewieziony i czasowo eksponowany w Kraju Basków. Wciąż oczekujemy na odpowiedź – powiedział hiszpańskiemu dziennikowi „El Pais” przedstawiciel baskijskich władz regionalnych.