Szukaj

Porsche: sportowe geny, które poznasz na torze

Każdy producent przekonuje, że ma w ofercie samochody sportowe. Tylko czy to prawda? Określenie „samochód sportowy” stało się jednym z najczęściej nadużywanych pojęć w świecie motoryzacji. W reklamach takie deklaracje wystarczą. Ale czy wystarczą też na torze wyścigowym? 

Większość producentów samochodów stara się mieć w ofercie coś „dla każdego”. Są więc niewielkie miejskie samochody dla młodych i dla seniorów, są „hot hatche” dla dynamicznych, są przestronne auta kombi dla rodzin, są SUV–y dla klasy średniej czy limuzyny dla managerów. Każdy z tych samochodów powstał w innym celu i ma do spełnienia inną rolę na rynku. Ich wspólnym mianownikiem jest logotyp tego samego producenta na masce i pewna pula wspólnych podzespołów. Reszta je różni. 

Tak to wygląda w większości przypadków, ale nie we wszystkich. Niektóre marki zupełnie inaczej podchodzą do tworzenia gamy modeli. Dzięki temu ich samochody mają dający się jednoznacznie określić punkt wspólny, który stanowi ich wspólne DNA. Tak jest w przypadku samochodów Porsche – tu wspólnym mianownikiem jest sportowy charakter aut.

Porsche: samochód na tor – i na co dzień

Sportowy charakter – co to właściwie oznacza? Jest tylko jedno miejsce, w którym można zweryfikować to twierdzenie – tor wyścigowy. Tam poradzą sobie jedynie samochody, które sport mają w genach, a nie jedynie w komunikatach reklamowych. W przypadku Porsche ta zasada obowiązywała od zawsze, ale ostatnich dekadach firma przeszła ogromną zmianę, która zmieniła jej oblicze.

 

Jeszcze w latach 90. w ofercie były jedynie auta jednoznacznie sportowe – 911, do którego dołączył Boxster. Potem przyszła pierwsza wielka zmiana – pojawiło się Cayenne, SUV o którym wielu mówi, że przestawił słynną niemiecką markę na nowe tory. Powstało przestronne, komfortowe, rodzinne auto, które w pełni zachowało sportowe geny 911-tki. Po nim do oferty dołączyły kolejne przełomowe modele – takie jak Panamera czy Macan. Za każdym razem założenie projektantów było takie samo – stworzyć auto funkcjonalne, ale zarazem na wskroś sportowe. Za każdym razem ten cel udawało się zrealizować w stu procentach. Każdy z samochodów Porsche nadawał się do jazdy na co dzień, do wakacyjnej rodzinnej wyprawy – i do zmagań na torze wyścigowym.

Podobne założenie przyjęto też, gdy powstawał kolejny przełomowy dla Porsche model – elektryczny Taycan. Tu również połączono komfort podróży i wygodę przestronnego auta z dynamiką samochodu sportowego wzmocnioną dodatkowo przez charakterystykę napędu elektrycznego. 

Cechą wspólną wszystkich aut z oferty Porsche jest sportowa charakterystyka. Nie ma znaczenia, czy mówimy o legendarnej 911-tce, o przestronnej Panamerze, komfortowych modelach Macan i Caynenne czy o elektrycznym Taycanie. Każdy z tych samochodów został zbudowany z takim samym założeniem: dać kierowcy auto jednoznacznie sportowe, ale jednocześnie idealne do jazdy na co dzień. Powstały samochody, które swoją sportową charakterystykę bez trudu obronią podczas zmagań na torze wyścigowym.

Szczególnie w przypadku takich modeli jak Macan czy Cayenne to może wydawać się zaskakujące: przestronny SUV na torze wyścigowym? Jednak zaledwie kilka minut za kierownicą tych aut wystarczy, by przekonać się, że to nie przechwałki: te modele naprawdę zostały stworzone do jazdy sportowej. Podobnie jest w przypadku Panamery czy Taycana – tu również nie ma wątpliwości, że tor jest dla tych aut środowiskiem naturalnym w takim samym stopniu, jak autostrada. A co z modelami 718 i 911? Tu wszystko jest jasne i wyjaśnienia są zbędne, bo to samochody wręcz idealne na tor. Sportowe geny? W przypadku modeli z oferty Porsche to rodzinne.

  

        

Zamknij
Zamknij