„Amerykański sen”, osiągnięcie sukcesu w kraju, który – przynajmniej w teorii – każdemu daje równe szanse – przez wiele dekad było jednym z magnesów, które przyciągały do USA ludzi z całego świata. Zamożność, stabilność finansowa, komfort życia – dla wielu osób to było marzenie, które starali się spełnić w Ameryce. Czy mit „amerykańskiego snu” wciąż obowiązuje?
Ile pieniędzy trzeba mieć, by być zamożnym w USA? Nowy raport
Każdy człowiek inaczej wyobraża sobie wymarzone życie na poziomie, do którego aspiruje. Nie inaczej jest z „amerykańskim snem”, który pisarz James Truslow Adams w swojej książce „The Epic of America” z 1931 roku zdefiniował jako „marzenie o krainie, gdzie życie będzie lepsze, bogatsze i pełniejsze dla wszystkich, gdzie każdy dostaje szansę wedle jego możliwości”.
Eksperci z serwisu Investopedia oszacowali koszty, które wiążą się obecnie ze spełnieniem tego marzenia. Wyniki swoich analiz zawarli w nowym raporcie pod tytułem „Cost of the American Dream” (ang. „Koszt amerykańskiego snu”).
Czytaj więcej
Rynek pracy po pandemii ewoluuje coraz szybciej. To dotyczy też pojęcia czasu pracy, które staje się coraz bardziej umowne, a pracownicy czują, że...
Raport powstał na podstawie analizy ankiet, cen wielu dóbr i usług oraz aktualnych danych z czołowych amerykańskich instytutów badawczych. Badacze wyodrębnili osiem filarów „amerykańskiego snu” – kluczowych celów w życiu, swego rodzaju „kamieni milowych”, które większość respondentów wiąże z tym pojęciem.
Owymi filarami są: emerytura zapewniająca godne życie, opieka zdrowotna, posiadanie domu, samochodu i zwierząt domowych, wychowanie dwójki dzieci aż do ukończenia przez nie studiów, wakacje co roku oraz ślub. Autorzy raportu uśrednili koszty tych filarów z założeniem, że nie każdy respondent zawarł całą ósemkę w swoim wyobrażeniu „amerykańskiego snu”.
Niektóre z powyższych filarów dla większości Europejczyków stanowią absolutne minimum. Jak jednak zauważają eksperci, obecnie bardzo wielu Amerykanów nie może sobie na nie pozwolić – choć jeszcze kilka dekad temu były one osiągalne dla milionów mieszkańców USA.
Zamożność w USA: Dom, samochód, pies, kot, opieka zdrowotna
Analitycy obliczyli, że aby osiągnąć owe osiem filarów, należy w ciągu swojego życia wydać minimum pięć milionów dolarów. Oszacowali też cząstkowe koszty każdego filaru, które składają się na tę kwotę.
Najdroższa jest emerytura. Przy założeniu, że przeciętny Amerykanin przechodzi na emeryturę w wieku co najmniej 65 lat, musi mieć na koncie półtora miliona dolarów. Blisko 960 tysięcy dolarów to z kolei, zdaniem autorów raportu, średni koszt posiadania domu przy uwzględnieniu kredytu, ale już bez opłat i kosztów utrzymania nieruchomości.
Nieco mniej, po ponad 900 tysięcy dolarów to średni koszt kupna i utrzymania dwóch nowych samochodów, które wymienia się co dwa lata na nowe. Co ciekawe, tańsze okazuje się wychowanie dwójki dzieci – zdaniem autorów raportu średnio wiąże się to z kosztem ok. 880 tysięcy dolarów.
O połowę tańszy jest dostęp do dobrej jakości opieki zdrowotnej – przez całe dorosłe życie (między 22. a 85. rokiem życia) Amerykanin/Amerykanka muszą wyłożyć na ten cel średnio ponad 414 tysięcy dolarów. Coroczne wakacje to koszt ponad 180 tysięcy dolarów.
Niemałą sumę – prawie 40 tysięcy dolarów – kosztuje posiadanie jednego psa i jednego kota. Jak zauważają eksperci, w 2025 roku koszty te wzrosły aż o ponad 3,4 tysiąca dolarów w porównaniu do roku 2024.
Jedynym filarem, który stał się tańszy w ciągu ostatniego roku, jest ślub wraz z weselem. Narzeczeni i ich rodziny muszą liczyć się ze średnim kosztem ponad 38 tysięcy dolarów.
Autorzy raportu doszli do wniosku, że „amerykański sen” można spełnić tylko we dwoje, a dla singli pozostanie on raczej nieosiągalny. Przeciętny absolwent college’u zarobi w ciągu życia około 2,2 miliona dolarów, będzie więc potrzebował partnera/partnerki, który/która pomoże osiągnąć założone cele życiowe.