11. edycja europejskiego badania Consumer Pulse firmy Bain & Company wynika, że Polacy to jeden z najbardziej optymistycznych narodów Europy. Pod tym względem jesteśmy „zieloną wyspą” na mapie Europy.
Polacy: czołowi optymiści Europy. Raport Bain & Company
Spośród narodów Europy Polacy wyróżniają się zarówno wyjątkowo wysokim poziomem optymizmu, jak i stresu. Taki paradoks ujawniają wyniki najnowszego dorocznego badania Consumer Pulse, którego autorami są eksperci z firmy Bain & Company. Badanie przeprowadzono na próbie blisko dziewięciu tysięcy dorosłych mieszkańców Polski, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
W dziesięciopunktowej skali poziom optymizmu wśród Polaków wzrósł w ciągu ostatniego roku o niewielkie, ale zauważalne 0,02 punktu do wartości 6,13 punktu. To więcej niż średnia europejska, która wynosi 5,97 punktu.
Czytaj więcej
Pokolenie Z jest ambitne i pracowite, ale na rynek pracy często odbija się od ściany, więc pojawia się frustracja. Wyzwania, które stoją obecnie pr...
Bardzo wysoki poziom optymizmu zadeklarowało aż 15 procent Polaków. Na przeciwległym, „pesymistycznym” krańcu skali uplasowało się jedynie 12 procent badanych. – Wzrost poziomu optymizmu w Polsce, choć niewielki, może być dobrym sygnałem – komentuje Patryk Rudnicki, partner zarządzający w warszawskim biurze Bain & Company. – To może świadczyć o stabilizującym się poczuciu bezpieczeństwa – dodaje.
Według autorów raportu, największymi optymistami w Europie są Hiszpanie, wśród których odnotowano poziom optymizmu na poziomie 6,18 punktu – czyli tylko nieco więcej niż w Polsce. Co ciekawe, Hiszpania jest obok Polski jednym z dwóch krajów, które zaliczyły wzrost tego wskaźnika.
Największy spadek nastrojów społecznych zanotowano w Niemczech. Tam wskaźnik optymizmu wyniósł 5,91 punktu.
Co stresuje Polaków? Trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze
Badacze z Bain & Company obliczyli też poziom stresu w analizowanych krajach. Polska, z wynikiem 3,44 punktu w pięciostopniowej skali, znalazła się pod tym względem w ścisłej europejskiej czołówce. Dla porównania, średnia dla wszystkich krajów, które wzięły udział w badaniu, wyniosła 3,43 punktu.
Aż 35 proc. respondentów z Polski przyznało, że zmaga się na co dzień ze stresem, z czego 12 proc. wskazało na stres ekstremalny, zaś 23 proc. – na bardzo wysoki. Wynik ten przekłada się na tak zwany poziom stresu netto, który dla Polski wyniósł +8 proc. Wskaźnik ten stanowi różnicę między odsetkiem osób, które zadeklarowały wysoki poziom stresu a tymi, które doświadczają małego stresu.
Poziom stresu netto Polaków znacznie przewyższa średnią europejską, która wynosi +3 proc. Bardziej niż Polacy stresują się jedynie Włosi, których wynik wyniósł aż +9 procent. Co ciekawe, w Niemczech wartość ta jest ujemna i wynosi -3 procent, zaś w Hiszpanii – zero.
Co spędza Polakom sen z powiek? Aż 45 procent badanych – najwięcej w Europie – wskazało na finanse. Wśród przyczyn tego zjawiska eksperci wymieniają rosnące koszty życia, inflację i niepewność ekonomiczną. Sytuacja finansowa to najważniejszy czynnik stresu również w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji i Włoszech.
Kolejnymi źródłami stresu są dla Polaków własne zdrowie oraz zdrowie i dobrostan bliskich. Wskazało na nie odpowiednio 39 i 32 procent badanych.
Tymczasem czym innym stresują się na przykład Niemcy. Największa grupa badanych z tego kraju – 42 procent – wymieniła politykę i konflikty międzynarodowe, a dopiero w drugiej kolejności – kwestie finansowe.
– Wyniki badania jasno pokazują, że kwestie finansowe są dzisiaj kluczowym źródłem stresu w wielu krajach Europy, a Polska wyróżnia się tu szczególnie. To efekt złożonych czynników, takich jak utrzymujący się wzrost kosztów życia oraz niepewność związana z sytuacją gospodarczą i polityczną – komentuje Patryk Rudnicki z Bain & Company.