Jeszcze kilka lat temu praca z domu budziła spore emocje, ale pandemia COVID-19 diametralnie zmieniła sytuację. Jednym z jej efektów jest to, że zdalna i hybrydowa forma pracy zyskała na znaczeniu, a wiele firm zaczęło traktować ją jako standard.
W czasie pandemii pracodawcy akceptowali taką sytuację, ale obecnie większość uważa, że trzeba powrócić do biur. Inne zdanie na ten temat mają pracownicy. Szczególnie w Polsce – tu widać rozdźwięk między tym, czego oczekują przełożeni, a czego pragną pracownicy.
Raport Global Survey of Working Arrangements. Ile pracujemy zdalnie?
Jak czytamy w raporcie z badania Global Survey of Working Arrangements (G-SWA), opracowanym przez badaczy z Uniwersytetu Stanford i Instytut IFO, dla wielu firm na świecie praca zdalna stzaje się powoli reliktem pandemii – prezesi wielkich korporacji rozważają nawet, czy nie warto zrezygnować z tej formy pracy na stałe.
Według autorów raportu, nie spełnia to jednak oczekiwań pracowników, którzy odzwyczaili się już od tradycyjnego środowiska biurowego. Część z nich chciałaby mieć możliwość spędzania większej liczby dni w domu niż obecnie.
Czytaj więcej
Powrót do biura czy praca hybrydowa? To tematy aktualne w wielu firmach. Citigroup postanowił pójść trzecią drogą. Oferuje pracownikom możliwość pr...
W ramach badania przeprowadzono wywiady z pracownikami pełnoetatowymi w wieku od 20 do 64 lat, którzy ukończyli szkołę średnią lub wyższą. Łącznie przebadano ponad 42 tysiące osób z 34 krajów.
Wyniki badania wskazują, że w krajach anglojęzycznych, gdzie praca zdalna od dłuższego czasu jest już szeroko stosowana, istnieje na nią bardzo duże zapotrzebowanie (od 2,2 do 2,6 dnia w tygodniu). Obecnie jest to natomiast średnio 1,4 dnia w tygodniu – tyle przeciętnie oferują pracownikom ich pracodawcy.
Trend ten rozprzestrzenia się jednak także na miejsca, gdzie dotychczas ta forma pracy nie była tak popularna. Dziś pracy zdalnej chcą między innymi pracownicy z Japonii i Korei Południowej, choć uważano dotąd, że w tych krajach przywiązanie do pracy w biurze jest powszechne.
Zdaniem pracowników z Korei Południowej czy Japonii dobrym rozwiązaniem byłoby pracować zdalnie co najmniej jedną czwartą tygodnia. Tymczasem w Azji – jak wynika z raportu – praca zdalna to średnio jedynie 0,7 dnia w tygodniu.
Czytaj więcej
Komfortowy pokój z widokiem na jezioro, łąki i okoliczne lasy – takie warunki można znaleźć w barokowym klasztorze w Pożajściu na Litwie. Zabytkowy...
Polacy wracają do biur, choć wolą pracę z domu
Jak na tle innych krajów wygląda Polska? Raport wskazuje, że jako społeczeństwo gremialnie wróciliśmy do biur. Jeśli brać pod uwagę, że praca zdalna jest dla pracownika korzystna, to w najlepsze sytuacji są Finowie, Niemcy i Holendrzy (średnio 1 dzień pracy zdalnej w tygodniu), Hiszpanie i Szwedzi (0,9 dnia) oraz Austriacy, Węgrzy i Portugalczycy (0,8 dnia). Wskaźnik dla Polski to 0,7, jeden z najniższych w Europie, podobnie jak w przypadku Czechów, Włochów czy Norwegów. Na miejscu ostatnim znalazła się Grecja (0,5 dnia).
Podczas gdy z raportu wynika, że Polacy pracują średnio 0,7 dnia zdalnie w tygodniu, okazuje się, że nasze oczekiwania w tej kwestii są wyraźnie większe. Wpisujemy się w ogólnoświatowy trend – osoby biorące udział w badaniu chcą średnio 1,7 dnia pracy zdalnej w tygodniu. Co z kolei byliby gotowi zaakceptować polscy pracodawcy? Raport wskazuje na średnio 1,1 dnia pracy zdalnej.
Wielu ekspertów podkreśla, że osoby pracujące z domu nie są wcale mniej efektywne, niż te, które pracują w biurze. Badanie przeprowadzone w zeszłym roku przez amerykański instytut Gallupa pokazało, że to właśnie podczas pracy zdalnej pracownicy czują się najbardziej zaangażowani.
Co więcej, wiele osób docenia korzyści takiego systemu pracy na tyle, że jest skłonnych zaakceptować obniżkę wynagrodzenia średnio o 8 proc. by zachować możliwość pracy z domu – czytamy w Global Survey of Working Arrangements (G-SWA).