Charytatywny oddział firmy Airbnb zerwał współpracę z fundacją Community Organised Relief Effort (CORE), której założycielem jest popularny amerykański aktor, Sean Penn. Organizacja Penna ma kłopoty, to pokłosie dziennikarskiego śledztwa magazynu „Bloomberg Businesweek”. W fundację Penna zwątpili też inni partnerzy, między innymi Amazon i należąca do koncernu Unilever firma Liquid I.V..
Airbnb zrywa współpracę z fundacją Seana Penna
Sean Penn założył fundację Community Organised Relief Effort (CORE) wraz z aktywistką Ann Lee w 2010 roku. Organizacja zajmuje się niesieniem różnego rodzaju pomocy dla ofiar kryzysów humanitarnych na całym świecie. Niemal od początku wojny w Ukrainie CORE jest obecna również w tym kraju.
Czytaj więcej
W social mediach popularność zyskuje #corecore — niepokojące zaprzeczenie popularnych trendów, będące rodzajem sprzeciwu wobec konsumpcji, alienacj...
Po 13 latach prężnego rozwoju i utrzymywania znakomitej reputacji na wizerunku CORE pojawiły się plamy. Jak wynika z dziennikarskiego śledztwa, w przeszłości szwankowało zarządzanie finansami i zasobami ludzkimi fundacji, a co gorsza – pojawiły się zarzuty dotyczące przypadków molestowania seksualnego.
Jako pierwszy o zerwaniu współpracy z CORE przez Airbnb poinformował serwis „Bloomberg Businessweek”. To efekt śledztwa dotyczącego działalności fundacji CORE, które przeprowadzili dziennikarze magazynu, a którego wyniki opublikowano w lutym 2023 roku.
Okazało się między innymi, że istnieją wątpliwości dotyczące zarządzania finansami fundacji. Takie wnioski redakcja „Bloomberg Businessweek” wyciągnęła na podstawie analizy dokumentów oraz wywiadów z 38 obecnymi i byłymi pracownikami fundacji.
Dotąd firma Airbnb, platforma krótkoterminowego wynajmu mieszkań i domów, oferowała zakwaterowanie dla pracowników i wolontariuszy fundacji CORE. Okazało się, że koszty za noclegi dla jednej osoby w niektórych z tych obiektów były zdecydowanie powyżej średniej.
Problematyczne okazały się na przykład: nadmorska posiadłość z przystanią dla jachtu, a także willa z podgrzewanym basenem i spa. Dla kontrastu, niektórzy wolontariusze nocowali wówczas w samochodach. Kiedy wyszło to na jaw, Airbnb poprosiło fundację o wyjaśnienia. Sprawa zakończyła się zerwaniem współpracy.
Dziennikarskie śledztwo wykazało też, że fundacja przez wiele dni nie odbierała przesyłek z darami od firmy Amazon. Pojawiły się też problemy z zarządzaniem pracownikami i wolontariuszami działającymi w terenie, a także niefrasobliwym gospodarowaniem darowiznami. Okazało się też, ze CORE nie ujawniało niektórych informacji w swoich zeznaniach podatkowych.
Co gorsza, pracownicy fundacji poinformowali dziennikarzy „Bloomberga” o przypadkach molestowania seksualnego, czego dopuszczać się mieli współpracownicy CORE. Pomimo wysyłania zgłoszeń w tej sprawie, nikt poważnie nie zajął się tymi oskarżeniami.
Fundacja Seana Penna pod lupą. Amazon i Unilever mają wątpliwości
Przedstawiciele CORE zaprzeczyli wszystkim tym zarzutom. Artykuł „Bloomberga” wywołał jednak reakcje partnerów fundacji. Do Airbnb dołączył Amazon i firma Liquid I.V.
Amazon jest teraz w trakcie rewidowania warunków swojej współpracy z CORE i poprosił fundację o odniesienie się do wyników śledztwa. „Analizujemy ich odpowiedzi i zastanawiamy się, czy i jak kontynuować z nimi współpracę” – poinformował przedstawiciel Amazona w korespondencji mailowej z „Bloombergiem”.
Z kolei przedstawiciel firmy Liquid I.V. poinformował, że wstrzymała ona dostawy produktów. Firma dostarczyła dla ofiar klęsk warte ponad miliona dolarów zestawy nawadniających elektrolitów.