Premiera autobiografii księcia Harry'ego, młodszego syna króla Wielkiej Brytanii, zaplanowana została bardzo starannie. Harry, wspierany przez doradców zajmujących się PR-em i marketingiem, od kilku tygodni serwował czytelnikom, a przy okazji także swoim bliskim, kolejne szczegóły ze swojego życia. Początkiem kampanii marketingowej była premiera serialu dokumentalnego „Harry i Meghan” na Netfliksie, ale w ostatnich dniach media na Wyspach żyły fragmentami autobiografii księcia Harry'ego, a także przeciekami, które serwowały czytelnikom brytyjskie media. Czy „Spare” pokrzyżuje plany Karola III, który liczył na spokojny okres przed koronacją zaplanowaną na 6 maja 2023 roku?  

„Spare” to po angielsku „zbędny”, „zapasowy”, „dodatkowy”. Właśnie tak, zdaniem Harry'ego, nazywano go w Pałacu Buckingham, był „zapasowym” następcą tronu, bo w pierwszej kolejności godność ta przypada jego starszemu bratu Williamowi. 

Autobiografia, która w Wielkiej Brytanii ukaże się 10 stycznia, zapewne będzie bestsellerem. Harry zebrał w niej szczegóły dotyczące swojego dzieciństwa, dorastania w rodzinie królewskiej, relacji z matką, księżną Dianą, jej śmierci a także relacji z ojcem, służby wojskowej w Afganistanie, wreszcie małżeństwa z Meghan Markle, ojcostwa, a także kryzysów w relacjach z ojcem i bratem.

Autobiografia ujawnia wiele szczegółów z życia rodziny królewskiej. Część z nich poznaliśmy z przecieków jeszcze przed publikacją – chodzi między innymi o konflikt Harry'ego z bratem który, jeśli wierzyć jego słowom, wydaje się znacznie poważniejszy niż można było przypuszczać. „Chcę odzyskać mojego ojca i brata” – mówił Harry w wywiadzie poprzedzającym premierę książki. Czy „Spare” mu w tym pomoże? 

„Spare”: książę Harry uderza w rodzinę królewską

Jak donosi brytyjski dziennik „Guardian”, któremu udało zdobyć się egzemplarz książki przed jej premierą, autobiografia Harry'ego budzić będzie jeszcze więcej emocji, niż dotychczas przewidywano. Książę opisuje w niej między innymi, jak jego brat William, obecny książę Walii i następca tronu, zaatakował go w trakcie kłótni. Według doniesień medialnych, William miał miał go „powalić na podłogę”. Jak do tego doszło?

Czytaj więcej

Burza wokół dokumentu „Harry i Meghan”. Brytyjski premier chce kar

Według księcia Harry’ego, jego brat William chciał porozmawiać o rozpadzie ich braterskiej więzi oraz o zmaganiach z tabloidami. Następca tronu miał być „mocno zdenerwowany” podczas spotkania z bratem. Ze wspomnień Harry'ego wynika, że bracia zaczęli na siebie krzyczeć. 

Dyskusja zaczęła eskalować, co doprowadziło do tego, że książę Walii nazwał Meghan Markle, żonę Harry’ego, „trudną” i „chamską”. Wszystko działo się tak szybko. Złapał mnie za kołnierz, zrywając łańcuszek, a potem powalił na podłogę. Wylądowałem na psiej misce, która pękła pod ciężarem mojego ciała, a kawałki wrzynały mi się w skórę. Leżałem przez chwilę, oszołomiony, po czym podniosłem się i kazałam mu się wynosić" — czytamy. Ostatecznie William miał przeprosić brata za swoje zachowanie. 

Wiliam, Harry, Karol i Kamila

Fragment książki dotyczący konfliktu między braćmi nie jest jednak jedynym, który może być szokujący dla czytelników. Z doniesień brytyjskiej prasy wynika, że w „Spare” Harry pisze także między innymi o tym, że wraz z Williamem wielokrotnie apelowali do ojca, by nie żenił się z Kamilą. Harry ujawnił też, że nie miał wystarczającego wsparcia emocjonalnego od ojca po śmierci matki, księżnej Diany. Przyznał się też do tego, że zdarzało mu się zażywać kokainę i inne narkotyki.

W „Spare” nie brakuje też fragmentów dotyczących zarówno wcześniejszych związków Harry’ego, jak i jego małżeństwa z Amerykanką Meghan Markle. Książę opisuje w biografii, iż niektóre z jego związków zostały zakończone z powodu nacisków ze strony członków rodziny królewskiej.

Czytaj więcej

Windsorowie czyli „Firma”. Elżbieta II panowała, ale też zarządzała rodziną

Biorąc pod uwagę, że informacje zawarte w książce Harry’ego są bardzo szczegółowe, część ekspertów przypuszcza, że „Spare” może wzmocnić rosnący wśród Brytyjczyków sprzeciw wobec rasizmu, mizoginii czy bogactwa rodziny królewskiej, może podważyć publiczną zgodę na funkcjonowanie monarchii w obecnym kształcie. Może, ale nie musi – bo dla Brytyjczyków książę Harry nie jest bohaterem jednoznacznie pozytywnym, a ocena jego osoby od dawna dzieli opinię publiczną. 

Brytyjczycy mają dość zachowania księcia Harry’ego

Jak oceniają księcia Harry'ego Brytyjczycy? Tuż po premierze serialu dokumentalnego „Harry i Meghan”, który obejrzeć można na Netfliksie, dziennik „The Times” postanowił zbadać, jak obywatele Wielkiej Brytanii odbierają księcia Harry'ego. Wyniki sondażu zleconego firmie badawczej YouGov są dość zaskakujące, wynika z nich bowiem, że 44 proc. respondentów jest za odebraniem mu tytułu książęcego. Przeciwnego zdania jest 32 proc. badanych.  

Okładka książki „Spare”.

Okładka książki „Spare”.

Penguin Random House

Jedynie 7 proc. Brytyjczyków nabrało sympatii dla księcia i księżnej Sussex po obejrzeniu dokumentu Netfliksa. 44 proc. ankietowanych myśli zaś obecnie „cieplej” o księciu Williamie i księżnej Kate. 

Badanie wskazuje zatem, że Brytyjczycy nie akceptują krytyki księcia Harry'ego pod adresem rodziny królewskiej. 

W serialu dokumentalnym „Harry i Meghan”, książę także nie jest zbyt skryty. Wspomina między innymi, że gdy wraz z żoną powiadomił rodzinę o planach przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych, William "krzyczał na niego", a ojciec "mówił rzeczy, które nie były prawdą". Wspomina także, że służby prasowe rodziny królewskiej prowadzą "brudną grę z mediami” i sugeruje, że niechęć, z jaką Meghan Markle spotkała się w Pałacu Buckingham, mogła wynikać z tego, że lepiej wykonywała obowiązki reprezentacyjne od Williama i Kate.

„Chcę odzyskać ojca i brata”

Brytyjska premiera „Spare” miała być książkowym wydarzeniem roku na tamtejszym rynku. Miesiące przygotowań i starannie zaplanowana kampania promocyjna miała w tym pomóc. Nie udało się jednak uniknąć przecieków, które popsuły szyki wydawnictwu Penguin Random House, wydawcy „Spare”. Najpierw do prasy brytyjskiej trafiły przecieki z fragmentami książki, a potem okazało się, że część księgarni w Hiszpanii zaczęła sprzedawać „Spare” przed terminem. 

Jak uważa BBC, powołując się na analityków rynku książkowego, przecieki nie będą miały znaczącego wpływu na sprzedaż autobiografii księcia Harry'ego. Być może wręcz w tym pomogą, bo zapewniły wydawnictwu dodatkowy czas antenowy i zwiększone zainteresowanie potencjalnych czytelników i czytelniczek.

Jednak poza aspektem czysto komercyjnym, co najmniej równie istotna dla Harry'ego jest kwestia relacji z rodziną. W ostatnich dniach w wywiadzie telewizyjnym książę podkreślał, że zależy mu bardzo na rodzinie. „Chciałbym odzyskać ojca i brata” – mówił. „Kocham mojego ojca. Kocham mojego brata. Kocham moją rodzinę. Nie zrobiłem nic z zamiarem skrzywdzenia ich” – podkreślał Harry. 

Relacje Harry’ego z rodziną królewską zaczęły się pogarszać w styczniu 2020 roku, kiedy wraz z żoną Meghan poinformowali, że „zamierzają pracować na rzecz osiągnięcia finansowej niezależności, wciąż wspierając jej królewską mość”. Oznaczało to, że nie będą już pełnić oficjalnych funkcji w brytyjskiej rodziny królewskiej.

Harry i Meghan zapowiedzieli także, że zamierzają odtąd mieszkać i w Wielkiej Brytanii, i USA, skąd pochodzi Markle. W 2021 roku Pałac Buckingham poinformował, że „Książę i księżna Sussex potwierdzili Jej Królewskiej Mości, że nie powrócą jako aktywni członkowie rodziny królewskiej”. „Chociaż wszyscy są zasmuceni tą decyzją, książę i księżna pozostają ukochanymi członkami rodziny” - podkreślano. Rozstanie miało przebiegać w złej atmosferze, a Harry i Meghan podkreślali, że nie dostawali wsparcia od członków rodziny królewskiej.

We wrześniu 2022 roku, w trakcie uroczystości pogrzebowych po śmierci Elżbiety II, doszło do spotkania braci, a także ojca, nowego króla brytyjskiego. Te spotkania miały jednak podobno przebiegać w bardzo napiętej atmosferze.