Reklama

Artystka podmieniała w rosyjskich sklepach metki z cenami na informacje o wojnie

Sasza Skoczilienko, rosyjska artystka, podjęła nietypową próbę informowania mieszkańców Sankt Petersburga o tym, co naprawdę dzieje się w Ukrainie. Teraz grozi jej od 5 do 10 lat więzienia – pisze o tym niezależny rosyjski serwis Mediazona.
Sasza Skoczilienko w teledysku do nagranej przez siebie piosenki „Bitcoiny”.

Sasza Skoczilienko w teledysku do nagranej przez siebie piosenki „Bitcoiny”.

Foto: Sasza Skoczilienko/Youtube

31–letnia Sasza Skoczilienko to, jak pisze „Mediazona”, znana w Petersburgu artystka i wydawczyni komiksów. Według informacji przedstawionych przez śledczych 31 marca Skoczilienko wieczorem w sklepie spożywczym „Pieriekriestok” w Petersburgu zamieniała metki z cenami produktów spożywczych na przygotowane przez siebie ulotki z informacjami na temat wojny w Ukrainie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Firma kurierska z Rosji odmawia wysyłania żołnierskich paczek. Żąda paragonów

Jak twierdzą śledczy, były to „nieprawdziwe informacje o działaniach wojsk Federacji Rosyjskiej”. Za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji grozi w Rosji kara więzienia od 5 do 10 lat. Na razie sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci aresztu na 30 dni.

Utwór Saszy Skoczilienko: „Bitcoiny”

Ulotki przygotowane przez Saszę Skoczilienko wyglądały niemal identycznie jak metki z cenami, które umieszczane są w rosyjskich sklepach. Jednak zamiast opisów produktów, artystka umieściła antywojenny przekaz.

Reklama
Reklama

Zatrzymajcie wojnę. W ciągu pierwszych trzech dni poległo 4300 rosyjskich żołnierzy. Dlaczego telewizja o tym milczy?  

Rosyskie pociski zniszczyły już ponad 20 instytucji medycznych w Ukrainie.

Rosyjskie wojska zniszczyły 80 procent miasta Mariupol. W imię czego?

Moi znajomi kryją się na stacjach metra przed rosyjskimi bombardowaniami. Żaden z nich nie jest nazistą. Zatrzymajcie wojnę.

Jak twierdzi dziennikarz Mediazony, pomysł zamiany cen w sklepach na ulotki antyfeministyczne narodził się wśród członkiń ruchów feministycznych w Rosji. „Władze długo nie postrzegały nas jako ruchu politycznego, dlatego przez pewien czas byłyśmy w mniejszym stopniu narażone na represje” – twierdzą przedstawicielki feministek rosyjskich, które cytuje Mediazona, powołując się na kanał feministek w rosyjskim serwisie społecznościowym Telegram. „W Rosji działa 45 grup feministycznych, od Kaliningradu po Władywostok. Wzywamy organizacje feministyczne i samodzielne feministki, by przyłączyły się do walki z wojną i rządem, który ją rozpoczął”. 

Ulotki, które umieszczane są w rosyjskich sklepach przez członkinie ruchów feministycznych sprzeciwi

Ulotki, które umieszczane są w rosyjskich sklepach przez członkinie ruchów feministycznych sprzeciwiających się wojnie.

Foto: Feministskoje Antiwojennoje Coprotiwlienje (ФАС)

Reklama
Reklama

„Zamieniając coś, do czego ludzie przywykli na coś nietypowego, pokazujemy, że każdy fragment naszego kraju ucierpi w wyniku wojny. W ten sposób nie pozwalamy też, by ludzie przymykali oko na to, co się dzieje. Ponieważ ceny rosną każdego dnia, (nasze etykiety) powinny przyciągać więcej uwagi” – piszą feministki na swoim kanale w Telegramie.  

Społeczeństwo
Nocna prohibicja w Warszawie przegłosowana. Zakaz sprzedaży alkoholu od 1 czerwca 2026
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Społeczeństwo
Nowy symbol luksusu. Najbogatsi buntują się przeciw globalnemu trendowi
Społeczeństwo
Kod dostępu do „szklanego sufitu”. Rok 2026 zmieni język polskiego biznesu
Społeczeństwo
Młode pokolenie broni się przed sztuczną inteligencją. Czy bałagan nas uratuje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama