Reklama

Im mniej, tym lepiej. Nowy trend wśród restauracji coraz popularniejszy

Niewielka przestrzeń na maksymalnie kilka stolików i przytulna atmosfera – takie warunki zapewniają mikrorestauracje. W całej Europie jest ich coraz więcej. Mała liczba miejsc dla gości to zazwyczaj wyzwanie dla restauratorów. Mimo to tego typu lokale stają się coraz popularniejsze.
Mikrorestauracje zwykle mają kilka, kilkanaście miejsc dla gości. To stwarza niezwykle intymną relac

Mikrorestauracje zwykle mają kilka, kilkanaście miejsc dla gości. To stwarza niezwykle intymną relację między szefem kuchni

Foto: Edward Howell Unsplash

Mikrorestauracje liczą zazwyczaj kilka, czasem kilkanaście stolików. Próżno szukać tam wielkich sal czy długich stołów odpowiednich na spotkania korporacyjne. Nie da się też organizować dużych eventów, a więc czegoś, co często stanowi istotną część przychodu w gastronomii. Krótko mówiąc – dla restauratora potencjalnie to ryzyko, że na lokalu trudniej będzie zarabiać. Mimo to pojawia się coraz więcej mikrorestauracji. Co stanowi o sile tego zjawiska?

Miniaturyzacja gastronomii. Jak zarobić na mikrorestauracji?

Dla wielu gości mała, kameralna restauracja to atut – zapewnia przytulność i spokój, a więc rzeczy, za którymi coraz częściej tęsknią mieszkańcy dużych miast. Niewielkie restauracje stwarzają możliwość nawiązania bliższej relacji między gośćmi a obsługą, w tym z szefem kuchni – a także między samymi gośćmi. Zdarza się, że zaczynają oni ze sobą rozmawiać i wymieniają się wrażeniami na temat tego, co jedzą i piją. Inne jest też samo doświadczenie kulinarne: mała przestrzeń sprzyja skupieniu uwagi na potrawie, o co trudniej w dużych lokalach, w których cały czas coś się dzieje.

Czytaj więcej

Koniec jednej z najsłynniejszych restauracji na świecie. „Zamykamy ten rodział”

Niewielkie restauracje przyciągają nie tylko pary czy małe grupy, ale coraz częściej również osoby, które chcą zjeść w pojedynkę. Mikrorestauracje wpisują się więc we wciąż popularny trend „solo dining”. 

Zmiany w preferencjach gości to jedna strona wzrostu popularności mikrorestauracji. Drugą stroną są rosnące koszty prowadzenia biznesu w branży gastronomicznej. Rosną ceny energii i produktów żywnościowych, droższy staje się najem powierzchni.

Reklama
Reklama

Zgodnie z „tradycyjnym” modelem prowadzenia lokalu gastronomicznego wszystkie te koszty zabezpieczano, wykorzystując efekt skali. Wystarczała duża liczba miejsc w restauracji – nawet jeżeli w danym miesiącu nie osiągnięto kompletu rezerwacji.

Z czasem wzrost kosztów prowadzenia dużych restauracji zaczął przytłaczać ich właścicieli – głównie ze względu na fakt, że z powodu rosnących kosztów życia w wielu krajach coraz mniej ludzi jada poza domem. Restauratorzy obierają więc odwrotną strategię – i stawiają na restauracje liczące co najwyżej kilka stolików. Wada staje się zaletą, a kluczowe znaczenie zyskuje pojęcie „doświadczenia”, za które goście są gotowi zapłacić więcej.

Mikrorestauracje. Nowy symbol ekskluzywności 

Skala kosztów niewielkich restauracji jest znacznie mniejsza w porównaniu z dużymi restauracjami na kilkadziesiąt czy sto miejsc. Właściciele mikrorestauracji muszą płacić mniejsze rachunki za media, kupować mniej produktów i zatrudniać mniej osób.

Oczywiście nadal muszą poradzić sobie z kosztami. Ryzyko poniesienia porażki jest spore: podczas gdy duża restauracja nie odczuwa kilku pustych miejsc danego wieczoru, dla niewielkiego lokalu robi to ogromną różnicę, zwłaszcza jeżeli sytuacja powtarza się kilka razy w ciągu miesiąca.

Właściciele mikrorestauracji mają na to jednak kilka sposobów. Wiele z takich mikrolokali to wysokiej klasy miejsca z wysokimi cenami za dopracowane i przemyślane potrawy przygotowywane przez doświadczonych szefów kuchni. Niektóre restauracje funkcjonują też jako przestrzenie prywatnych spotkań. Wyjątkowe doświadczenia kulinarne, oryginalny wystrój wnętrz i obsługa na najwyższym poziomie tworzą wokół danego miejsca aurę ekskluzywności, która pozwala zagwarantować lokalowi komplet rezerwacji.

Innym rozwiązaniem na zapewnienie mikrorestauracjom stabilności finansowej jest polityka płatnych rezerwacji. To zabezpieczenie dla restauracji na wypadek odwołania rezerwacji w ostatniej chwili. 

Reklama
Reklama

Jedną z najsłynniejszych mikrorestauracji na świecie jest Sukiyabashi Jiro w tokijskiej dzielnicy Ginza. Lokal mieści się w przejściu podziemnym, ma jedynie 10 miejsc dla gości i wypracowaną przez lata opinię miejsca, do którego warto przyjechać nawet z zagranicy. Tę reputację umocniło zdobycie (oraz utrzymanie) przez lokal trzech gwiazdek w przewodniku Michelin. To przełożyło się na ogromne zainteresowanie Sukiyabashi Jiro. W tym wypadku kluczowa jest jakość składników, ale ogromne znaczenie ma też samo doświadczenie – obserwowanie pracy szefa kuchni, który bezpośrednio obsługuje gości, patrzy na ich reakcję i wdaje się z nimi w rozmowę.

Podobny model działania wykorzystują mikrorestauracje, które powstają w Europie – z uwagi na wielkość lokalu, goście w pewnym sensie biorą udział w przygotowywaniu potraw, są częścią całego procesu i doświadczają czegoś, co nie jest dostępne na co dzień w większości restauracji – nawet tych, z otwartymi kuchniami.

Miniaturyzacja to w ogóle zjawisko, które staje coraz powszechniejsze na wielu poziomach działania gastronomii. Zmniejszeni ulegają porcje, po części dlatego, że coraz większy odsetek gości dba o linię, po części, bo rosnąca powszechność stosowania środków ograniczających łaknienie i wspomagających utratę wagi, powoduje, że po prostu mamy mniejszy apetyt.

Zmniejsza się też menu – kilka dekad temu wyznacznikiem prestiżu lokalu było wielostronicowe menu pozwalające gościom wybierać spośród kilkudziesięciu potraw. Dzisiaj w ekskluzywnych restauracjach całe menu to jedna kartka A4, czasem jeszcze mniejsza. Szefowie kuchni ograniczają wybór, stawiając na swoją autorską propozycję dań, które będą dla gości niezapomnianym doświadczeniem. Skróceniu ulegają też opisy potraw – normą stało się też to, że dzisiaj to zaledwie kilka rzeczowników odnoszących się do głównych składników. Zdawkowy opis wzbudza zainteresowanie i ciekawość gości tym, co pojawi się na ich stołach.  

 

Restauracje
Słynny dom mody podbija gastronomię. Gwiazdka Michelin w siedem miesięcy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Restauracje
Koniec jednej z najsłynniejszych restauracji na świecie. „Zamykamy ten rodział”
Restauracje
Koniec słynnej dwugwiazdkowej restauracji w Londynie. Przegrała ze wzrostem cen
Restauracje
Znana restauracja traci gwiazdkę Michelin. Jej szef kuchni walczył o to od lat
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama