Kraj, który się uzależnił od fast fashion. Kupują 2 razy więcej niż średnia w UE

Przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej kupuje rocznie ok. 26 kilogramów ubrań – wynika ze statystyk. Jest jednak w UE kraj będący w tej kategorii liderem nie tylko europejskim, ale i globalnym.

Publikacja: 14.05.2024 11:38

Przeciętny Irlandczyk rocznie kupuje ok. 53 kilogramy nowych ubrań. To rekord – Europy i świata.

Przeciętny Irlandczyk rocznie kupuje ok. 53 kilogramy nowych ubrań. To rekord – Europy i świata.

Foto: Laura Unsplash

Choć coraz więcej mówi się o takich kwestiach jak bardziej zrównoważone kupowanie ubrań i moda cyrkularna, to sfera tak zwanej szybkiej mody (ang. fast fashion) wciąż rośnie w siłę. Jednym najbardziej „uzależnionych” od tanich ubrań krajów na świecie okazuje się Irlandia. Z czego to wynika?

Irlandczycy uzależnili się od szybkiej mody. Nikt nie kupuje tak dużo nowych ubrań

Branża odzieżowa to jedna z tych gałęzi przemysłu, które w największym stopniu odpowiadają za zanieczyszczenie środowiska. Świadomym tego jest coraz większe grono konsumentów, którzy starają się kupować mniej ubrań, stawiając na wyroby lepszej jakości.

Niegdysiejsi liderzy branży fast fashion – na przykład hiszpański koncern Inditex czy szwedzki H&M – od pewnego czasu starają się zerwać z tą reputacją i podejmują pewne kroki, mające zachęcić klientów do bardziej zrównoważonego kupowania. Mimo to zdaniem wielu obserwatorów działań tych innych marek jest jeszcze przed nimi wiele do zrobienia.

Czytaj więcej

Najbogatszy człowiek świata sprzedaje słynny dom mody? Stał się za mało luksusowy

Od kilku lat miejsce H&M, Inditexu i innych gigantów branży odzieżowej zajmują chińskie marki Shein i Temu. Zalew reklam bardzo tanich, kiepskiej jakości ubrań padają na podatny grunt, zwłaszcza w gronie młodszego grona klientów – choć nie tylko.

Okazuje się, że najbardziej chłonnym rynkiem dla marek wpisujących się w sferę szybkiej mody jest Irlandia. Z analiz amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska statystyczny mieszkaniec tego kraju kupuje średnio aż 53 kilogramy nowych ubrań. To ponad dwa razy więcej niż wynosi średnia europejska, czyli 26 kilogramów rocznie per capita – jak wynika z najnowszych danych Europejskiej Agencji Środowiska.

Irlandia nie ma sobie równych zarówno w Europie, jak i na świecie. Najnowszy raport Europejskiej Agencji Środowiska podaje, że przykładowo Niemcy kupują niecałe 18 kilogramów nowych ubrań na głowę, Francuzi – 9,5 kilograma, zaś Czesi – tylko siedem kilogramów.

Dlaczego Irlandczycy kupują tak dużo nowych ubrań?

Jak to się stało, że Irlandia wyrosła na światowego lidera pod względem konsumpcji nowych ubrań, zwłaszcza z tanich sieciówek? Eksperci winią za to internet, w tym media społecznościowe – naturalne środowisko życia dla przedstawicieli młodego pokolenia, czyli najważniejszej obecnie grupy docelowej dla marek odzieżowych.

„Reklamy odgrywają ogromną rolę w nadkonsumpcji” – mówi Mark Sweeney, menedżer pracujący w sieci sklepów charytatywnych Oxfam i prezes organizacji Charity Retail Ireland w rozmowie z dziennikiem „Irish Examiner”. „Są na bocznych paskach na niemal każdej stronie internetowej. Mam dwoje małych dzieci, które, grając na moim iPadzie, co kilka minut widzą reklamy Shein i Temu” – dodaje Sweeney.

Ekspert dodaje, że bardzo istotnym kanałem reklamowym zarówno dla tych marek, jak i europejskich gigantów fast fashion, są konta influencerów i influencerek, które obserwują miliony młodych ludzi. Prezentując wyroby z sieciówek, ich polecenia wydają się bardziej autentyczne, a co za tym idzie – godne zaufania.

Taka strategia przynosi markom wymierne korzyści. Jak ustalił „Financial Times”, w 2023 roku Shein zarobił rekordowe dwa miliardy dolarów.

Efekt? Wciąż daleka perspektywa uporania się ze sferą szybkiej mody. Z raportu zajmującej się badaniami rynkowymi firmy McKinsey wynika, że z wyżej wymienionych 26 kilogramów nowych ubrań, które statystyczny Europejczyk kupuje w ciągu roku, wyrzuca on aż 11 kilogramów.

Choć coraz więcej mówi się o takich kwestiach jak bardziej zrównoważone kupowanie ubrań i moda cyrkularna, to sfera tak zwanej szybkiej mody (ang. fast fashion) wciąż rośnie w siłę. Jednym najbardziej „uzależnionych” od tanich ubrań krajów na świecie okazuje się Irlandia. Z czego to wynika?

Irlandczycy uzależnili się od szybkiej mody. Nikt nie kupuje tak dużo nowych ubrań

Pozostało 89% artykułu
Moda
Potentat rynku dóbr luksusowych zamyka pierwszy „demokratyczny dom mody”
Moda
Koniec słynnej marki modowej. Żona Nicka Cave'a rezygnuje po 10 latach
Moda
Europejska ojczyzna mody na równi pochyłej. Zamknięto 17 tysięcy butików
Moda
Słynna brytyjska marka w tarapatach. Przegrała z modą na „cichy luksus”?
Moda
Victoria’s Secret wraca z pokazami „aniołków”. Koniec kryzysu słynnej marki?