Spodnie wylicytowane podczas aukcji w mieście Reno w amerykańskim stanie Nevada, mogą być zdaniem organizatorów wydarzenia najstarszą zachowaną parą dżinsów. Wydobyto je z kufra znajdującego się w statku S.S Central America, który zatonął w pobliżu wybrzeża Karoliny Północnej na wschodnim wybrzeżu USA w 1857 roku
„Dżinsy były wśród 270 licytowanych rzeczy z okresu gorączki złota" - poinformował w rozmowie z BBC sklep z antykami Holabird Western Americana Collections, który prowadził aukcję.
Najstarsze dżinsy na świecie. Czy to Levi Strauss?
Statek S.S Central America, w którego wraku znajdowały się spodnie, płynął z Panamy do Nowego Jorku i zatonął podczas huraganu we wrześniu 1857 roku. Zginęło wówczas 425 z 578 pasażerów oraz członków załogi.
Wrak maszyny odkryto w 1988 roku u wybrzeży Karoliny Południowej. Prawa do rzeczy, które się w nim znajdowały, w tym także ładunku kalifornijskiego złota, były przedmiotem trwającej przez lata batalii prawnej. Statek odnaleźć miał poszukiwacz skarbów Thomas G. Thompson, którego wielokrotnie oskarżono o to, że nie przekazał dochodów z odnalezionych we wraku skarbów tym, którzy zainwestowali w jego poszukiwania.
W 2012 roku mężczyzna został pozwany przez niektóre z tych osób. Ostatecznie sąd wydał Thompsonowi nakaz stawienia się w sądzie w celu ujawnienia lokalizacji złota pochodzącego z wraku. Aby tego uniknąć, mężczyzna zbiegł, ale w 2015 roku władzom ścigania udało się go zatrzymać w jednym z hoteli na Florydzie. Do tej pory przebywa w zakładzie karnym.
Czytaj więcej
Znoszone sandały Birkenstock, należące niegdyś do Steve'a Jobsa, pochodzące z czasów, gdy zakładał on firmę Apple, sprzedano na aukcji za ponad 218...
Spodnie odnaleziono w kufrze należącym do Johna Dementa, mieszkańca stanu Oregon, który – jak zaznaczają eksperci – mógł je kupić w San Francisco. Są wykonane z grubego materiału i posiadają rozporek zapinany na pięć guzików, co wskazuje na to, że mogły być spodniami roboczymi należącymi do górnika.
Zdaniem niektórych specjalistów mogły być one jednym z pierwszych modeli spodni sprzedawanych przez Levi Straussa – twórcę pierwszego przedsiębiorstwa produkującego dżinsy. Strauss był pochodzącym z Niemiec żydowskim imigrantem w Stanach Zjednoczonych. Założone przez niego przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w 1853 roku. „Rozporek jest niemal identyczny, jeśli nie dokładnie taki sam, jak jest w dzisiejszych Levisach, włączając w to styl, kształt i rozmiar guzików” – zaznaczają.
Historyczka Tracey Panek w rozmowie z BBC zaprzeczyła temu jednak, podkreślając, że nie ma "żadnego związku między firmą Levi Strauss a spodniami z aukcji". Jej zdaniem nie należały one także do górnika. - Spodnie nie są wcale wykonane z dżinsu i zostały wyprodukowane wiele lat przed tym, jak Levi Strauss opatentował swoje spodnie. Co więcej, zapinane są na guziki, które były dość powszechne w XIX wieku - podkreśliła.
Dom aukcyjny zaznacza, że niezależnie od tego, czy znalezisko ma coś wspólnego z popularną na całym świecie marką, jest to niesamowite odkrycie. „Te spodnie są jak pierwsza flaga na Księżycu, to historyczny moment w historii” – podkreślono.
Podczas aukcji, która odbyła się 3 grudnia sprzedano także inne cenne przedmioty pochodzące z wraku statku. Wylicytowano między innymi ubrania z połowy XIX wieku, mosiężny dzwon zakupiony za 18 tysięcy dolarów, szklaną popielniczkę wartą 1500 dolarów, a także sztućce i przedmioty kuchenne.
Pochodzące z S.S Central America „skarby”, które nie zostały dotychczas kupione, mają trafić na aukcję w lutym 2023 roku.