Letnie wyjazdy w Alpy to dla wielu Europejczyków – również Polaków – stały punkt wakacji. Niestety, w coraz większym stopniu letnie szusowanie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Na fali wyjątkowo wysokich temperatur, które doprowadzają do intensywnego topnienia lodowców, kolejne kurorty – ostatnio Zermatt – zamykają swoje trasy dla narciarzy.

„Katastrofalna” sytuacja na stokach. Kurort w Zermatt zamyka trasy narciarskie

W szwajcarskim Zermatt znajduje się najwyżej położony, a także jeden z największych w Europie obszarów z trasami narciarskimi. Był również jedynym ośrodkiem narciarskim na Starym Kontynencie, w którym trasy były otwarte przez cały rok.

Był, ponieważ pod koniec ubiegłego tygodnia operator kolejek linowych Zermatt Bergbahnen wydał komunikat o tymczasowym wstrzymaniu funkcjonowania infrastruktury narciarskiej na lodowcu Theodul – zarówno tras narciarskich, jak i wyciągów. Jako powód firma podała utrzymujące się niesprzyjające warunki pogodowe, przede wszystkim utrzymujące się od kilku tygodni wysokie temperatury.

Czytaj więcej

Muzeum na Litwie jednym najpiękniejszych na świecie. Prestiżowa nagroda

Upalne lato, które dotyka również alpejskie lodowce, sprawia, że temperatury w nocy są zbyt wysokie, aby warstwa lodu i śniegu miała szansę się ustabilizować i stworzyć bezpieczne warunki dla narciarzy. Dochodzą do tego również takie zjawiska jak burze z intensywnymi deszczami, a także przesuwanie się coraz wyżej izotermy 0°C, czyli punktu, w którym temperatura powietrza osiąga właśnie ten poziom.

„Przykładamy wielką wagę do tego, aby nasi goście mogli cieszyć się szusowaniem w dobrych i bezpiecznych warunkach przez cały sezon. Jeżeli te warunki nie są wystarczające, musimy dopasowywać nasze działania do naturalnych warunków” – napisał w oświadczeniu cytowany przez szwajcarskie media Martin Hug, prezes firmy Zermatt Bergbahnen, operatora infrastruktury narciarskiej w kurorcie Zermatt.

Alpejskie lodowce topnieją. Coraz mniej miejsc na narty latem

Zermatt Bergbahnen zapewnia jednocześnie, że warunki na stokach są nieustannie monitorowane i jak tylko sytuacja pogodowa umożliwi bezpieczne korzystanie z infrastruktury narciarskiej, trasy w Zermatt otworzą się ponownie. Obecnie na stokach ośrodka mogą trenować jedynie zawodnicy należący do profesjonalnych zespołów narciarskich, ale nadal w ograniczonym trybie – i w kiepskich warunkach.

„Dla nas to dobre rozwiązanie, bo trening kończy się po godzinie lub dwóch i możemy odpocząć. Przykro się jednak patrzy, jak lodowiec staje się coraz ciemniejszy i trudniej dostępny” – powiedział w rozmowie ze szwajcarskim nadawcą publicznym RTS drużynowy mistrz olimpijski Tanguy Nef.

„Takie lata jak te mają katastrofalny wpływ na lodowce, toteż w Zermatt prawdopodobnie będziemy mogli uprawiać narciarstwo letnie jeszcze przez kilka najbliższych lat, jednak w dłuższej perspektywie jest jasne, że jest ono skazane na zagładę” – mówi cytowany przez szwajcarski serwis informacyjny SWI geomorfolog Christophe Lambiel z Uniwersytetu w Lozannie.

Ostatni raz kurort w Zermatt musiał zamknąć swoje trasy pod koniec lipca 2022 r. Infrastrukturę uruchomiono ponownie 20 sierpnia tego samego roku, kiedy temperatury nieco się obniżyły i spadł świeży śnieg.

Drugim – oprócz Zermatt – alpejskim ośrodkiem narciarskim, który działał przez cały rok, był słynny Hintertux w Austrii. Również tam wysokie temperatury regularnie dają się we znaki i już na początku tego roku operator tamtejszej infrastruktury narciarskiej ogłosił jej zamknięcie w okresie od lipca do sierpnia 2026 r.