Luciano Benetton, twórca słynnej marki odzieżowej, która w przyszłym roku będzie świętowała swoje sześćdziesięciolecie, postanowił odejść z firmy, którą założył. Powodem tej decyzji jest konflikt sędziwego biznesmena z zarządem firmy, którego tłem jest gigantyczna dziura w budżecie przedsiębiorstwa – informuje dziennik „Corriere della Sera”.
Benetton: twórca firmy odchodzi. W tle konflikt z prezesem
Luciano Benetton założył markę odzieżową, którą nazwał własnym nazwiskiem, w 1956 roku w Treviso w regionie Veneto na północy Włoch. Choć gwiazda marki w ostatnich latach nieco przygasła, do dziś kojarzy się ona z dzianinowymi ubraniami w żywych kolorach, a także z przykuwającymi wzrok i zapadającymi w pamięć reklamami.
Niestety, realia firmy Benetton Group nie są już tak kolorowe. Z powodu potężnych problemów finansowych firmy, ale przede wszystkim – z braku porozumienia z jej zarządem – 89-letni Luciano Benetton postanowił odejść z zarządu firmy. Biznesmen ogłosił swoją decyzję w ostatnią sobotę w wywiadzie, który opublikowano na łamach włoskiego dziennika „Corriere della Sera”.
Czytaj więcej
„Cichy luksus”, trend, który zawładnął branżą mody w ostatnich kilkunastu miesiącach, wielu markom pozwolił zwiększyć sprzedaż. Okazuje się jednak,...
Jak poinformował Benetton, dziura w budżecie firmy sięga stu milionów euro, co wyszło na jaw dopiero przed kilkoma miesiącami. Za jej powstanie biznesmen wini prezesa firmy, którego powołano na to stanowisko w 2020 roku (jest nim Massimo Renon). Zdaniem Benettona do tak złej kondycji firmę w dużej mierze doprowadziły decyzje prezesa w kwestii zatrudniania oraz zwalniania poszczególnych menedżerów.
Jak stwierdził Benetton w wywiadzie, o istnieniu deficytu dowiedział się dopiero we wrześniu ubiegłego roku. Biznesmen w mocnych słowach opisał swoje trudne relacje z zarządem firmy, nazywając nowych menedżerów najwyższego szczebla „aroganckimi” i „niekompetentnymi”.
„Takie zdania jak »My postanowiliśmy, a ty musisz się do tego dopasować«, których nigdy nie słyszało się w naszej firmie, pokazuje kaliber nowej kadry kierowniczej” – powiedział Benetton. „Krótko mówiąc, zaufałem im i popełniłem błąd. Zostałem zdradzony w pełnym znaczeniu tego słowa”.
Benetton w tarapatach. Kto wyprowadzi słynną markę na prostą?
To nie pierwszy raz, kiedy Luciano Benetton odszedł z zarządu swojej firmy. Pierwszy raz miało to miejsce in 2012 roku. Wtedy jednak kondycja firmy była bardzo dobra: zyski sięgały dwóch miliardów euro rocznie.
Benetton wrócił do firmy jako członek zarządu w 2018 roku. Jak stwierdził w wywiadzie, skłoniły go do tego jedynie namowy jego brata Gilberto. Firma znajdowała się w kiepskiej kondycji, notując od 2013 roku straty na poziomie miliarda euro.
Luciano Benetton zdołał jednak uzdrowić kondycję firmy i w 2019 roku przyjął nominację na stanowisko jej prezesa. Jego kadencja dobiegnie końca w czerwcu 2024 roku.
Na pytanie dziennikarza „Corriere della Sera”, czy ma poczucie winy za całą sytuację, Benetton przyznał, że w relacjach na takim szczeblu jak zarząd firmy nietrafione decyzje personalne nadal się zdarzają i czasem trudno przewidzieć ich konsekwencje. „Nie szukam jednak wymówek i biorę pełną odpowiedzialność za moje złe wybory” – podkreślił Luciano Benetton.
Źródła: Corriere della Sera, Le Monde