Książulo jest jednym z najpopularniejszych polskich youtuberów. Na swoim kanale prezentuje recenzje jedzenia m.in. z restauracji, hoteli oraz jarmarków. Tym razem w ramach współpracy z Żabką wypuścił linię gotowych produktów „Pizza Fat”. Klienci będą mogli wybrać wariant z pepperoni lub serowy z jalapeño. Pizza ważąca około 545 g ma kosztować 24,99 zł. Co o jej składzie sądzą dietetycy?

Czytaj więcej

Po latach życia w Polsce wracają do Ukrainy mimo wojny. „Nie czułam się tu jak u siebie”

Kaloryczność i skład budzą zastrzeżenia dietetyków

Joanna Kuśmierczyk, dietetyczka i technolożka żywności, w rozmowie z „Faktem” ostro oceniła pizzę Książula. „Ta z pozoru niewinna pizza to w rzeczywistości biochemiczne wyzwanie dla organizmu” – stwierdziła. Dietetyczka zwróciła uwagę zwłaszcza na jej kaloryczność – cały produkt dostarcza 1655 kcal, co stanowi równowartość niemal całego zapotrzebowania kalorycznego dorosłej kobiety. Bardzo niepokojąca jest też duża zawartość soli – aż 11,5 g, czyli ponad dwa razy więcej niż wynosi maksymalna norma dzienna według WHO.

Joanna Kuśmierczyk przyznała, że skład pizzy to dla organizmu „glikemiczny rollercoaster”. „Natychmiastowy skok cukru we krwi, a godzinę później potężny zjazd energetyczny i wilczy głód pod wieczór” – skwitowała. Duża ilość tłuszczu (66 g w jednej pizzy) to zdaniem ekspertki „prosta droga do wywołania ukrytych stanów zapalnych”. Jedynym dobrym składnikiem według niej jest mozzarella. Reszta to, jak wymienia, rafinowane węglowodany pochodzące m.in. z białej mąki i skrobi modyfikowanej, tanie tłuszcze z chemicznymi aromatami, polepszacze, węglan sodu, cukier i szereg innych chemicznych dodatków. Wszystko to stanowi bardzo duże obciążenie dla naszego układu pokarmowego.

Czytaj więcej

Po 40 latach wraca słynna linia kolejowa. Turyści dojadą pod same Góry Stołowe

Eksperci odradzają regularne spożywanie gotowych produktów

Ocenę pizzy Książula przeprowadził również Michał Wrzosek, doktor dietetyki i twórca internetowy, który na swoim kanale edukuje na temat zdrowego odżywiania i odchudzania. W rozmowie z Onetem negatywnie ocenił skład produktu i zakwalifikował go jako „żywność rekreacyjną”, po którą można sięgać jedynie od czasu do czasu, ale zdecydowanie nie traktować jako regularnego posiłku w diecie. „Wysoka kaloryczność to tylko jeden z powodów” – stwierdził. Michał Wrzosek zwrócił również uwagę na obecność nasyconych kwasów tłuszczowych, dużą ilość soli i przetworzonego mięsa.

Dietetyczka kliniczna Milena Nosek w rozmowie z Pudelkiem potwierdziła, że „skład tej pizzy wygląda jak typowa pizza wysoko przetworzona”. „Największe minusy to nie są konserwanty, tylko: przetworzona pepperoni, sól, mało warzyw czyli błonnika oraz wysoka kaloryczność” – dodała. Dietetyczka zaznaczyła również, że osoby, które dbają o formę, powinny omijać ten produkt szerokim łukiem.