„Łajdackie opowiadania z żarciem w tle” – tak z kolei opisują swoje dzieło jego autorzy, Grzegorz Kasdepke i Hubert Klimko-Dobrzaniecki. Książka stanowi zbiór krótkich, pełnych humoru historyjek, odbywających się na przestrzeni ostatnich trzech dekad. Ich narratorami są przedstawiciele pokolenia X – świadkowie potężnych zmian, którzy w tej i tak już niełatwej rzeczywistości próbowali się jeszcze dobrze bawić.

„Królik po islandzku” – literacki foodporn tylko dla dorosłych

O „Króliku po islandzku” można powiedzieć, że to bardzo oryginalna książka kucharska. Oprócz tytułowego dania, co kilka stron pojawiają się bowiem przepisy na inne potrawy. Są wśród nich dania o tak intrygujących nazwach jak papryczki „Boys Don’t Cry”, naleśniki Elvisa czy kaczka ze wstydem.

Materiały prasowe

dJedzenie jest z jednej strony jedynie tłem i pretekstem do opowiedzenia historii barwnych, choć niekoniecznie z mądrym morałem. Z drugiej strony, to właśnie wokół jedzenia krąży tematyka tej błyskotliwie napisanej, wartkiej prozy, która wprost nawiązuje do literatury awanturniczej.

„Królik po islandzku” składa się z trzydziestu osobnych, krótkich historii, opowiadanych z perspektywy jednego lub drugiego bohatera. Taka forma doskonale nadaje się na lekturę w trakcie wakacyjnej podróży pociągiem.

Autorką ilustracji do książki „Królik po islandzku” jest Aleksandra Cieślak.

Autorką ilustracji do książki „Królik po islandzku” jest Aleksandra Cieślak.

Aleksandra Cieślak

O czym piszą Grzegorz Kasdepke i Hubert Klimko-Dobrzaniecki? O jedzeniu, dziewczynach, alkoholu i podróżach autostopem a nade wszystko – o czerpaniu z życia pełnymi garściami. A że słodkiemu smakowi przygody towarzyszy czasem metaliczny smak krwi po zaliczonym ciosie w trakcie bójki – cóż, to wszystko jest wpisane w życie dorastającego urwisa-hedonisty.

Inteligentne poczucie humoru, zabawne sytuacje, niegrzeczny język, a do tego aż trzydzieści kulinarnych inspiracji, które łatwo odtworzyć w domu – to wszystko można znaleźć na 319 stronach książki. Zważywszy na dotychczasowy dorobek autorów „Królika po islandzku”, książka stanowi ciekawą odskocznię od tego, z czego czytelnicy znają zarówno Grzegorza Kasdepke, jak i Huberta Klimko-Dobrzanieckiego. To wręcz rzadka osobliwość w twórczości obydwu pisarzy – tym bardziej warto po nią sięgnąć.

Kim są autorzy „Królika po islandzku”

Grzegorz Kasdepke jest dziennikarzem i scenarzystą. Pisał między innymi dla „Polityki” i „Dziennika Porannego”. Z dziennikarstwa zrezygnował na rzecz bajkopisarstwa – ma na koncie kilkadziesiąt książek dla dzieci. Przez sześć lat Kasdepke był redaktorem naczelnym „Świerszczyka”. Za swoją działalność otrzymał tytuły Ambasadora Polszczyzny i Kawalera Orderu Uśmiechu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Aleksandra Cieślak

Hubert Klimko-Dobrzaniecki to z kolei tłumacz oraz autor scenariuszy i wybitnej literatury dla dorosłych. Spod jego pióra wyszły takie dzieła prozatorskie jak „Dom Róży. Krýsuvík” czy „Złodzieje bzu”, a także kilka tomików poezji.

Za swoje książki Klimko-Dobrzaniecki był nominowany między innymi do Nagrody Literackiej Nike, Paszportów Polityki, Nagrody Mediów Publicznych „Cogito” i Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”.

Książka „Królik po islandzku" jest bogato ilustrowana rysunkami i kolażami autorstwa Aleksandry Cieślak, które stanowią potężną wartością dodaną do tego wydawnictwa. Aleksandra Cieślak, która odpowiada również za projekt okładki, jest graficzką, autorką tekstów i reżyserką. Jej ilustracje zdobią dziesiątki książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

W 2017 roku Aleksandra Cieślak otrzymała między innymi nagrodę Bologna Ragazzi Award for Art Books, a w 2021 roku – nagrodę O!Lśnienia Roku w kategorii „Herosi Kultury” za projekt „Dziady na Mickiewicza”.