Duże miasta od niedawna mają nowy problem. Nazywa się on: elektryczne hulajnogi. Ten środek transportu zyskał niesamowitą popularność w ostatnich latach, ale za tym poszły także problemy. Hulajnogi walają się na chodnikach, zdarza się też, że zostają wrzucone przez wandali do rzeki czy kanału w mieście, a zepsute często trafiają po prostu na złomowisko.

Drugie życie e-hulajnogi

Jak się okazuje, słynący ze swojego proekologicznego stylu życia Szwedzi w kwestii wyrzucania różnych sprzętów w nieodpowiednich miejscach mają sporo za uszami. Projektanci ze szwedzkiego kolektywu Andra Formen odkryli, że na dnie kanałów w szwedzkim Malmö zalegają dziesiątki wraków hulajnóg elektrycznych.

Działalność zespołu Andra Formen wpisuje się w bardzo popularny obecnie trend upcyclingu, polegający na nadawaniu pozornie bezużytecznym rzeczom drugiego życia. Dewizą twórców jest przekuwanie czyichś złych decyzji (w tym wypadku – bezmyślnego porzucania hulajnóg) na coś dobrego. Tym razem postanowili rozłożyć pojazdy na części pierwsze i spróbować ponownie wykorzystać poszczególne ich elementy w zupełnie nowej roli.

Czytaj więcej

Sukces polskich architektów. Dwa budynki z Polski w finale prestiżowego konkursu

Czasem wystarczyło nieco zmodyfikować kształt danego elementu, czasem dolutować kawałek metalu, plastiku czy szkła. W taki sposób z jednej hulajnogi udało się stworzyć szereg najrozmaitszych elementów wystroju wnętrz. Wiele z nich otrzymało przy tym ciekawą nazwę.

Andra Formen

Przykłady? Kolorowa lampka na biurko o nazwie „Ripples” („fale”) z aluminiowym elementem przypominającym koliste fale na wodzie czy doniczki, które nazwano „Every Flower Matters („każdy kwiat ma znaczenie”) i „Stay Positive Upon Apocalipse” („bądź pozytywny w czasach apokalipsy”). Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów kreatywnego wykorzystania części hulajnogi było zbudowanie z niej… grilla ogrodowego, któremu nadano nazwę „Spirit” („Dusza”). Prace kolektywu Andra Formen zostały pokazane podczas wystawy Southern Sweden Design Days.

Design z recyklingu

Oprócz tego, że projektanci poprzerabiali skutery miejskie, które wyłowili z wody, weszli też we współpracę z mieszkańcami Malmö. Odbierali zużyte jednoślady od ich właścicieli i im również nadawali drugie życie.

Dlaczego wzięli na warsztat akurat skutery, a nie inne urządzenia, które stały się śmieciami? Chodzi o to, że skutery, jako względnie nowy środek lokomocji w miastach, budzi sporo kontrowersji.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Andra Formen

Co ciekawe, przedmioty tworzone przez Andra Formen mają logotypy firm oferujących wynajem skuterów – nie bez przyczyny. Ich twórcy chcieli w ten sposób zasygnalizować, czym pierwotnie była lampa, wazon czy krzesło.

Swoim kreatywnym przedsięwzięciem projektanci chcieli zwrócić uwagę na zjawisko porzucania zużytych hulajnóg. Jak się okazuje, jest ono w Malmö poważnym problemem. W trakcie akcji w miejskich kanałach z pomocą profesjonalnych nurków wyławiano nawet kilkanaście hulajnóg dziennie.

Andra Formen

Projekt spotkał się ze sporym uznaniem lokalnej społeczności i środowiska designerów. A co na to firmy wynajmujące miejskie jednoślady? Członkowie kolektywu próbowali nawiązać z nimi kontakt i poinformować o problemie, jednak bezskutecznie. Jak sami stwierdzili, jednym numerem telefonu, jaki udało im się znaleźć, był numer biura obsługi klienta. Kiedy już udało się dodzwonić do konsultantów, ci informowali, że przekażą sprawę „wyżej”.