Przez Plac Politechniki w Warszawie każdego dnia przewijają się tysiące studentów, dydaktycy, pracownicy okolicznych biur i lokalni mieszkańcy. Przez trzy dekady to ważne miejsce na mapie Śródmieścia Południowego szpecił szkielet budynku, który nigdy nie doczekał się końca swojej budowy. Wreszcie w jego miejscu wybudowano niedawno apartamentowiec.
Warszawa. Apartamentowiec zamiast „szkieletora”
Budowa biurowca u zbiegu ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich w warszawskim Śródmieściu Południowym rozpoczęła się w połowie lat 90. i nigdy nie dobiegła końca. Po latach zmian planów i pozorowania prac w celu utrzymania pozwolenia na budowę w 2021 r. „szkieletora” przejęła firma Paradox Investment. Następnie przystąpiła do budowy apartamentowca.
Zaprojektowanie nowego budynku powierzono architektom z biura WXCA mającym duże doświadczenie w budowach, rewitalizacjach i obudowach budynków i przestrzeni użyteczności publicznej. Architekci są autorami m.in. takich projektów jak Muzeum Historii Polski i Muzeum Wojska Polskiego na Cytadeli Warszawskiej.
Budowa apartamentowca trwała cztery lata i teraz dobiegła końca. Przy projektowaniu budynku, który pomyślano jako współczesną interpretację warszawskiej kamienicy, architekci wykorzystali budzącą kontrowersje istniejącą konstrukcję. Pozwoliło to ożywić „szkieletor”, ograniczając zużycie nowych materiałów budowlanych, a także liczbę odpadów, które powstałyby w przypadku rozbiórki istniejącej konstrukcji.
Warszawa. Nowy apartamentowiec projektu pracowni WXCA
W trakcie projektowania apartamentowca zespół pracowni WXCA wziął pod uwagę m.in. historyczne znaczenie Placu Politechniki. Jest on częścią Osi Stanisławowskiej – rozległego układu urbanistycznego, w którego skład wchodzą Zamek Ujazdowski z Kanałem Piaseczyńskim, place Na Rozdrożu i Zbawiciela, a także ulice Nowowiejska, Niemcewicza, Prądzyńskiego oraz Aleja Wyzwolenia.
„Naszym celem było stworzenie współczesnego budynku, który w naturalny sposób dopełnia historyczną strukturę Placu Politechniki, porządkuje ważny fragment Warszawy i pokazuje, że odpowiedzialna praca z istniejącą tkanką może prowadzić do architektury trwałej, eleganckiej i ponadczasowej” – mówi Szczepan Wroński, współzałożyciel WXCA. „Wierzymy, że właśnie takie realizacje budują jakość miasta na pokolenia” – dodaje architekt.
Twórcy projektu postawili na „architekturę kontynuacji”, która – jak tłumaczą – polega na innowacyjnym i przemyślanym podejściu do dialogu nowego budynku z miejscem i jego historią. Dziewięciopiętrowy apartamentowiec zyskał minimalistyczną elewację z tynku w ciepłym odcieniu złamanej bieli i aluminiowe wykończenie w kolorze szampańskim.
W budynku znajduje się jedynie dziewięć apartamentów, przy czym jedno piętro mieści tylko jeden. Na parterze działa lokal usługowy. „Taki układ wpisuje się w tradycję śródmiejskiej zabudowy z aktywnym parterem współtworzącym życie ulicy” – tłumaczą architekci.
To nie jedyny warszawski „szkieletor”, który znika. Drugi, równie słynny, przy skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Sikorskiego na Mokotowie, zmienia się w hotel. Wcześniej straszył kierowców i przechodniów przez 25 lat, służył też jako stojak do ogromnych płacht reklamowych. Niejasne są natomiast losy „szkieletora” przy ulicy Bobrowieckiej na warszawskim Mokotowie. Nieukończony budynek biurowy, wciśnięty w gęstą zabudowę, straszy i stanowi teren eksploracji dla miłośników urbeksu oraz bezdomnych. Wokół obiektu trwa spór prawny, który blokuje rozstrzygnięcia dotyczące jego przyszłości.