Przypominający latający spodek terminal od ponad 50 lat stanowi część portu lotniczego Zwartnoc-Erywań. Figurujący na liście zabytków obiekt jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków w Armenii. Ostatnio znalazł się w centrum gorącej debaty na temat tego, czy modernizacja kraju powinna odbywać się kosztem tak ważnych ikon architektury jak modernistyczny terminal pod Erywaniem.

Reklama
Reklama

Armenia: Modernistyczne lotnisko Zwartnoc-Erywań może przestać istnieć

Port lotniczy Zwartnoc-Erywań w Armenii może pochwalić się jedną z najbardziej malowniczych lokalizacji na świecie. Widok oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów góry Ararat zapiera dech. Do dziś duże wrażenie robi też okrągły terminal z lat 70., który wygląda jak sceneria filmu science fiction.

I faktycznie, historyczny terminal ma na koncie „występ” w co najmniej jednym filmie, w dodatku produkcji polskiej. Mowa o „Podróżach pana Kleksa” z 1986 r., w którym okrągły budynek „zagrał Wyspę Wynalazców”.

Czytaj więcej

Gigantyczny „biurowiec solarny” do rozbiórki. Japonia traci jedną ze swych ikon

Wiele wskazuje na to, że miłośnicy radzieckiego modernizmu mają ostatni moment, aby przyjrzeć się charakterystycznemu budynkowi z bliska. Rząd Armenii opublikował propozycję dotyczącą usunięcia terminalu z listy chronionych zabytków. Modernistyczny budynek uzyskał ten status ledwie rok temu, w sierpniu 2025 r.

Przyjęcie tej propozycji, którą przygotowało armeńskie Ministerstwo Administracji Terytorialnej, otworzyłoby drogę do rozbiórki historycznego obiektu. A tego właśnie chciałby zarówno operator lotniska, jak i władze Armenii.

Operator lotniska – firma Armenia International Airports CJSC – przedłożyła plan modernizacji lotniska, przez które w ubiegłym roku przewinęła się rekordowa liczba pasażerów — ponad 5,6 mln. Obecnie lotnisko jest w stanie obsłużyć maksymalnie 3-4 mln osób. Ministerstwo Administracji Terytorialnej podkreśla, że okrągły terminal stanowi przeszkodę w tym projekcie, nie spełnia też współczesnych standardów bezpieczeństwa.

Lotnisko Zwarnoc-Erywań w Armenii: Ikona radzieckiego modernizmu

Port lotniczy Zwartnoc-Erywań otwarto w 1961 r., konkurs na budowę nowego terminala rozpoczęto dekadę później. Lata 70. były w Armenii czasem realizacji dużych projektów i okresem triumfu modernizmu, który – jak się okazało – bardzo dobrze się starzeje. Za projekt odpowiadał zespół pod kierownictwem architektów Artura Tarchaniana, który opracował koncepcję we współpracy z konstruktorem Sergiejem Bagdasarianem. Wzorzec stanowiły lotniska w Europie zachodniej i USA, stąd niecodzienny kolisty kształt obiektu – takie rozwiązanie wydawało się najbardziej optymalne ze względu na ruch samolotów.

Projektanci zdecydowali się odejść od tradycyjnej, prostopadłościennej bryły terminala na rzecz okrągłego budynku z potężną wieżą kontroli lotów o wysokości ponad 60 metrów, znajdującą się w centrum kompleksu. Takie rozwiązanie nie tylko wygląda oryginalnie, ale też skraca pasażerom drogę od wejścia do bram prowadzących na pokłady samolotów.

O rozbiórce, a przynajmniej przebudowie ikonicznego terminala Armeńczycy dyskutują od lat. Dotychczas, w 2016 r., usunięto jeden element obiektu, ale główny budynek do dziś pozostaje w nienaruszonym stanie.

Wiele środowisk w Armenii, w tym architekci, historycy i konserwatorzy zabytków, od lat apelują do rządu o ochronę terminala, czego finałem było wpisanie go na listę zabytków. Przeciwnicy rozbiórki zauważają, że na całym świecie istnieje jedynie siedem lotnisk o tak dużym znaczeniu dla historii architektury, jakie ma terminal pod Erywaniem.