Arabia Saudyjska, za sprawą księcia koronnego Muhammada ibn Salmana, w ostatnich latach prowadziła bardzo ambitną politykę inwestycyjną, czego symbolem był między innymi projekt miast przyszłości pod wspólną nazwą Neom. Państwo Saudów było też – i pozostaje – aktywne na rynku sztuki. Pojawiają się jednak sygnały, że kraj, który od wielu lat chętnie i szczodrze wspierał czołowe instytucje kultury na całym świecie, rewiduje swoją politykę w tym zakresie.
Arabia Saudyjska: Mniej pieniędzy na sztukę
Od wielu lat pieniądze z Arabii Saudyjskiej szerokim strumieniem płynęły w stronę wielu zachodnich instytucji kulturalnych. Korzyści były obopólne: muzea, galerie i inne organizacje dostawały finansowanie, którego nie był w stanie zapewnić im sektor publiczny, zaś Arabia Saudyjska, postrzegana przede wszystkim przez pryzmat paliw kopalnych, budowała swój wizerunek nowoczesnego mecenasa sztuki.
Czytaj więcej
Mural w Opolu autorstwa polskiego artysty, będący hołdem dla Czesława Niemena, znalazł się w gronie laureatów międzynarodowego konkursu dla twórców...
Wygląda jednak na to, że niektóre ważne instytucje kulturalne na Zachodzie będą musiały w najbliższym czasie rozejrzeć się za innymi sponsorami. Arabia Saudyjska zaciska pasa, przynajmniej w zakresie inwestycji w sztukę.
Powodem są między innymi niższe ceny ropy, a także nadmierne wydatki publiczne na różnego rodzaju ambitne projekty – na czele ze wspomnianym Neomem.
Czołowe instytucje kultury bez saudyjskich pieniędzy?
Jak podaje branżowy serwis Artnet na podstawie rozmów z przedstawicielami europejskich i amerykańskich instytucji, Arabia Saudyjska nie w pełni wywiązuje się z umów o dofinansowaniu, a czasem wręcz wstrzymuje wypłatę pieniędzy. Jednym z najbardziej kluczowych kontraktów na Starym Kontynencie, którego przyszłość stoi obecnie pod znakiem zapytania, jest przekazanie przez Arabię Saudyjską 50 milionów euro na remont Centrum Pompidou w Paryżu.
Zdaniem dziennikarzy Artnetu, dla Centrum Pompidou pieniądze z Arabii Saudyjskiej są istotną częścią budżetu tej placówki. Z powodu problemów finansowych zrezygnowano na przykład z urządzenia tymczasowej przestrzeni wystawowej w Grand Palais w Paryżu, którą miały zapełnić eksponaty ze znajdującego się w remoncie Centrum Pompidou.
Oprócz paryskich instytucji problemy z saudyjskimi pieniędzmi – a raczej ich brakiem – ma też Metropolitan Opera w Nowym Jorku. We wrześniu ubiegłego roku do mediów trafiła informacja o opóźnieniach w przekazywaniu przez Saudyjczyków 200 milionów dolarów dla tej placówki. Jak podaje Artnet, władze opery czekają na opóźniające się saudyjskie finansowanie, ale biorą pod uwagę sprzedaż części posiadanych dzieł, co w przypadku kryzysu mogłoby pomóc zapełnić lukę w budżecie.
Jak informuje Artnet, powołując się na swoich rozmówców, problemy dotykają też mniejszych instytucji kultury, np. w krajach Europy Zachodniej.
Jak zauważają eksperci cytowani przez Artnet, Arabia Saudyjska najprawdopodobniej nie zamierza całkowicie wycofać się z obecności w świecie sztuki, zapewne skupi się natomiast jedynie na priorytetowych inwestycjach i projektach. Jednym z nich jest kosztująca ponad 60 miliardów dolarów budowa w Rijadzie dzielnicy kulturalnej o nazwie Diriyah, w której docelowo ma działać dziewięć muzeów, galerie sztuki, a także luksusowe sklepy i restauracje.
Widać też oznaki zmian i rekalibracji polityki państwa. Władze zdecydowały między innymi o utworzeniu akademii sztuk pięknych w Rijadzie, a także powołaniu do życia funduszu, który miałby inwestować w saudyjski przemysł odzieżowy oraz marki z rynku mody. Te decyzje stoją w zgodzie z planami władz, by do 2030 r. szeroko rozumiany sektor kultury był odpowiedzialny za 3 proc. PKB, a także – by powstało 300 tysięcy miejsc pracy w tym sektorze.
Wspomniana saudyjska akademia sztuk pięknych, pierwsza tego rodzaju szkoła wyższa w kraju, będzie oferowała studia na trzech wydziałach, z czasem ich liczba ma wzrosnąć do trzynastu. Z kolei wspomniany fundusz ma inwestować nie tylko w saudyjskie marki odzieżowe, ale też w rozwój niezbędnych łańcuchów dostaw.