Szukaj

Piłkarze – współcześni superbohaterowie kreskówek

Pragnące sławy dzieci, grające w lokalnych drużynach piłkarskich oraz historie karier najlepszych napastników ze znanych klubów – to główne fabuły kreskówek o piłce nożnej. Producenci najnowszej animacji tego nurtu użyli ostatnio wizerunku Roberta Lewandowskiego. Telewizyjna premiera serialu na jesieni.

Kosmiczny wykop

W piłkarskich kreskówkach znajdziemy wiele współczesnych gwiazd footballu – od Messiego po Ronaldo. Co ciekawe, nie dotyczą one tylko piłkarzy europejskich. Świat piłki jest na tyle uniwersalny, że animowane mistrzostwa z Afryki czy Ameryki Południowej także potrafią przyciągać fanów z całego świata.

Gwiazda włoskiego Interu Mediolan, a później brazylijskiego Internacional Porto Alegre, Diego Forlán doczekał się kreskówki, która jest związana z jego występami w reprezentacji Urugwaju. Dla Forlána, najlepszego piłkarza mistrzostw świata w RPA i zdobywcy mistrzostwa Urugwaju, stworzono viralowy film z muzyką The Golden Vuvuzelas. „Forlán Super Campeones” utrzymany jest w konwencji japońskiej anime, tak, by przypominał słynną rysunkową serię o kapitanie Tsubasie. Forlán pokazany został w niej jako typowy komiksowy bohater, m.in. ze zdjętą koszulką powiewającą za jego plecami na wietrze, jak peleryna nowego Supermana.

Kapitan Tsubasa – piłkarska legenda anime

O tym, jaką siłę potrafią mieć piłkarskie filmy animowane świadczyć może wyznanie Hiszpana Fernando Torresa, napastnika Chelsea Londyn, który w jednym z wywiadów przyznał się, że to przygody kapitana Tsubasy sprawiły, że w ogóle zainteresował się piłką nożną. Wieloodcinkowa bajka „Kapitan Jastrząb” („Captain Tsubasa”), która w Hiszpanii nosiła tytuł „Oliver i Benji” miała na niego większy wpływ, niż występy Maradony czy Pelégo na boisku.

Kapitan Tsubasa

Historia o dwójce młodych piłkarzy, którzy trafiają do reprezentacji, wygrywają mistrzostwo świata i przenoszą się do F.C. Barcelona i Bayernu Monachium była dla Torresa, jak jego własne marzenie do osiągnięcia.

Kochałem tę kreskówkę i dzięki niej zacząłem grać w piłkę. Chciałem być Olivierem, bo on występował w polu, a Benji był przecież bramkarzem – mówił Torres.

„Kapitan Jastrząb” był jednym z pierwszych seriali anime, jakie były wyświetlane w Polsce. Przygody kapitana drużyny, który ze swoimi kolegami z drużyny F.C. Nankatsu zaczyna odnosić sukcesy otwierające młodym piłkarzom drogę do renomowanych zagranicznych klubów, emitowane były najpierw na kanale Polonia 1, a później na antenie RTL 7. Oryginalnie wyświetlana seria gościła na srebrnych ekranach od 1983 do 1986 roku, później powstały także jej wersje kinowe.

Obecnie ta kreskówka, mimo swoich dłużyzn i dosyć skromnej technicznie kreski, wciąż należy do klasyki gatunku. Kontynuacją przygód Tsubasy Oozory jest 52-odcinkowy serial „Road to 2002” i towarzysząca mu komiksowa manga. W Japonii powstały jeszcze m.in. 13-odcinkowy „Shin Captain Tsubasa” i 47-odcinkowy „Captain Tsubasa J”.

Spore sukcesy serii o Tsubasie zachęciły kolejnych producentów animacji do tworzenia nowych tematycznych produkcji. Przykładem może być wyprodukowany przez studio Tyo Animations 39-odcinkowy serial „Ginga e Kickoff!”, jaki starał się stworzyć kolejnego fikcyjnego piłkarskiego bohatera. Ōta Shō. Shō to uczeń szóstej klasy zafascynowany grą Maradony i Ronaldo. Z drużyną Momoyama Predators chciałby osiągnąć sukces godny swoich idoli. I mimo, że podobnych seriali jest naprawdę wiele – o tym warto wspomnieć szczególnie, bo jest on rzadkim przypadkiem kreacji bohatera, który przez długi czas siedzi na ławce rezerwowych i nie ma zbyt dużych umiejętności piłkarskich. Shō posiada jednak zdolność analizy sytuacji na boisku, a dzięki swojemu zmysłowi obserwacji, zaangażowaniu i wielkiej pasji do piłki, potrafi realnie pomóc swojej drużynie.

Ginga e Kickoff!

Napastnicy – nowi idole

Rysunkowy Robert Lewandowski pojawi się już we wrześniu 2020 r. na antenie TVN, TVN Siedem i w serwisie Player.pl. Wizerunek kapitana polskiej reprezentacji piłki nożnej wykorzystany został w serialu pt. „Kosmiczny wykop”. Akcja tej 26-odcinkowej animacji toczyć się będzie na planecie Spaceball, gdzie rozgrywany jest turniej Galaktycznej Ligi.

Kosmiczny wykop

Postać Lewandowskiego i pozostałych piłkarzy uczestniczących w rozgrywkach stworzył David Szatarski, a całą kosmiczną historię wymyślił Bartosz Kędzierski (reżyseria i scenariusz), który – wraz z producentem filmowym Pawłem Pewnym – jest autorem popularnego, nie tylko wśród młodzieży, serialu „Włatcy Móch”.

Lewandowski, komentując produkcję TVN i Studio Orange Animation, powiedział, że użyczenie wizerunku jest dla niego miłym wyróżnieniem, bo serial promować będzie ważne wartości – przyjaźń, empatię i szacunek dla drugiego człowieka.

Sam jestem ojcem i widzę, jak mało powstaje teraz kreskówek z ciepłym i pozytywnym przekazem – mówił piłkarz.

Nie wiadomo czy kapitan naszej reprezentacji widział, jak w 2018 roku Gatorade wrócił na rynek z animowanym filmem „Heart of a Lio” pokazującym życie gwiazdy F.C. Barcelona i reprezentacji Argentyny, Lionela Messiego. Widzowie mogli w tej animacji obejrzeć jego losy od młodych lat aż do uczestnictwa w Mistrzostwach Świata FIFA i śledzić przeszkody, jakie musiał w swojej karierze pokonać. W budującej historii drogi na szczyt popularności pobrzmiewa życiowe motto Messiego: „Jeśli masz marzenie do osiągnięcia, nic nie może cię zatrzymać”.

Wcześniej Messi pojawił się w kreskówce „Batman vs. Superman. Messi vs. Ronaldo” na youtube’owym kanale 442oons. Słynny Argentyńczyk wystąpił tu jako Batman, a Portugalczyk Cristiano Ronaldo wcielił się w postać Supermana.

Swoja drogą CR7 sam przyznaje, że jest fanem komiksowych superbohaterów. Nic więc dziwnego, że w 2018 r. Ronaldo rozpoczął współpracę z wiodącym producentem filmów animowanych Graphic India. Celem było wprowadzenie nowych postaci do kreskówki „Striker Force 7” pojawiających się w m.in. w grach cyfrowych, komiksach i animacjach. „CR7 to superbohater w świecie rzeczywistym dla całego pokolenia” – mówił o tej współpracy dyrektor wykonawczy studia Graphic India, Sharad Devarajan.

Bohaterem kreskówki został także brazylijski piłkarz Ronaldinho (mistrz świata 2002, mistrz Ameryki Południowej, zwycięzca Ligi Mistrzów 2006). Gaúcho uznany za Piłkarza Roku (zarówno w rankingu FIFA, jak i UEFA) pojawił się w animacji emitowanej przez włoską telewizję dla dzieci DeA Kids pt. „Ronaldinho Gaúcho’s Team”.

Lokowanie produktu w serialach piłkarskich

Animowane seriale piłkarskie nie są wolne od reklamy. Promują nie tylko znanych piłkarzy, przyczyniając się do wzrostu popularności strzelców bramek; reklamują także kluby piłkarskie, a nawet rozmaite marki związane ze sportem.

Pierwszym klubem, który stworzył własny animowany serial jest Juventus. Głównym bohaterem dedykowanej mu serii pt. „Team Jay” jest zebra – maskotka tego włoskiego klubu piłkarskiego. Przed premierą przygód dla miłośników footballu, szef działu marketingu Juventusu, Luca Adornato, tak zachęcał do ich oglądania:

To kreskówka, ale jednocześnie innowacyjny projekt dobrze wpasowany w plan dalszego rozwoju naszej marki. Piłka nożna to nie tylko konkurencja. Można dzięki niej przekazać wiele wartości dzieciom, pokazując to, co jest naprawdę ważne.

Dostępny na YouTube serial Juventusu promuje różne wartości, takie jak odwaga, sens pracy zespołowej i wytrwałość w dążeniu do celu. A w efekcie tej edukacji u podstaw „Team Jay” to przykład sprytnego lokowania produktu, czyli mniej lub bardziej ukrytej reklamy w filmie dla dzieci.

Zrobili to także twórcy serialu „Hungry Heart: Wild Striker”. W 53-odcinkowych przygodach Kanō Kyōsuke, którego brat Kanō Seisuke gra w A.C. Milan, pojawiają się nie tylko nazwy prawdziwych klubów piłkarskich, ale także marka producenta odzieży sportowej Puma.

Na tym rynku nikt nie udaje, że część piłkarskich animacji wcale nie jest skierowana do dzieci. Dorośli fani ligi angielskiej mogą obejrzeć serial „Giant Killing” opowiadany z punktu widzenia trenera albo „Moreo: Top Striker” rozgrywający się w realiach ligi włoskiej , a miłośnicy ligi japońskiej – np. „Area no Kishi”.

Giant Killing

Dla każdego coś miłego. Wykreowanych na superbohaterów gwiazdorów z piłkarskich stadionów naprawdę nie brakuje.

Zamknij
Zamknij