Peter Thiel, współzałożyciel firmy PayPal i były partner biznesowy Elona Muska upatrzył sobie malowniczą, odludną dolinę na nowozelandzkiej Wyspie Południowej jako lokalizację swojego… bunkra. W dodatku wyposażonego we wszelkie luksusy na miarę posiadłości miliardera. Pomysł Thiela nie spodobał się jednak mieszkańcom i lokalnym władzom.

Peter Thiel szuka miejsca na luksusowy bunkier

Peter Thiel – legenda Doliny Krzemowej, jeden z najbogatszych ludzi na świecie oraz zwolennik i doradca Donalda Trumpa – podziela poglądy sporej grupy osób na całym świecie, że koniec świata jest już bliski. I podobnie jak wielu ludzi, stara się na tę okoliczność dobrze przygotować. Jak? Budując bunkier, i to nie byle jaki.

Miliarder chciałby wybudować luksusową posiadłość z funkcją bunkra w miejscu, w którym – jego zdaniem – skutki globalnej katastrofy będą najmniej odczuwalne. Wybór padł na Nową Zelandię, a konkretnie – niezwykle malowniczą dolinę nad jeziorem Wanaka w górzystym dystrykcie Queenstown-Lakes na Wyspie Południowej.

Peter Thiel

Peter Thiel

Gage Skidmore from Surprise, AZ, United States of America, CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons

Autorem projektu posiadłości jest słynny japoński architekt Kengo Kuma – mistrz w dziedzinie architektury „wtapiającej się” w otoczenie. Kuma zaprojektował między innymi Muzeum Hansa Christiana Andersena w duńskim Odense i Stadion Narodowy w Tokio, w którym odbywały się Igrzyska Olimpijskie w 2021 roku.

Projekt zakłada doskonałe zespolenie się grupy budynków z górskim krajobrazem nad jeziorem Wanaka. Zgodnie ze swoim apokaliptycznym przeznaczeniem, część kompleksu ma znajdować się pod ziemią i zawierać szereg obiektów gospodarczych. Budynki mieszkalne mają skrywać wszystkie luksusowe rozwiązania, a także przestrzenie gościnne dla 24 osób.

Nie przekonało to jednak lokalnych aktywistów i okolicznych mieszkańców, którzy wielokrotnie protestowali przeciwko budowie posiadłości mającej zajmować prawie 74 tysiące metrów kwadratowych. Ich zdaniem tak duży obiekt będzie zbyt mocno ingerował w naturalny krajobraz tej okolicy.

Thiel z pewnością dysponuje niemałymi środkami finansowymi, mogącymi przekonać lokalne władze do jego planów. Te jednak okazały się nieprzekupne. Miliarder spotkał się z odmową budowy bunkra na terenie dystryktu Queenstown-Lakes.

Peter Thiel nie jest zresztą na Nowej Zelandii zbyt lubianą postacią. Ze względu na swoją działalność filantropijną udało mu się obejść i choć spędził na Nowej Zelandii zaledwie 12 dni, w 2017 roku przyznano mu obywatelstwo tego kraju.

Nie tylko Peter Thiel. Milionerzy przygotowują „plan B”

Mimo odmowy władz dystryktu Queenstown-Lakes, w razie apokalipsy Thiel prawdopodobnie nadal ma gdzie uciec. Miliarder ma na nowozelandzkiej Wyspie Południowej co najmniej jeszcze jedną posiadłość.

W gronie bogaczy nie brakuje „preppersów”, czyli ludzi przygotowujących się na rychły koniec świata. Swoje podziemne posiadłości na Nowej Zelandii mają na przykład założyciel Reddita Steve Huffmann i były amerykański prezenter telewizyjny Matt Lauer.

Nazwiska pozostałych „preppersów” są tajemnicą. Skalę zjawiska nakreślił jednak współzałożyciel serwisu LinkedIn Reid Hoffman w wywiadzie dla „New Yorkera” z 2017. Biznesmen powiedział wtedy, że ponad połowa Doliny Krzemowej posiada już swoje bezpieczne przyczółki na wypadek, gdyby na świecie zaczynało dziać się naprawdę źle.