Jak wyjaśnia magazyn „Forbes”, pojęcie career grief można tłumaczyć jako swoistą żałobę związaną nie tylko z utratą samego stanowiska, lecz także tożsamości, wartości i poczucia sensu. „Forbes” powołuje się przy tym na badania, które wskazują, że u znacznej części osób po odejściu z pracy pojawia się silna reakcja emocjonalna. Jej natężenie zależy od tego, jak bardzo były związane ze swoją rolą zawodową.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja jest coraz częściej wykorzystywana w polskich urzędach. AI może pomóc urzędnikom w analizie dokumentów lub podczas odpowiadan...
Utrata pracy odbija się na psychice. Zwolnieni boją się o przyszłość
Z badania Resume Genius przeprowadzonego w lipcu 2026 roku wynika, że na 1000 osób, które w ciągu dwóch lat straciły pracę, 43 proc. ocenia swoje zdrowie psychiczne jako gorsze niż przed zwolnieniem, a 49 proc. czuje niepokój o przyszłość.
Zwolnienia grupowe dotyczyły zwłaszcza branży technologicznej. Według zestawienia TradingPlatforms opisanego przez CRN w okresie od początku tego roku do sierpnia pracę straciło 163,4 tys. osób z tej branży, przy czym 56 proc. redukcji miało związek ze sztuczną inteligencją. W Polsce skala zwolnień grupowych finalnie nie okazała się tak duża, jak początkowo zapowiadano. Ostatecznie w tym trybie pracę straciło 29,6 tys. osób.
Czytaj więcej
Bezzałogowa misja Artemis I w 2022 roku okrążyła Księżyc, dostarczając danych o narażeniu na promieniowanie poza ziemską magnetosferą. Do pomiarów...
Przerwa w karierze to czas na złapanie oddechu
Niezależnie od tego, czy przymusowa, czy dobrowolna, przerwa w karierze często zbiega się z wyczerpaniem. Potwierdza to raport PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu na zdrowie”, z którego wynika, że 66 proc. pracujących doświadcza czasami symptomów wypalenia zawodowego, a 36 proc. odczuwa wyczerpanie po pracy codziennie lub kilka razy w tygodniu. Co trzeci badany często jest narażony na stres związany z pracą.
W związku z tym osoby, które straciły stanowisko, niekoniecznie od razu szukają kolejnego zajęcia, ale decydują się na chwilę przerwy, aby móc zastanowić się nad dalszą drogą zawodową. Chcąc odciąć się od bodźców, wyjeżdżają w miejsca, gdzie nie ma zasięgu, aby znaleźć tam spokój i wytchnienie. Taki wypad może pomóc wyjść z codziennego rytmu, w którym trudno usłyszeć własne potrzeby. Znaczenie ma przy tym nie tylko sam czas wolny, ale również otoczenie – możliwość bycia samemu, ograniczenie bodźców i brak presji, by każdą chwilę czymś wypełnić. Właśnie dlatego w takiej sytuacji atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnego urlopu może być pobyt w kameralnym domu poza miastem.
„Utrata pracy to nie tylko zmiana sytuacji ekonomicznej. To często też zachwianie tożsamości zawodowej, pozycji społecznej, poczucia przynależności i sprawczości. Nie wszyscy przeżywają ten moment jednakowo. Dla jednych to przede wszystkim kryzys finansowy i emocjonalny, dla innych czas na przewartościowanie dotychczasowych priorytetów. Dlatego tak wiele osób po odejściu z pracy potrzebuje przede wszystkim ciszy. Przez lata żyły w trybie powiadomień: Slack, mail, telefon, spotkanie za spotkaniem. Nagle to wszystko się kończy i pojawia się pustka, ale też przestrzeń na pytania, na które wcześniej nie było czasu. Czy chcę wrócić do tej samej branży? Czy chcę się przekwalifikować, pójść na studia, założyć własną firmę? Na takie pytania trudno odpowiedzieć między kolejnymi rozmowami rekrutacyjnymi. Dlatego wiele osób chce się odciąć na jakiś czas. A o to łatwo między innymi podczas dłuższego wyjazdu, który wycisza myśli, pozwala się zastanowić” – mówi Grzegorz Mikucki, socjolog.