Szukaj

Twarz miasta: Katowice

Beautiful sunrise over city center of Katowice

Z czym kojarzą się Katowice? Z kopalniami, smogiem, filmami Kazimierza Kutza? Czy może z jednym z najbardziej zielonych miast Polski, moderną, secesją, „polskim Chicago”, street artem?

Która twarz miasta jest wyraźniejsza? Aby to sprawdzić, trzeba powędrować od uporządkowanego, ceglanego Nikiszowca, poprzez górujące nad wszystkimi kształty kopalnianych szybów, do pełnego zieleni, romantycznego Giszowca. Spotkać się z secesją tak częstą w sercu miasta i pierwszymi polskimi drapaczami chmur. Odnaleźć na Szlaku Katowickiej Moderny, znaleźć kilka godzin na wizytę w Strefie Kultury, a potem pobawić w odkodowywanie katowickich murali i neonów. Zjeść obiad w budynku Muzeum Śląskiego, a kawę wypić w holu…banku, czyli Kawiarni Po Prostu. Entuzjaści nieokiełzanej natury mogą nawet udać się na wycieczkę do rezerwatów przyrody, które tu, wyjątkowo, znajdują się w samym mieście. I dlatego warto sięgnąć po przewodnik Ogarnij Miasto Katowice. Sięgnąć z zamiarem wizyty w stolicy Górnego Śląska.

A na koniec? Wieczór dobrze spędzić w Filharmonii Śląskiej lub jazzowym klubie Hipnoza, a jeśli marzy się o pamiątce z podróży, „Geszeft” będzie w sam raz.

W 2012 r. twórcy projektu Ogarnij Miasto uwierzyli, że warto pokazać w książkowych (nie internetowych) przewodnikach polskie miasta. Choć jedni pukali się w głowę na te „polskie”, a inni na te „książki”. Przewodniki miały być subiektywne, alternatywne i ilustrowane przez młodych polskich ilustratorów.

fot. Davido, OM Katowice

Subiektywizm dawał sporo wolności, alternatywę rozumieli jako odpowiedź na przewodniki typu Pascal, a autorskie ilustracje były strzałem w dziesiątkę. Zaczęli tam gdzie mieszkali, od Warszawy. Od tamtej pory w projekcie ukazały się: Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Lublin, Grudziądz, a ostatnio Kraków i Katowice. Wszystkie zilustrowane przez najciekawszych ilustratorów młodego pokolenia.

Książki przyjęły swój własny kod. Wędrując z kwadratem przewodnika w kieszeni zaglądamy w ukryte podwórka, gdzie otwierają się przed nami nowe światy, pijemy kawę w maleńkich autorskich kafejkach, spędzamy całe godziny w concept storach, odkrywamy murale, które mówią do nas językami aniołów i ludzi, romansujemy z architekturą. Ogarnij Miasto kocha architekturę, zwłaszcza tę modernistyczną – Kolonie i Szklany dom na Żoliborzu, gdyński Dom Żeglarza czy Dom dr Wędlikowskiego w Katowicach.

Autorzy starają się nie pokazywać zabytków, które znajdziemy w każdym innym tradycyjnym przewodniku, albo pokazywać je od innej, mniej oczywistej strony. W Warszawie nie znajdziemy Zamku Królewskiego. Prędzej małą koronkę artystki NeSpoon vis-à-vis kolumny Zygmunta. Sporo za to cmentarzy, starych dworców kolejowych czy post PRL-owskich „perełek”.

Miasta to niełatwe stwory. Ogromne i zagmatwane” piszą autorzy serii. Dzięki małym kwadratowym książeczkom łatwiej je oswajać i …ogarniać.

Warto zacząć od Katowic.

Seria Ogarnij Miato/Get Your Head Around The City” dostępna na stronie www.ogarnijmiasto.com.pl oraz w dobrych księgarniach i wybranych sklepach z polskim dizajnem.

fot. Daria Szczygieł
Zamknij
Zamknij