Szukaj

Nadchodzi kres ery wieżowców. Są szkodliwe dla środowiska

Pandemia może przyspieszyć odchodzenie od XX-wiecznego zachwytu wieżowcami. 

Praca w trybie home office stała się tak powszechna, że w miastach takich jak Londyn pod znakiem zapytania stanął przyrost liczby wieżowców, charakterystyczny dla okresu przed pandemią. W innych miastach jest podobnie – choć największe miasta świata nadal chcą budować wieżowce, to padają argumenty na temat zasadności inwestycji i ich kosztu ekologicznego.

Wieżowce: niepotrzebny koszt

Tim Snelson w ostatnim numerze magazynu architektonicznego „Domus” pisze, że wieżowiec przeciętnie generuje dwa razy większy koszt ekologiczny niż dziesięciopiętrowy budynek o tej samej powierzchni.

Wysokie budynki są bardziej wymagające konstrukcyjnie – dla utrzymania sztywności trzeba użyć więcej stali i betonu, a w miastach zbudowanych na glinie, takich jak Londyn, wymagają one dodatkowo wzmacnianych fundamentów.

Snelson, inżynier i konsultant firmy Arup, giganta brażny budowlanej, podkreśla, że wieżowce, m.in. za sprawą wind, pochłaniają ok. 20% więcej energii i powodują większą emisję dwutlenku węgla niż budynki średniej wielkości.

Rowan Moore z „The Observer” zauważa, że istnieją bardziej ekologiczne wieżowce, takie londyńskie  The Gherkin czy Strata SE1, wieża z trzema turbinami wiatrowymi na dachu. Jednak zdaniem Moore’a, nawet jeśli wszystko w podobnych rozwiązaniach funcjonuje, wybudowanie tego typu obiektów i tak wiąże się z wyższymi kosztami. 

To nie znaczy jednak, że w najbliższym czasie, XX-wieczne drapacze chmur zaczną być zastępowane niższymi budynkami biurowymi. Jak wynika z danych New London Architecture, w brytyjskiej stolicy w fazie przygotowań do budowy lub w trakcie jest 525 budynków wyższych niż 20 pięter.

Zamknij
Zamknij