W dobie zmian klimatycznych i fal upałów ludzie z całego świata poszukują miejsc nad morzem, ale oferujących nieco niższe temperatury. Listę takich miejsc przygotowała redakcja brytyjskiego dziennika „Independent”. Wśród nich znalazło się także jedno z polskich miast.
Dokąd na „coolcations”? Pomysły na wakacje z dala od fal upałów
Wakacje nad Morzem Śródziemnym stają się już nie tylko trudne do zniesienia, ale również niebezpieczne dla zdrowia i życia turystów. Upały i zagrożenie pożarami, które co roku na południu Europy jest już właściwie normą, zniechęcają wiele osób do podróży na południe Europy.
Zarówno w Europie, jak i na świecie coraz większą popularność zyskują zjawisko nazwane „coolcations”, czyli wakacje w nieco chłodniejszych miejscach. Eksperci z branży turystycznej nie mają wątpliwości, że trend ten zaczyna zmieniać oblicze tego sektora.
Czytaj więcej
Zbliża się rozstrzygnięcie konkursu The European Prize for Urban Public Space 2024 dla najlepiej zaprojektowanych przestrzeni publicznych. W finale...
Na tym zjawisku korzystają miasta i kurorty, które dotychczas znajdowały się raczej poza obszarem zainteresowań międzynarodowego grona turystów. W poszukiwaniu słonecznych plaż i wypoczynku w bardziej znośnych temperaturach coraz więcej osób odkrywa zalety wakacji nad Bałtykiem – także w Polsce.
Do grona ośmiu najlepszych miast bałtyckich, do których warto pojechać, by liczyć na chłodniejsze wakacje, redakcja „Independent” zaliczyła Gdańsk. Na łamach brytyjskiego dziennika pojawił się artykuł, którego autorka poleca czytelnikom miejscowości, w których urlopowicze mogą liczyć na urokliwe plaże, piękną architekturę i dobrą infrastrukturę turystyczną.
Zdaniem redaktorki „Independent” to wszystko można znaleźć między innymi w Gdańsku, który określiła „klejnotem Bałtyku”. Dziennikarka zauważa, że stolica województwa pomorskiego jest zdecydowanie mniej tłoczna niż wiele miejscowości śródziemnomorskich, posiada imponującą architekturę oraz bogatą ofertę kulturalną, gastronomiczną i rozrywkową.
Gdzie na wakacje w Europie? Zamiast Morza Śródziemnego – Bałtyk
Oprócz Gdańska w zestawieniu „Independent” znalazło się jeszcze siedem miejscowości rozsianych na rozległym wybrzeżu Bałtyku. Redaktorka portalu poleca między innymi spokojny kurort Binz na niemieckiej wyspie Rugia, w którym – oprócz plaży o drobnym, jasnym piasku – można znaleźć architektoniczne perły z okresu secesji.
Sporą reprezentację na liście „Independent” ma Skandynawia. Spośród wielu godnych polecenia kierunków w tym regionie redakcja wyróżniła autonomiczne Wyspy Alandzkie sąsiadujące z Finlandią i Szwecją, Bornholm, fińskie miasto Hanko położone na malowniczym półwyspie o tej samej nazwie oraz wyspiarską wieś Sandon w Szwecji.
W artykule nie zabrakło również miejscowości w dwóch krajach bałtyckich: na Łotwie i w Estonii. Z tego pierwszym kraju autorka poleca Kłajpedę, którą z pewnością dobrze zna wielu wczasowiczów z Polski. Z kolei w Estonii zdaniem dziennikarki godna uwagi jest wyspa Saaremaa, gwarantująca przyjezdnym spokój i wielość zabytków pamiętających czasy wikingów.
Najlepsze miejsca na „coolcations” według redakcji „Independent”:
1. Wyspy Alandzkie, Finlandia
2. Binz, Niemcy
3. Bornholm, Dania
4. Gdańsk
5. Hanko, Finlandia
6. Kłajpeda, Litwa
7. Saaremaa, Estonia
8. Sandon, Szwecja