Dokąd jechać na weekend w Europie, by nie wydać majątku? Zdaniem Brytyjczyków, warto pomyśleć o podróży do Portugalii, Litwy – lub do Polski. To wynik dorocznego zestawienia przygotowanego przez firmę Post Office, jednego z czołowych brytyjskich dostawców usług pocztowych.
Tani city break w Europie: Najlepiej do Lizbony, Wilna – lub Krakowa
Brytyjska firma Post Office co roku publikuje raport zatytułowany „City Costs Barometer”. To ranking europejskich miast, które uszeregowano według różnego rodzaju kosztów, z którymi muszą się liczyć odwiedzający je turyści.
Przygotowując raport, analitycy wzięli pod uwagę wszystkie wydatki, z którymi zwykle wiąże się wycieczka. Przeanalizowano więc między innymi ceny popularnych napojów, takich jak filiżanka kawy, butelka piwa, puszka lub Coca-Coli i Pepsi czy kieliszek wina.
Czytaj więcej
Prestiżowy włoski przewodnik „50 Top Pizza” na liście najlepszych pizzerii w Europie umieścił aż trzy lokale z Polski specjalizujące się w pizzy. G...
Autorzy raportu wzięli również pod lupę ceny transportu miejskiego, noclegów w trzygwiazdkowych hotelach czy trzydaniowych posiłków dla dwóch osób z butelką wina domowego w restauracjach. Podliczono również ceny takich atrakcji jak zwiedzanie miasta autobusem, odwiedzenie najważniejszego muzeum i galerii sztuki czy najcenniejszego zabytku w danym mieście.
Po raz pierwszy od 16 lat na pierwszym miejscu w gronie najtańszych miast Europy znalazła się Lizbona. W ciągu ostatniego roku ceny posiłków, zakwaterowania i atrakcji turystycznych wzrosły w tym mieście zaledwie średnio o dwa procent – to znacznie więcej niż w przypadku większości z 35 miast, które poddano analizie. Drugie miejsce zajęło Wilno – tylko dlatego, że w stolicy Litwy zakwaterowanie jest nieco droższe niż w Lizbonie.
Na trzecim miejscu uplasował się Kraków. Okazuje się, że to w stolicy Małopolski napijemy się jednej z najtańszych kaw w Europie, stosunkowo tanie są też w Krakowie noclegi i atrakcje kulturalne. Jednocześnie obiad w krakowskiej restauracji będzie nas średnio kosztował znacznie więcej, niż na przykład w Lizbonie czy Porto.
Dalsze pozycje zajęły Ateny (spadek z pierwszego miejsca na czwarte), Ryga, Porto, Zagrzeb, Budapeszt, Warszawa i Lille we Francji. Jeżeli więc mowa o budżetowym city breaku, to w gronie dziesięciu najtańszych miast prym wiodą te z Europy Środkowej i Wschodniej.
Najtańsze europejskie miasta dla turystów
Autorzy raportu stworzyli też kilka innych zestawień, w zależności od tego, jakiego rodzaju koszty najbardziej nas interesują. Jeżeli chodzi o ceny zakwaterowania, to również i w tej kategorii Kraków wypadł bardzo dobrze, zajmując czwartą pozycję – za Lizboną, Atenami i Wilnem.
Ani Krakowowi, ani tym bardziej Warszawie nie udało się trafić do rankingów z najtańszym wyżywieniem i kosztami atrakcji kulturalnych. W tej pierwszej kategorii przodują Lizbona, Ateny i Porto, w drugiej zaś – Dublin (wstęp do czołowych muzeów jest tam darmowy), Zagrzeb i Lille.
W których miastach natomiast wydamy najwięcej? Na podium w gronie dziesięciu najdroższych miast w Europie znalazły się Amsterdam, Wenecja i Paryż. Dalsze pozycje zajęły Barcelona, Londyn, Rzym, Edynburg, Madryt, Dublin i Berlin.
Najdrożej wyśpimy się w Amsterdamie, Wenecji i Dublinie. Z kolei na najdroższe jedzenie i napoje musimy przygotować się w Kopenhadze, Helsinkach i Wiedniu. Najkosztowniejsze atrakcje kulturalne czekają nas natomiast w Dubrowniku (co zapewne zawdzięczamy serialowi „Gra o tron”), Wiedniu i Amsterdamie.
Najtańsze miasta na weekendowy city break według raportu „City Costs Barometer”:
- Lizbona
- Wilno
- Kraków
- Ateny
- Ryga
- Porto
- Zagrzeb
- Budapeszt
- Warszawa
- Lille