Patrick Mohr opowiedział tę niezwykłą historię w audycji „As It Happens” emitowanej na antenie CBC Radio. Irlandczyk wraz z rodziną spędzał wakacje we włoskiej Toskanii. Podczas zabawy z dziećmi w rzece w pewnym momencie z jego palca zsunęła się obrączka i zniknęła w wodzie. Mężczyzna był załamany, ponieważ strata miała dla niego przede wszystkim wymiar sentymentalny.

Czytaj więcej

Polskie miasta się wyludniają, a koszty rosną. Samorządy są w finansowej pułapce

W poszukiwaniu obrączki pomogli trzej Włosi

Żona Mohra poprosiła o pomoc trzech Włochów, którzy również wypoczywali w tym miejscu i wymieniła się z nimi numerami telefonów na wypadek, gdyby udało się im znaleźć obrączkę. Mężczyźni początkowo nie wierzyli w powodzenie poszukiwań, ale żartowali, że odnajdą zgubę i zwrócą ją właścicielowi podczas wyprawy w stylu „Władcy Pierścieni”.

Najpierw szukali obrączki z kajaka, jednak bezskutecznie. Po dwóch dniach zmienili metodę – przywiązali się linami do głazów i zanurzali w wodzie w maskach do nurkowania. W pewnym momencie jeden z mężczyzn zauważył, że coś błyszczy na dnie i wyłowił obrączkę.

Czytaj więcej

Rosja buduje wielki radar 37 km od Polski. Zasięgiem obejmie prawie pół Europy

Włoscy „hobbici” z wizytą w Irlandii

Włosi skontaktowali się z Mohrem, wysyłając mu zdjęcie zguby z wiadomością: „Cześć, Sméagolu, zobacz, co znaleźliśmy”, nawiązując w ten sposób do jednego z bohaterów „Władcy Pierścieni”. Mężczyźni zaproponowali, że osobiście przywiozą obrączkę do Irlandii, aby zrealizować swój pomysł wyprawy w stylu historii Tolkiena. Na czas spotkania i przekazania zguby przebrali się za hobbitów – Froda, Merry’ego i Sama i włączyli muzykę z filmu.

Mohr zaprosił ich do domu i zorganizował cały dzień atrakcji, a przypadkowe spotkanie dało początek przyjaźni. Mężczyzna przyznał, że dzięki tej sytuacji odzyskał wiarę w ludzką życzliwość.