Jeśli chodzi o wiek, jeszcze niedawno popularne było powiedzenie: „Thirties Are the New Twenties” (ang. „lata trzydzieste to nowe lata dwudzieste”). Potem ten przedział przesunął się o dekadę („Fourties Are the New Thirties”). W 2021 roku świetnie wyglądający pięćdziesięciolatkowie pokazują, że dojrzałość może być bardziej atrakcyjna niż młodość.

Paul Rudd, Keanu Reeves, Gareth Southgate: piękni pięćdziesięcioletni

Przez kilka ostatnich lat wiek najseksowniejszych mężczyzn na świecie według magazynu „People” utrzymywał się na poziomie czterdziestu kilku lat. Wyjątkiem był trzydziestotrzyletni aktor Michael B. Jordan, który otrzymał ten tytuł w 2020 roku. Jego miejsce w 2021 roku zajął prawie 20 lat starszy aktor Paul Rudd.

Czytaj więcej

Euro 2020: Najlepiej ubrany trener powraca – bez kamizelki

W przeszłości tylko dwóch aktorów po pięćdziesiątce otrzymało tytuł najseksowniejszego mężczyzny na świecie. Byli to: sir Sean Connery w 1989 roku (miał wówczas 59 lat) i Harrison Ford w 1998 roku (56 lat). W międzyczasie tytuły zdobywali przeważnie panowie (a może raczej chłopcy?) po trzydziestce i – nieco rzadziej – po czterdziestce.

Patrząc dzisiaj na Brada Pitta, Toma Cruise’a czy Johnny’ego Deppa, odnosi się wrażenie, że im są starsi, tym lepiej wyglądają. Trudno uwierzyć, że każdy z nich dobija do sześćdziesiątki. Jest też George Clooney czy Barack Obama (okrągłe 60 lat), obaj wydają się nic sobie nie robić ze swojego wieku.

Do grona pięknych pięćdziesięcioletnich za chwilę dołączy urodzony w 1972 roku Ben Affleck. Wydaje się, że to właśnie teraz aktor ma teraz swój najlepszy okres. Niektórzy twierdzą, że wygląda nawet lepiej, niż kiedy jako trzydziestolatek w latach 90. grał Batmana.

A co z Keanu Reevesem? Kiedy w 1994 roku „People” przyznało mu tytuł najseksowniejszego mężczyzny, podobnie jak Affleck, Keanu miał zaledwie 30 lat. Dziś, zdaniem wielu, wygląda równie dobrze jak w latach 90., a może nawet lepiej.

Wiarygodni, atrakcyjni, wiecznie młodzi

Wygląda na to, że tak. Dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie w niczym nie ustępują swoim młodszym o 10 czy 20 lat kolegom. Mają przy tym coś, co zyskuje się wyłącznie z czasem: pewność siebie, dystans, równowagę psychiczną i mądrość wynikającą z doświadczenia.

Wydaje się, że to właśnie te cechy są dzisiaj najbardziej sexy, zaś seksowny mężczyzna wcale nie musi z konieczności oznaczać młodego – a więc w wieku dwudziestu kilku lub trzydziestu kilku lat. Bardziej podobają się nam błyskotliwi mężczyźni, którzy są nadal pełni energii, jednak czasy młodzieńczego buntu i nieokrzesania mają już za sobą. Zamiast nieustannie zaskakiwać szalonymi pomysłami i rozczarowywać niedojrzałym zachowaniem, idealny mężczyzna jest stabilny psychicznie i godny zaufania.

Gareth Southgate.

Gareth Southgate.

Kirył Wienediktow, CC BY-SA 3.0 GFDL, Wikimedia Commons

Ten zespół cech angielski dziennik „Daily Telegraph” określił mianem MAD: Midlife, Attractive, Dependable – w średnim wieku, atrakcyjny i godny zaufania. Właśnie taki zespół cech, zdaniem „Telegraph” podoba się dzisiaj kobietom, które w skomplikowanych czasach, w których przyszło nam obecnie żyć, szukają w partnerach oparcia i wiarygodności. 

Możliwe, że popularność „pięknych pięćdziesięcioletnich” świadczy o zmianie w myśleniu na temat wieku i upływu czasu. Pięćdziesiątka przestała być psychologiczną granicą, poza którą nie ma już nic, a mężczyznę czeka już tylko odliczanie lat do emerytury. Podobnie jest z kobietami, czego dowodem może być atmosfera towarzysząca premierze „I tak po prostu”, kontynuacji niezwykle popularnego serialu „Seks w wielkim mieście” z. udziałem tych samych, ale starszych, aktorek.

Dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie po raz kolejny przesuwają granicę między wiekiem dojrzałym a starością jako czasem, w kiedy najlepsze lata minęły, nie ma sensu już o siebie dbać i nie wypada robić pewnych rzeczy.

Teraz nikt nie ma wątpliwości co do tego, że jak najbardziej warto i jak najbardziej wypada. Mężczyźni chcą być aktywni, dbać o siebie i bez kompleksów żyć pełnią życia – i mają ku temu świetne warunki. A wiek 50+ to nie starość – to po prostu dorosłość w najlepszym wydaniu.