Szukaj

„Pożyczanie” kont na Netflixie coraz popularniejsze

Liczba użytkowników serwisów streamingowych w czasie pandemii rośnie, podobnie jak sumy, które Netlix i inne serwisy mogłyby zarobić, gdyby nie zjawisko dzielenia się kontami.

Globalna kwarantanna zwiększyła zainteresowanie serwisami streamingowymi. Wg raportu firmy Nielsen łączny wzrost liczby subskrybentów wszystkich serwisów, takich jak Netflix, Amazon Prime Video, Hulu czy Disney+, od końca lutego wyniósł 36%.

Po zamknięciu kin, sal koncertowych i centrów handlowych taki trend można było przewidzieć już w pierwszych dniach pandemii, ale przy okazji dowiedzieliśmy się też, w jaki sposób użytkownicy dzielą się dostępem do swoich kont. Wynika z tego, że osoby korzystające z serwisów streamingowych chętnie pożyczają sobie dostęp do usług. Można też podliczyć, ile zarobiliby dostawcy tych usług, gdyby każdy z użytkowników płacił za siebie. 

Czytaj też: Cena tych butów rośnie błyskawicznie. To zasługa serialu Netflixa 

Najwięksi tracą miliardy

Gdyby „gapowicze” korzystali z serwisów uczciwie, to Netflix tylko w Stanach Zjednoczonych mógłby zyskać nawet 356 milionów dolarów miesięcznie. Oczywiście to nie takie proste – wielu z okazjonalnych użytkowników, którzy teraz używają kont znajomych, zapewne nie zdecydowałoby się na płacenie za te usługi.

Jednak jak wynika z badania serwisu CordCutting, nie brakuje osób, które deklarują, że byłyby gotowe płacić za serwisy streamingowe, gdyby „pożyczanie” kont zostało zablokowane. Cztery najpopularniejsze serwisy streamingowe w USA – Netflix, Amazon Prime Video, Hulu i Disney+ – mogłyby zyskać dzięki temu łącznie prawie 2,72 miliarda dolarów rocznie.

Wszyscy pożyczają

W całym zjawisku nie chodzi o ujednolicenie kont i indywidualne opłaty dla każdego użytkownika – większość serwisów streamingowych zezwala na korzystanie z jednego konta przez członków rodziny czy mieszkańców domu. Potencjalne zyski z pozaregulaminowego pożyczania są jednak zbyt duże, by najwięksi nie szukali technologii uniemożliwiających blokadę pożyczek.

W ubiegłym roku podczas targów elektroniki CES w Las Vegas brytyjska firma Synamedia zaprezentowała rozwiązanie, które mogłyby zablokować możliwość dzielenia się kontem. O problemie głośno mówią też szefowie Netfliksa.

Serwisowi nie brakuje jednak też odrobiny dystansu. W związku z próbami wyłudzeń w Indiach, polegających na oferowaniu darmowych kont w zamian za wykonanie połączenia na wskazany numer, regionalny oddział serwisu napisał na Twitterze: „To oszustwo. Jeśli chcecie darmowego Netflixa, skorzystajcie z cudzego konta –  jak wszyscy”.

Zamknij
Zamknij