Punktem wyjścia do zaprojektowania minimalistycznej willi na Ibizie była betonowa płaszczyzna o grubości jedynie 15 cm, która załamuje się i stopniowo schodzi w dół stromego zbocza. Autorami radykalnej koncepcji luksusowego domu o nazwie „Bellavista 11” są architekci z pracowni Fran Silvestre Arquitectos z Walencji, specjalizujący się w śmiałych, awangardowych projektach.
„Bellavista 11” – minimalistyczna willa na zboczu
Ze stromego zbocza znajdującego się na obrzeżach miasteczka Roca Llisa na wschodnim wybrzeżu Ibizy rozciąga się wspaniały widok na Morze Śródziemne. Wybudowano w tym miejscu luksusową willę o wszystko mówiącej nazwie „Bellavista 11” – bo „bella vista” oznacza po hiszpańsku tyle, co „piękny widok”.
Tak trudna lokalizacja zainspirowała zespół biura Fran Silvestre Arquitectos do zaprojektowania domu, który będzie jak najpłynniej podążał za skomplikowaną topografią tego miejsca. Architekci sięgnęli po radykalne i zarazem eleganckie rozwiązanie, projektując cienką na zaledwie 15 cm płaszczyznę z białego betonu, która minimalnie ingeruje w teren i jednocześnie wykorzystuje do maksimum wszystko, co oferuje urozmaicone podłoże.
Czytaj więcej
Architekci z pracowni 77Studio Architektury mieli trudne zadanie: zaprojektować dom na działce, którą gęstą porastały sosny. Jak poradzili sobie z...
„Interesuje nas zdolność architektury do poszerzania pola widzenia oraz ukazywania krajobrazu, który zmienia się wraz z pozycją obserwatora” – tłumaczą architekci ideę, która stała za projektem. Celem było stworzenie przyszłym mieszkańcom warunków do jak najpełniejszego doświadczania uroków tej malowniczej lokalizacji.
„Bellavista 11” to jednocześnie nowoczesna interpretacja tradycyjnego budownictwa śródziemnomorskiego, w którym kluczowa jest ochrona przed intensywnym słońcem i prostota materiałów. Głównymi budulcami willi są biały beton, naturalny kamień, drewno i szkło.
Dom na Ibizie. Projekt pracowni Fran Silvestre Arquitectos
Willę „Bellavista 11” podzielono na trzy moduły, które umieszczono kaskadowo na trzech różnych poziomach – zgodnie z ukształtowaniem zbocza. Każdy z tych modułów zaprojektowano tak, aby był jak najbardziej funkcjonalny i aby zapewniał jak najlepsze widoki na otaczający krajobraz.
Wejście znajduje się na najwyższym poziomie, gdzie umieszczono również garaż. Dalej przechodzimy do przestrzeni dziennej z kuchnią, jadalnią i salonem, które wychodzą na taras z basenem. Najniższy moduł mieści pięć sypialni.
Architektura rezydencji w ciekawy sposób zaciera granicę między wnętrzem a otoczeniem. Między modułami zaprojektowano zacienione przestrzenie, z kolei dachy dwóch najniższych modułów willi tworzą rozległe tarasy i jednocześnie stają się podłogami wyższych kondygnacji.
Wnętrze śnieżnobiałej willi jest spójne z jej minimalistyczną architekturą. Białym ścianom towarzyszą podłogi z jasnego kamienia, a całość uzupełnia drewniana stolarka. Przeszklenia wychodzące na trzy strony domu doskonale doświetlają wnętrza i pozwalają przez cały dzień cieszyć się widokiem morza.
Na łamach „Sukcesu” opisywaliśmy też inny, bodaj jeszcze śmielszy projekt pracowni Fran Silvestre Arquitectos. To „Sphinx” – awangardowa, igrająca z prawami fizyki willa mieszcząca kameralny hotel, którą architekci zaprojektowali z inspiracji słynnym egipskim monumentem.