Decyzję w tej sprawie upublicznienia informacji o lokalizacji nieruchomości należących do rosyjskich miliarderów francuskie władze ogłosiły w kwietniu 2022 roku. Aleksiej Kuzmiczew, rosyjski przedsiębiorca, uznał, że zagraża to bezpieczeństwu jego rodziny i rozpoczął walkę w sądzie. Sąd jednak nie przyznał racji Kuzmiczewowi.

Kim jest Aleksiej Kuzmiczew?

Aleksiej Kuzmiczew jest jednym z najbogatszych Rosjan. Założył konsorcjów inwestycyjnych LetterOne i Alfa Group. Ma też udziały w rosyjskim Alfa-Banku i sieci supermarketów X5.

W kwietniu 2022 roku jego majątek nieco stopniał. W ramach sankcji wprowadzonych po agresji Rosji na Ukrainę, rząd Francji zdecydował o zajęciu niektórych nieruchomości Kuzmiczewa na terytorium tego kraju.

Jak ustalił „Forbes”, jedna z nich to luksusowa willa „La Petite Ourse” w Saint-Tropez na Lazurowym Wybrzeżu. Kuzmiczew miał kupić ten dom za 57 milionów dolarów. Pozostałe nieruchomości znajdują się w centrum Paryża – przy Rue de Solférino i przy Quai Anatole.

Czytaj więcej

Opancerzone i luksusowe. Superjachty to ulubiony gadżet rosyjskich miliarderów

Decyzja o upublicznieniu adresów nieruchomości Kuzmiczewa, rozwścieczyła rosyjskiego biznesmena. Miliarder uznał, że podanie do wiadomości tak szczegółowych informacji na temat jego posiadłości stwarza bezpośrednie zagrożenie życia członków jego rodziny, którzy w nich mieszkają.

Niedługo po ogłoszeniu decyzji Rosjanin zaskarżył tę decyzję. Sąd jednak nie podzielił jego argumentacji, o czym informuje „Bloomberg”. Sąd uznał, że decyzja na temat publikacji danych dotyczących nieruchomości osób objętych sankcjami pozostaje w mocy.

Rosyjscy oligarchowie i ich posiadłości we Francji

Oprócz luksusowych posiadłości Kuzmiczewa, rząd Francji przejął i upublicznił adresy posiadłości ponad 30 rosyjskich oligarchów. O wielu z tych willi wiedziano, że należą do rosyjskich biznesmenów, część jednak była jak dotąd tajemnicą ich właścicieli.

Jednym z bardziej znanych rosyjskich oligarchów, którzy stracili swoje posiadłości w wyniku sankcji, jest Roman Abramowicz. Szacuje się, że jego zamrożone posiadłości mają wartość około 340 milionów dolarów.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Wśród nich znajduje się między innymi zabytkowy pałac Château de la Croë w nadmorskiej miejscowości Cap d’Antibes na Riwierze Francuskiej, wraz z przylegającymi do niego adresami. Wcześniej posiadłość należała do brytyjskiego króla Edwarda VIII.

Abramowicz stracił też między innymi kompleks wypoczynkowo-rekreacyjny na karaibskiej wyspie Saint-Berthélemy. Wchodzi ona w skład wspólnoty o tej samej nazwie, które stanowi terytorium zależne Francji.

Po sąsiedzku z Château de la Croë Abramowicza znajduje się też luksusową „Villa Altair” Andrieja Mielniczenki. Do tego zakątka Lazurowego Wybrzeża przylgnęła nawet nazwa „Zatoki Miliarderów” – ze względu na liczbę posiadłości należących zwłaszcza do rosyjskich bogaczy.

Luksusowe nieruchomości rosyjskich miliarderów są zresztą rozsiane po całym Lazurowym Wybrzeżu. Wśród nich znajduje się między innymi malowniczo położona na klifie willa Aleksadra Ponomarenki przy Chemin de St Hospice 8 w Saint-Jean-Cap-Ferrat. Biznesmen kupił ją za 134 miliony dolarów, teraz również i ta posiadłość jest zamrożona.

Dziesiątki innych przejętych przez francuski rząd nieruchomości znajduje się głównie na Lazurowym Wybrzeżu i w najlepszych dzielnicach Paryża. Okazałe wille i kamienice Rosjan leżą zresztą w niedalekim sąsiedztwie. Należą między innymi do Wiktora Rasznikowa, Arkadija Rotenberga i Giennadija Timczenki, a także do ich żon i dzieci.