Patrizia Aryton to polska marka rodzinna, która w ubiegłym roku świętowała swoje 30. urodziny. Wyspecjalizowana w nowoczesnych interpretacjach klasyki firma z powodu pandemii w ostatnich tygodniach była zmuszona do gruntownej zmiany strategii sprzedaży i komunikacji. Jak sobie z tym poradziła?
Internet pomaga w nowej normalności
Zmianę rozpoczęto od położenia nacisku na działania w internecie, sięgając po metody sprawdzone w krajach, w których koronawirus pojawił się wcześniej, oraz na intensywną promocję w mediach społecznościowych.
Przeanalizowaliśmy strategię wybranych firm sektora odzieżowego w Europie i w Chinach, następnie próbowaliśmy zaimplementować je do realiów naszego rynku. Te decyzje nie zrekompensowały utraty wartości sprzedaży w retailu, jednak w e-commerce udało nam się wygenerować 237% wzrostu w kwietniu i 152% w marcu – mówi Patrycja Cierocka-Szumichora, dyrektorka kreatywna firmy.
Innymi sposobami wsparcia sprzedaży było uruchomienie kanału telefonicznego i konsultacji ze stylistkami, obniżki cen oraz wprowadzenie darmowej wysyłki. Jak mówi Cierocka-Szumichora, większość rozwiązań wprowadzonych w czasie kryzysu pozostanie w firmie także po ustabilizowaniu sytuacji.
Miejsca pracy dzięki fartuchom
Marka włączyła się też w pomoc szpitalom i placówkom medycznym, przygotowując dla nich kilka tysięcy maseczek ochronnych i fartuchów. Przeprowadziła też ogólnokrajowe akcje wsparcia służby zdrowia, przekazując część przychodu z zamówień internetowych czy sprzedaży wybranych produktów na walkę z epidemią koronawirusa.
Firma wdrożyła szereg rozwiązań, które miały zapewnić bezpieczeństwo pracowników, firm współpracujących i dostawców tkanin i komponentów. Część z nich może pracować zdalnie, inni podlegają nowym procedurom, pozwalającym na zachowanie bezpiecznego dystansu w miejscu pracy. Z kolei sprzedaż fartuchów dla przedsiębiorców pomogła firmie pokryć fundusz płac za marzec i utrzymać 200 miejsc pracy.