W mieście Kishangarh w Radżastanie w północno-zachodnich Indiach działa jedna z największych w tym kraju fabryk marmuru i granitu. W tym samym miejscu znajduje się gigantyczne wysypisko kamiennych odpadów. W wyniku oddziaływania deszczów i innych czynników powstała niezwykła sceneria, która przyciąga turystów, nowożeńców i artystów.

„Marmurowe wysypisko” w Indiach. Hit na Instagramie

Wysypisko marmuru i granitu na północnych rubieżach miasta Kishangarh rozpościera się na powierzchni 33 hektarów. Każdego dnia trafia tu ponad 5,5 tony kamiennych odpadów i pyłów. Wysypisko w Kishangarh jest jednym z największych tego rodzaju miejsc w Azji.

Cały obszar wysypiska pokrywa śnieżnobiała zawiesina, która powstaje w wyniku cięcia i polerowania kamiennych bloków. Kiedy spadnie deszcz, w zagłębieniach między jasnymi hałdami odpadów gromadzi się woda, która przybiera intensywnie błękitny kolor.

Czytaj więcej

Muzeum na Litwie jednym najpiękniejszych na świecie. Prestiżowa nagroda

W rezultacie powstaje efekt śnieżnego, nieziemskiego krajobrazu. Nic dziwnego, że wysypisko w Kishangarh zrobiło ogromną furorę i stało się popularną atrakcją turystyczną, do czego przyczyniły się przede wszystkim media społecznościowe.

Na śnieżnobiałe wysypisko przybywają m.in. pary nowożeńców, aby zrobić sobie w tym miejscu romantyczną ślubną sesję zdjęciową, a także twórcy filmów i teledysków. Jak relacjonuje francuska agencja AFP, która opisała fenomen wysypiska w Kishangarh, niektórzy ludzie, oczarowani niezwykłym wyglądem tego miejsca, przyjeżdżają tu nawet z końmi, aby zrobić sobie z nimi sesję zdjęciową.

Eksperci ostrzegają: „Marmurowe wysypisko” w Indiach jest niebezpieczne

Niektórzy porównują wygląd wysypiska w Kishangarh do zimowych alpejskich krajobrazów. Obszar ten może też przywodzić skojarzenia z takimi miejscami jak gorące źródła w tureckim Pamukkale czy Błękitna Laguna na Islandii, gdzie śnieżnobiałe podłoże malowniczo kontrastuje z turkusową wodą. Dość powiedzieć, że nawet w Mapach Google wysypisko posiada symbol aparatu fotograficznego, oznaczającego atrakcję turystyczną – choć wcale nie powinno tak być.

Foto: Vini Shah Unsplash

O ile bowiem przebywanie na terenie takich naturalnych formacji jak gorące źródła w Pamukkale czy Błękitna Laguna nie stanowi właściwie żadnego zagrożenia dla zdrowia (a nawet może być korzystne), to tego samego nie można powiedzieć o wysypisku w Kishangarh. Lokalne władze wielokrotnie ostrzegały przed zanieczyszczeniami, jakie wykryto na tym obszarze.

Chodzi między innymi o toksyczne pyły w powietrzu, a także o zanieczyszczenia w wodzie gromadzącej się w zagłębieniach. Obecność groźnych dla zdrowia substancji – w tym metali ciężkich – potwierdziły już badania naukowe.

Indyjski urząd ds. ochrony środowiska wydał w styczniu rozporządzenie nakazujące odpowiednie zabezpieczenie i oczyszczenie wysypiska. Dokument zawiera m.in. zalecenia dotyczące recyklingu kamiennych odpadów — zamiast ich niekontrolowanego wyrzucania.

„Nie ma tu żadnego systemu uszczelnień, mechanizmów ograniczających zapylenie, monitoringu powietrza i wód gruntowych ani ochronnego pasa zieleni” – zauważają urzędnicy. Turyści nic sobie jednak nie robią z tych ostrzeżeń. Wysypisko w Kishangarh nie przestaje przyciągać tłumów turystów z całego świata.