Kupienie biletu na koncert gwiazdy światowego formatu albo na ważne wydarzenie sportowe często graniczy z cudem już po kilku minutach od rozpoczęcia sprzedaży. Z problemem tym mierzą się również Polacy, a jego sednem jest działalność botów. Platformy nie nadążają w walce z wirtualnymi oszustami.

Co drugi Polak przegrał walkę z botem w trakcie kupowania biletu

Wydaje się, że fani muzyki czy sportu są bezradni w walce z botami, które błyskawicznie wykupują wejściówki na koncerty, mecze i inne wydarzenia. Bilety nie są już dostępne zaledwie po paru minutach od uruchomienia sprzedaży.

Ten problem dotyczy również Polaków. Chcąc wybrać się na wmarzone wydarzenie, wielu spotyka się z sytuacją, kiedy bilety — na przykład na najlepsze miejsca na trybunach — dosłownie znikają na ich oczach.

Z raportu pod tytułem „Wyprzedane w trzy sekundy? Polacy mają dość botów wykupujących bilety” wynika, że blisko połowie Polaków (49 proc.) nie udało się kupić biletu na koncert lub mecz, ponieważ znikł jeszcze przed finalizacją transakcji. Badanie przeprowadzono w maju wśród 1000 osób na zlecenie firmy World dostarczającej cyfrowy certyfikat potwierdzający, że użytkownik jest prawdziwym człowiekiem.

Zwykle sprzedaż biletów rozpoczyna się w godzinach porannych. Ludzie przygotowują się do tego momentu, odkładając wszystkie obowiązki na bok i czekając, aż wybije godzina rozpoczynająca sprzedaż. Z badania wynika, że niemal połowa ankietowanych (44 proc.) przyznała, że próbowała kupić bilety w trakcie pracy lub nauki.

Większość respondentów — 52 proc. — podejrzewa, że znikające bilety to sprawka botów albo tak zwanych koników, czyli osób, które wykupują je z zamiarem późniejszego odsprzedania po zawyżonych cenach. W dużej mierze te przypuszczenia mają swoje potwierdzenie w rzeczywistości.

Czy jest jakiś skuteczny sposób na boty?

Z globalnych danych specjalizującej się w cyberbezpieczeństwie firmy Imperva wynika, że boty odpowiadają za 40 do nawet 90 proc. zapytań o bilety na koncerty gwiazd czy na ważne wydarzenia sportowe. Po tym, jak wejściówki magicznie znikną ze strony, bardzo często można kupić już na rynku wtórnym, w zaporowych cenach.

Platformy sprzedażowe wprowadziły już wiele systemów ochrony przed botami, jednak żaden z nich nie okazał się w pełni skuteczny. Oszuści wciąż są o krok dalej. Obecnie bez większego problemu można przełamać takie zabezpieczenia jak testy CAPTCHA, a także odtworzyć wzorce ludzkich zachowań w trakcie kupna.

Kolejnym problemem jest to, że nawet jeżeli bilety trafią potem do sprzedaży, fani nie chcą ich kupować — bo nie ufają sprzedawcom z rynku wtórnego. W rezultacie przybywa rozczarowanych fanów i kibiców, którzy nie są w stanie wybrać się na wydarzenie, na które czekali wiele miesięcy.

Autorzy badania uważają, że skutecznym rozwiązaniem tego problemu są certyfikaty potwierdzające człowieczeństwo osoby, która stara się kupić bilet i odpowiednie systemy weryfikacji tych certyfikatów po stronie sprzedawcy. Jeden z nich — World ID — przetestowano w praktyce w kwietniu 2026 r..

W San Francisco zorganizowano wtedy darmowy koncert amerykańskiego rapera DJ Pee .Wee. Bilety na imprezę mogli otrzymać jedynie posiadacze zweryfikowanego World ID. Oczywiście w krótkim czasie na stronę zaczęły napływać zapytania od botów, ale ze względu na brak certyfikatu automatycznie je odrzucono.