Skandynawska gastronomia, punkt odniesienia dla branży na całym świecie, przechodzi istotne zmiany. Po niedawnej rezygnacji René Redzepiego ze stanowiska szefa kopenhaskiej Nomy zmiany ogłosili również właściciele Iris – restauracji umieszczonej na wodach norweskiego fiordu.
Restauracja Iris zawiesza działalność
Iris to jedna z najbardziej niezwykłych restauracji na świecie. Znajduje się w „Oku Łososia” – futurystycznym obiekcie w kształcie elipsoidy, dryfującym na wodach Hardangerfjord, piątego co do wielkości fiordu w tym kraju. Obiekt zaprojektowali architekci z duńskich pracowni Kvorning Design i Norm Architects. W 2024 roku „Time” umieścił „Oko łososia” na liście 100 najciekawszych miejsc na świecie wartych odwiedzenia.
Czytaj więcej
Francuska restauracja Le Suquet straciła jedną z dwóch gwiazdek Michelin, co zapewne ucieszyło prowadzącego ją Sébastiena Brasa. Znany szef kuchni...
Działalność „Oka Łososia” zainugurowano w 2022 r., obiekt funkcjonuje również jako punkt widokowy. Właścicielem konceptu jest Eide Fjordbruk, rodzinna firma zajmująca się zrównoważoną hodowlą łososi. Do dryfującej elipsoidy można dostać się wyłącznie łodzią z portowego miasta Rosendal na zachodnim brzegu Norwegii.
Z zewnątrz „Oko Łososia” wygląda jak pojazd kosmiczny.
Oprócz zapierających dech w piersiach widoków na podwodny świat i góry otaczające fiord oraz futurystycznej architektury „Oka Łososia”, wyjątkowe również było doświadczenie tych, którym udało się zarezerwować stolik w Iris.
Filozofią szefowej kuchni Aniki Madsen było tworzenie wymyślnych, niezwykle wyrafinowanych potraw bazujących wyłącznie na lokalnych, ekologicznych składnikach – nie tylko tych drogich i rzadkich, ale również tych powszechnie dostępnych.
W trakcie wizyty w Iris goście mogli poznać wszystkie szczegóły dotyczące pozyskiwania i produkcji składników, jakie wylądowały na ich talerzu – aby docenić ich wartość i zwiększyć swoją świadomość na temat zrównoważonej akwakultury. W 2024 r. restauracja otrzymała swoją pierwszą i jedyną jak dotąd gwiazdkę Michelin.
O tym wszystkim należy mówić już tylko w czasie przeszłym. Właściciele Iris zaskoczyli branżę gastronomiczną niespodziewanym komunikatem. „Zamykamy rozdział, aby napisać kolejny, jeszcze bardziej znaczący” – czytamy w komunikacie, w którym znalazła się też informacja, że w przyszłości Iris odtąd będzie można odwiedzić jedynie na zaproszenie.
Wizyta w „Oku Łososia” będzie możliwa tylko na zaproszenie
O powodach zawieszenia działalności przez Iris szerzej piszą norweskie media. „Rodzina Eide z niecierpliwością oczekuje na prezentację koncepcji, która nie tylko otworzy oczy, ale także będzie mieć konkretny wkład w działania zwracające uwagę całego świata na zrównoważoną żywność pochodzącą z morza” – mówi Sondre Eide, prezes Eide Fjordbruk w rozmowie z norweskim portalem biznesowym E24. „Dla rodziny Eide gwiazdka Michelin to za mało. Naszą ambicją jest wprowadzenie realnych zmian, które sprawią, że ludzkość będzie spożywać więcej zrównoważonej żywności z morza” – brzmi komunikat właścicieli restauracji.
Równolegle z tym komunikatem swoje odejście ogłosili też szefowa kuchni Anika Madsen oraz Nico Danielsen, menedżer Iris. Jak informuje E24, pracownicy restauracji otrzymali wypowiedzenia.
Informacja o zawieszeniu restauracji była dość nagła – przede wszystkim dla gości, którzy zdążyli już wykupić bilet wstępu do restauracji. Pojawiło się wiele negatywnych komentarzy, których autorzy zwracali uwagę na fakt, że o zamknięciu restauracji dowiedzieli się dopiero z mediów. Na stronie restauracji widnieje jedynie lakoniczny komunikat o wstrzymaniu sprzedaży biletów – i przeprosiny za ewentualne niedogodności.
Przyczyną zamknięcia restauracji nie jest sytuacja finansowa firmy Eide Fjordbruk, która świetnie prosperuje. W 2024 r. zysk firmy wzrósł do 23,4 miliona koron (z 13 milionów w roku poprzednim) przy stracie na poziomie 13 milionów. W roku 2023 straty były znacznie wyższe i wyniosły aż 17,8 miliona koron.