Obszar nadmorskich wydm nie należy do najłatwiejszych terenów pod budowę domu, a jeżeli działka znajduje się na terenie „Natura 2000”, pojawiają się kolejne ograniczenia. Wszystkie te wyzwania kreatywnie rozwiązali holenderscy architekci, projektując ekologiczny i w pełni funkcjonalny, a przy tym oryginalny „Dom na wydmach” nad Morzem Północnym.
Dom na wydmach: Projekt holenderskiej pracowni Woonpioniers
Duinhuis, czyli po holendersku „Dom na wydmach” stanął w okolicach wsi Ouddorp na holenderskiej wyspie Goeree-Overflakkee. Działka znajduje się na obszarze „Natura 2000”, co nałożyło na inwestycję szereg ograniczeń.
Zadaniem architektów z pracowni Woonpioniers z Amsterdamu było zaprojektowanie domu, który nie tylko maksymalnie „wtopi się” w otoczenie i będzie jak najmniej inwazyjny dla środowiska, ale również wzmocni doświadczenie mieszkania nad morzem. Projektanci zrezygnowali więc z jakiejkolwiek ingerencji w strukturę wydmy, na której miał stanąć dom. Zamiast tego cała konstrukcja spoczywa na stalowych palach, które wpuszczono w ziemię.
Czytaj więcej
„Fallingwater” słynna willa projektu wybitnego architekta Franka Lloyda Wrighta, wraca po remoncie. Wnętrza rezydencji uznawanej za perłę modernizm...
Dzięki modułowej, prefabrykowanej konstrukcji dom powstał bardzo szybko jak na tego rodzaju realizację. Również wiele elementów wyposażenia wnętrz powstało jeszcze w fazie prefabrykacji. W fabryce wyprodukowano trzy moduły, które zainstalowano na wydmie w ciągu zaledwie jednego dnia. Cały proces budowy trwał z kolei niecałe trzy miesiące.
Z wyjątkiem rynien i wodoodpornej stalowej pokrywy dachu głównym budulcem domu jest drewno. Jak przyznają architekci, właściciele domu – a także ich dzieci – brali aktywny udział zarówno w projektowaniu domu, jak i konstruowaniu modułów.
Modułowy dom, który „żyje” razem z wydmami
Obiekt składa się z trzech osobnych budynków, które umieszczono na różnych wysokościach – zgodnie z topografią terenu. Centralną częścią drewnianego kompleksu jest pięciokątna kuchnia, która łączy się z pozostałymi modułami i jednocześnie otwiera się na zewnętrze z trzech stron.
Ważnym czynnikiem, który architekci musieli wziąć pod uwagę, był wiatr – typowe zjawisko nad morzem. Każdą część domu zaprojektowano tak, aby chroniła przed silnymi podmuchami, a zarazem wpuszczała do środka odpowiednią ilość naturalnego światła. Mając to na uwadze, szczyty każdego modułu wyposażono w szklane fasady.
Do każdego modułu prowadzą z podwórka niskie schody. Dwa z trzech modułów mieszczą sypialnie, w trzecim znajduje się część dzienna z kuchnią, niewielkim salonem i tarasem. Główna sypialnia wychodzi na wschód, z kolei pokój dzienny i taras mają dostęp do światła zachodzącego słońca.
Sypialnia dla gości wychodzi na północ i zawiera dwa wbudowane łóżka. Do tej części przynależy też niewielki gabinet i łazienka, która łączy się z sypialnią, a jednocześnie można się do niej dostać bezpośrednio z podwórka. Jak podkreślają architekci, to rozwiązanie przydaje się wtedy, kiedy goście potrzebują wziąć prysznic po powrocie z plaży.
Posiadłość wyposażono w dyskretne panele słoneczne, rynny ukryto w zewnętrznej warstwie dachu. Ciekawym estetycznym aspektem domu jest fakt, że drewniana fasada domu z czasem zmieni kolor na srebrzystoszary – ze względu na swoją ekspozycję na wiatr i sól morską.