Po tym, jak niemal doszczętnie spłonął przedwojenny kościół Julianakerk w Rotterdamie, przez szereg lat mieszkańcy oglądali jedynie smutne ruiny świątyni. Architekci z pracowni HA-HA Design & Development tchnęli nowe życie w to miejsce, budując na murowanych fundamentach dawnego kościoła kompleks czterech nowych domów.
Był Julianakerk, jest JUUL. Przebudowa zniszczonego kościoła
Kościół Julianakerk wybudowano w 1930 r. w rotterdamskiej dzielnicy Heijplaat, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe pracowników pobliskiej stoczni. Wraz z innymi świątyniami Julianakerk był jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Heijplaat.
W 2017 r. kościół strawił pożar, pozostawiając jedynie murowane ściany i fundamenty. Po dziewięciu latach od tego tragicznego wydarzenia w miejscu dawnego kościoła stanął kameralny kompleks mieszkalny o nazwie JUUL, składający się z czterech domów.
Czytaj więcej
„Rezydencja pod Klonem” projektu pracowni Exterio Architetektura to przykład, że starodrzew na działce może być punktem wyjścia dla stworzenia niet...
Autorami projektu są architekci z biura HA-HA Design & Development z Rotterdamu, którzy byli również inwestorami całego przedsięwzięcia. Projektanci postanowili, że nie dokonają wiernej rekonstrukcji kościoła. Zamiast tego wybudowali kameralny kompleks mieszkalny.
Architekci powstrzymali się też od rozebrania pozostałości kościoła i efektywnie wykorzystali w jak największym stopniu to, co z niego pozostało. Historyczne ściany i fundamenty z cegieł, które ocalały z pożaru, stały się punktem wyjścia do stworzenia projektu niewielkiego osiedla.
„Nie chcieliśmy ani dokonywać rekonstrukcji Julianakerk, ani go wygumkowywać. Budując JUUL, dodaliśmy nową warstwę, która podąża za tym, co pozostało z przeszłości, a jednocześnie tworzy nową przestrzeń do życia” HA-HA Design & Development.
JUUL: osiedle na fundamentach spalonego kościoła
Nowe osiedle wybudowano przy użyciu maksymalnie przyjaznych dla środowiska, a także budżetowych technologii. Chodzi nie tylko o drewnianą konstrukcję domów, ale również wykorzystanie istniejących fundamentów dawnego kościoła oraz wyposażenie całego kompleksu w panele słoneczne.
Historyczne części nowego kompleksu wyraźnie odróżniają się od współczesnych, lekkich konstrukcji, których głównym budulcem jest drewno. To, co stare, łączy się z nowym poprzez wykorzystanie konkretnych, naturalnych materiałów, odpowiednią skalę osiedla i wreszcie rozwiązania formalne, w tym charakterystyczne wysokie, spadziste dachy domów.
Nośność istniejących fundamentów wystarczyła, aby dodać do nich jedynie lekką, drewnianą konstrukcję przyszłych budynków mieszkalnych. Aby z kolei nawiązać do historycznej architektury spalonego Julianakerk, architekci odtworzyli wieżę, która przywołuje pamięć o dawnym kościele w umysłach mieszkańców dzielnicy Heijplaat, którzy dobrze go pamiętają.
Na terenie nowego kompleksu nie zabrakło trawników, drzew i innej roślinności. Teren, na którym stał dawny kościół, porastają rośliny, które jesienią przybierają odcienie płomiennej czerwieni. To symboliczne nawiązanie do ognia, który blisko dekadę temu strawił Julianakerk.