Do zdarzenia doszło we wtorek 16 czerwca po godzinie 10:00 podczas sesji Rady Miasta Poznania, gdy miało zostać przegłosowane m.in. absolutorium dla władz samorządu. Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak przedstawił raport o stanie miasta. Po wystąpieniu samorządowca, w trakcie przedstawiania kolejnych danych statystycznych, prezydent Poznania zasiadł w ławce, po czym do sali sesyjnej wtargnęła grupa osób. Jeden z mężczyzn miał ze sobą tort z bitą śmietaną, którym rzucił w twarz prezydenta Poznania.

– Pogrążasz to miasto ze swoimi prezesikami w PIM-ach (Poznańskie Inwestycje Miejskie) i właśnie na to zasługujesz – krzyczał napastnik. Inne osoby rozdawały ulotki z hasłem "Wilczy bilet dla Jacka Jaśkowiaka za antyspołeczną politykę!". Podpisał się pod nimi Kolektyw Ruch Klimatyczny Jazda.

Z powodu ataku sesja została przerwana.

Nagranie z incydentu opublikowało m.in. Radio Poznań. – To jest wotum nieufności Poznaniaków dla pana prezydenta Jaśkowiaka. Na to właśnie dzisiaj zasługuje – wykrzyczał mężczyzna, który zaatakował tortem prezydenta Poznania. Protestujący został obezwładniony przez strażników miejskich. – Pycha kroczy przed upadkiem – krzyczał, gdy wyprowadzała go policja. 

W tle ataku spór o osiedle Maltańskie? 

Jak podaje serwis wyborcza.pl, środowisko anarchistów wspiera protest mieszkańców osiedla Maltańskiego. Osiedle to kilkanaście hektarów atrakcyjnych gruntów położonych kilka kilometrów od centrum Poznania, nad Jeziorem Maltańskim. Od lat mieszka tam ponad sto rodzin. Domy stoją jednak na terenie należącym do Kościoła. W styczniu 2026 r. archidiecezja sprzedała teren deweloperowi za ok. 421 mln zł. Na miejscu ma powstać nowe osiedle, a mieszkańcy mają się wyprowadzić.

To wywołało protesty. Część mieszkańców nie zgadza się na opuszczenie domów, podkreślając, że inwestowali w nie przez lata i nie mają alternatywy. Kościół i jego pełnomocnicy przekonują, że działają legalnie i oferują pomoc w relokacji – m.in. mieszkania lub wsparcie finansowe.

Lokale komunalne proponuje też miasto – to prawdopodobnie do tego nawiązywał jeden z anarchistów w sali sesyjnej.

Protestujący oczekiwali, że miasto spróbuje ocalić osiedle, np. poprzez zamianę gruntów z Kościołem. Prezydent Jaśkowiak odrzucił te postulaty.

Jacek Jaśkowiak o incydencie: atak fizyczny to przekroczenie pewnych granic

W wypowiedzi dla mediów, udzielonej tuż po incydencie, Jaśkowiak określił zdarzenie „przekroczeniem pewnych granic”. – Jestem odporny psychicznie i oczywiście, że nie boję się ataków ani takiego, ani ataku nożem, ani ataku pistoletem – mówił Jaśkowiak. – Można mieć różne poglądy, ale atak fizyczny na pracownika samorządu i zrobienie tego podczas sesji jest absolutnie przekroczeniem wszelkich granic – ocenił.

Czytaj więcej

Jacek Jaśkowiak: Nie jesteśmy jak Kraków. Mamy trzy razy mniej długów

Jacek Jaśkowiak rządzi Poznaniem od 2014 r. W ostatnich wyborach uzyskał reelekcję, zdobywając w drugiej turze głosowania ponad 70 proc. poparcia. Konkurent samorządowca, kandydat Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Czerwiński, zdobył niespełna 30 proc. głosów.