W oficjalnym komunikacie miasto poinformowało, że podziela krytyczne stanowisko polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ambasady RP w Kijowie wobec działań władz Ukrainy.

Samorząd podkreśla jednak, że nie oznacza to wycofania wsparcia dla Ukrainy walczącej z rosyjską agresją.

Władze Lublina zdejmują flagę Ukrainy z budynku ratusza

„Gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną naszego narodu, rani pamięć polskich ofiar i utrudnia budowanie szczerego dialogu między naszymi narodami” – czytamy w komunikacie.

Jak wyjaśniła w rozmowie z Polsat News rzeczniczka prezydenta Lublina Justyna Góźdź, decyzja miasta była bezpośrednią odpowiedzią na ostatnie działania władz w Kijowie. – Nasze działanie jest odpowiedzią na działania prezydenta Zełenskiego. Gest prezydenta Ukrainy w postaci gloryfikacji UPA wymagał natychmiastowej reakcji z naszej strony – powiedziała.

Czytaj więcej

Polska protestuje po decyzji Zełenskiego. Chodzi o „Bohaterów UPA”

O zdjęcie flagi z budynku ratusza wnosił też jeden z lubelskich radnych. – Pytało mnie o to wielu mieszkańców. Tłumaczyłem im, że trwa wojna i wspieramy Ukrainę. Jednak cztery lata po rozpoczęciu konfliktu ukraińskie flagi nadal wiszą na polskich urzędach, podczas gdy na budynkach urzędowych w Ukrainie pojawia się coraz więcej flag banderowskich – powiedział radny Lublina Piotr Gawryszczak (PiS).

Lublin nadal będzie wspierał Ukrainę w walce z Rosją

Jednocześnie władze Lublina podkreślają, że miasto pozostaje solidarne z narodem ukraińskim i nadal wspiera Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji. „Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat opiera swoją współpracę międzynarodową” – czytamy w komunikacie.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki chce odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jest reakcja Donalda Tuska

Samorząd zapowiada także dalsze domaganie się poszanowania prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich. „Nie dostrzegamy sprzeczności między obroną prawdy historycznej a solidarnością z narodem, który padł ofiarą niesprowokowanej agresji” – napisały władze samorządowe.

Sprawa jest pokłosiem decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała krytyczne reakcje części polskich polityków i instytucji państwowych, którzy przypominają o odpowiedzialności Ukraińskiej Powstańczej Armii za zbrodnie dokonane na ludności polskiej podczas II wojny światowej.

Wołodymyr Zełenski nadał nazwę „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy. Jak wyjaśniono, decyzja miała na celu nawiązanie do historycznych tradycji narodowego wojska oraz uhonorowanie żołnierzy za działania na rzecz obrony niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy. Wywołało to protesty polskich instytucji i polityków. Interweniowało w tej sprawie m.in. MSZ.

W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, które zostały zablokowane przez stronę ukraińską

W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce w lecie 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.

W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, które zostały zablokowane przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczną się działania ekshumacyjne.

Na Ukrainie UPA częściej przedstawiana jest jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.