Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczyło śledztwo karne prowadzone wobec Ryszarda Krauzego, związane z domniemanym wyprowadzaniem pieniędzy ze spółki Polnord?
- Jakie nietypowe kroki proceduralne podjęła prokuratura w toku śledztwa, odchodzące od standardowej praktyki?
- Jak Roman Giertych interpretuje znaczenie ugody cywilnej dla śledztwa karnego i jakie jest stanowisko prokuratury?
10 kwietnia, w dniu publikacji śledztwa Szymona Jadczaka w WP o tym, co przeoczyła prokuratura przed umorzeniem zarzutów dla Romana Giertycha, oraz tajemniczej Rosjance, która miała przelać blisko 1 mln zł z raju podatkowego dla jego kancelarii, poseł KO opublikował zaskakujące oświadczenie: „Dzisiaj o poranku spotkały mnie dwie informacje. Jedna, na którą czekałem lat kilkanaście, czyli zakończenie sporu pomiędzy Polnordem, a miastem stołecznym Warszawa, które wreszcie zapłaciło za budowę infrastruktury deszczowej i wodno-kanalizacyjnej pod miasteczkiem Wilanów to wiadomość, która kończy de facto postępowania karne wobec pana Ryszarda Krauze i innych, w tym moich ówczesnych współpracowników. To bardo dobra wiadomość...” (pisownia oryginalna).
Chodzi o śledztwo dotyczące podejrzenia wyprowadzenia pieniędzy ze spółki Polnord przez Ryszarda Krauzego przy pomocy „słupów” – jednym z nich miał być Sebastian J., ps. „Foka”, bardzo bliski współpracownik Giertycha – ze szkodą dla mniejszościowych akcjonariuszy, w tym państwowych banków. Prowadząca je Prokuratura Regionalna w Lublinie ponad rok temu, po zmianie władzy, umorzyła zarzuty przeciwko Romanowi Giertychowi – już wtedy posłowi KO. W Polnordzie był on prawnikiem Krauzego i spółki.
Czytaj więcej
Kariera Romana Giertycha w Koalicji Obywatelskiej przestaje dziwić, gdy zrozumiemy, jak świetnie pasuje on do polskiej polityki, a nawet wręcz pers...
W tym samym czasie, w styczniu 2025 r. prokuratura podjęła również drugą, nieoczywistą decyzję – zawiesiła śledztwo wobec siedmiu innych podejrzanych (w tym Sebastiana J. i Ryszarda Krauze), ponieważ uznała, że „dla oceny ich odpowiedzialności karnej niezbędne jest uzyskanie trzech rozstrzygnięć sądu cywilnego (gospodarczego) w sprawach z powództwa następcy Polnordu S.A. przeciwko MPWiK S.A. z siedzibą w Warszawie i Miastu Stołecznemu Warszawa” – wskazali śledczy w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej”.
Zawieszenie sprawy karnej w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie w sprawie cywilnej nie jest normą w polskim systemie karnym. Z reguły jest odwrotnie – to sądy cywilne czekają na ustalenia w sprawach karnych.
Czytaj więcej
Znajomi prokuratorzy prowadzą lub nadzorują śledztwa ważne dla adwokata i posła KO Romana Giertycha. Decyzje ministra Adama Bodnara mogą być nieprz...
Dlaczego Roman Giertych uważa, że to praktycznie koniec sprawy Polnordu?
Co dalej ze sprawą karną? Prokuratura nie podjęła jeszcze decyzji o odwieszeniu śledztwa ani o jego zakończeniu i umorzeniu zarzutów wobec pozostałych podejrzanych, co – według zaskakującego wpisu Romana Giertycha – ma być jedyną możliwą opcją. Jak się jednak dowiaduje „Rzeczpospolita”, prokuratura już się zwróciła o cywilne rozstrzygnięcie.
„Prokuratura Regionalna w Lublinie wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie XVI Wydział Gospodarczy o nadesłanie kopii postanowienia oraz ugody zawartej w tej sprawie przez strony postępowania” – odpowiada nam jej rzeczniczka, prok. Beata Syk-Jankowska. Dotąd żądane dokumenty nie wpłynęły. „Po nadesłaniu ich treść będzie analizowana. Bez tego nie wiemy, jaka jest treść ugody i zakres uznania roszczenia” – dodaje.
Czytaj więcej
Roman Giertych jest jedynym politykiem, który cieszył się przychylnością zarazem Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Leppera, ojca Tadeusza Rydzyka, n...
Czy Roman Giertych złożył wniosek o zakończenie śledztwa i umorzenie zarzutów wobec swoich ówczesnych współpracowników? „Nie. Nie jestem już stroną tego postępowania ani nikogo nie reprezentuję tam. Aczkolwiek uważam, że po ostatecznym rozliczeniu tych roszczeń umorzenie tego postępowania jawi się jako oczywiste” – odpisuje na pytania „Rzeczpospolitej” Roman Giertych.
I zaraz dodaje: „Główną tezą prokuratury przy stawianych mnie i innym zarzutach było to, że roszczenia Polnordu są nienależne lub przedawnione. Skoro miasto rozliczyło się z Polnordem, upadła przesłanka intencjonalnego wyrządzenia szkody przez zarząd, który kupował roszczenia do miasta. Bez niej nie można mówić o zarzutach z 296 kk a co za tym idzie z 299 kk i innych. To praktycznie koniec sprawy” – uzasadnia Giertych.
Czytaj więcej
Biznesmen Ryszard K., adwokat Roman Giertych oraz dziesięć innych osób miało wyprowadzić z jednej ze spółek 90 mln zł. Zostali zatrzymani.
Do lubelskiej prokuratury – jak wskazuje nam prok. Beata Syk-Jankowska – „nie wpłynęły wnioski podejrzanych, jak i ich obrońców o umorzenie postępowania”.
Zarzuty karne w śledztwie dotyczącym Polnordu
Sprawa cywilna, zakończona ugodą, dotyczyła sporu o to, kto i czy w ogóle powinien Polnordowi wypłacić środki za wybudowanie infrastruktury wodno-kanalizacyjnej dla warszawskiego osiedla Miasteczko Wilanów. Z punktu widzenia śledztwa – jak słyszymy w prokuraturze – rozstrzygnięcie było istotne dla ustalenia, czy istniało roszczenie (ugoda to potwierdza).
„Na biegu” pozostaje jeszcze jedna sprawa, na rozstrzygnięcie której czeka lubelska prokuratura. „To sprawa cywilna, która dotyczy SOWD, czyli systemu odprowadzenia wód deszczowych. Obecnie jest ona na etapie apelacji” – mówi „Rz” prok. Syk-Jankowska. Śledztwo karne dotyczy działania na szkodę spółki Polnord i przywłaszczenia mienia wielkiej wartości w kwocie ok. 92 mln zł. Giertych nie dostał zarzutów, bo prokuratura uznała, że zajmował się obsługą prawną spółki (w ciągu dwóch i pół roku jego kancelaria otrzymała 5 mln zł), ale nie zajmował się jej sprawami majątkowymi. Czy ugoda cywilna między zwaśnionymi stronami rzeczywiście „kończy” także sprawę karną i oznacza umorzenie zarzutów przeciwko Krauzemu i „Foce”? Niebawem musi o tym zdecydować prokuratura.
Czytaj więcej
„Autor publikacji zestawia ze sobą różne wątki faktyczne i stany prawne, wywołując mylne wrażenie, że tworzą one jedną, spójną całość dowodową”. Pr...
Jednak ich rola, tak jak i pozostałych podejrzanych – według zarzutów – była inna niż mec. Giertycha. Z ujawnionych przez WP materiałów wynika, że decyzje, zdaniem śledczych, „podejmowali przede wszystkim Ryszard K., były miliarder oraz Sebastian J., ps. Foka. Ten ostatni, by wyprowadzić pieniądze z Polnordu, założył dwie spółki m.in. w 13-metrowym pokoju w mieszkaniu żony. „Spółki natychmiast podpisały umowy na obsługę prawną z Giertychem, a po chwili dostały zlecenie życia – obróciły wierzytelnościami o wartości ponad 70 mln zł” – pisała WP.
Sebastian J. to wieloletni współpracownik Giertycha, w przeszłości jego ochroniarz i kierowca, formalnie były prezes spółki Giertych-Kancelarie i tzw. człowiek do specjalnych poruczeń. „Rzeczpospolita” w przeszłości opisywała, jak „Foka” torpedował procesy frankowiczów w banku Leszka Czarneckiego, klienta i znajomego Romana Giertycha.
Czytaj więcej
Prawa ręka Romana Giertycha kontra proces przeciwko Getin Noble Bankowi – prawnik frankowiczów stawia zarzuty o torpedowanie sprawy.
Niespodziewana ugoda. MPWiK i spółki Ryszarda Krauzego po 13 latach zakopują topór wojenny
O co chodziło w sprawie cywilnej, której rozstrzygnięcia wyczekiwała prokuratura, zawieszając śledztwo na kołku? Polnord wybudował mieszkania w Wilanowie oraz infrastrukturę wodociągowo-kanalizacyjną i oczyszczalnię wód deszczowych. Urządzenia eksploatowało MPWiK, ale nie chciało zapłacić za ich przejęcie, bo – jak twierdziło – według umowy z 1999 r. z Prokomem, od którego udziały w Miasteczku Wilanów kupił Polnord, sieć miała być nieodpłatnie przekazana gminie.
W 2016 r. Polnord w komunikacie giełdowym poinformował o złożeniu pozwu o „zasądzenie solidarnie od MPWiK i m.st. Warszawy na rzecz Spółki kwoty brutto ok. 52 mln zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty, za jaką nastąpić ma przejęcie urządzeń”.
Ostatecznie wynegocjowana kwota ugody wynosi niecałe 50 mln zł
Żadna ze stron nie chciała ustąpić, latami toczyły spór przed sądem cywilnym. Aż w kwietniu 2026 r. zapadła ugoda – została sprzedana jako sukces. Rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Jolanta Maliszewska odpowiada „Rzeczpospolitej”, że „ostatecznie wynegocjowana kwota ugody wynosi niecałe 50 mln zł”, a „deweloper w toku różnych postępowań domagał się od miasta kwot, które wraz z narosłymi odsetkami przekroczyły 183 mln zł”.
– Oznacza to, że miasto zaspokoiło wszystkie roszczenia za ok. 27 proc. sumy, która była przedmiotem sporu sądowego. To ogromna oszczędność, biorąc pod uwagę, że każdy kolejny dzień kontynuowania procesów generował 2 tys. zł samych odsetek – mówi Maliszewska.
Sprawa związana z nieuregulowanymi należnościami za wybudowanie infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej i oczyszczalni wód deszczowych na terenie Miasteczka Wilanów ciągnęła się od 13 lat
To jednak zadziwiające. MPWiK tak naprawdę zgadza się na kwotę, o którą dekadę temu wystąpił Polnord. Również mec. Roman Giertych ocenił, że ugoda jest sukcesem. Na portalu X napisał: „Tak więc po latach Polnord odzyskał pieniądze za kupioną wierzytelność, która zdaniem prokuratury miała być »nic nie warta«. W pewnym sensie po latach wygrałem kolejną sprawę, bo to moja kancelaria pisała pozwy. To oznacza koniec sprawy dla Krauzego i innych oraz ostateczną kompromitację Ziobry, Ziarkiewicza, Ostrowskiego, którzy z tej sprawy zrobili ogromny atak na mnie”.