Mówiąc o projekcie Kaczyński ocenił, że podjęcie daleko idących zmian w ochronie zdrowia „zawsze będzie uwikłane w różnego rodzaju interesy i związane z nimi napięcia, spory”.

Polska „pod ścianą”

Przekazał, że PiS i osoby związane ze środowiskiem partii stworzyły projekt systemu zmiany służby zdrowia. Jego zdaniem Polska znalazła się w tej sprawie „pod ścianą”, dlatego należy przedstawić taki projekt. - Chodzi o to, żeby to, co się sprawdziło, zostało podtrzymane i rozwinięte, a to, co się nie sprawdziło, zostało zmienione. Ta zmiana będzie pewnym procesem społecznym, i to procesem niewątpliwie konfliktowym - ocenił Kaczyński.

Czytaj więcej

Co musi poprawić Donald Tusk? O to zapytano wyborców różnych partii

Pomysły PiS na naprawę sytuacji w ochronie zdrowia

Senator PiS Stanisław Karczewski, który przedstawiał projekt PiS powiedział, że jednym z najważniejszych postulatów będzie „odwrócenie piramidy świadczeń zdrowotnych, aby podstawą systemu nie były szpitale, lecz podstawowa opieka zdrowotna”.

Wśród pomysłów PiS jest także roczny urlop dla pielęgniarek dla poratowania zdrowia, pełna informatyzacja ochrony zdrowia, włączenie Ministerstwa Sportu do Ministerstwa Zdrowia, co miałoby służyć "aktywizacji zdrowotnej", skrócenie lub likwidację staży podyplomowych dla lekarzy a także wzmocnienie pozycji ministra zdrowia w rządzie.  

Karczewski zaznaczył potrzebę profilaktyki zdrowia psychicznego. Stwierdził, że on sam byłby za zakazem korzystania z serwisów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Podkreślił także, że oprócz kompleksowego systemu opieki zdrowotnej należy stworzyć dobrze funkcjonujący system opieki społecznej i senioralnej.

PiS od połowy listopada prowadzi kampanię konferencji prasowych, podczas których politycy krytykują rząd za doprowadzenie „zapaści” w polskiej służbie zdrowia. Dotychczas PiS zorganizowało takie konferencje głównie przed szpitalami w 23 miastach w całym kraju.

Dwa szczyty w sprawie ochrony zdrowia

Na początku grudnia odbyły się dwa szczyty medyczne. Jeden z nich, zorganizowany został przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę, drugi przez prezydenta Karola Nawrockiego. Skupiały się na problemach finansowania ochrony zdrowia w kontekście m.in. informacji o przyszłorocznych wydatkach na ten cel. Deficyt NFZ w przyszłym roku szacowany jest przez resort zdrowia na 23 mld zł.

Czytaj więcej

Rząd będzie miał swój szczyt medyczny. Jest odpowiedź na ruch Karola Nawrockiego

Plan budżetu na 2026 r. zakłada, że na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł.