Nowe doniesienia dotyczyć mają co najmniej trzech statków.
W cieśninie Ormuz miały zostać ostrzelane statki
Al Jazeera – powołując się na TankerTrackers.com, firmę zajmującą się wywiadem morskim, która specjalizuje się w śledzeniu transportów ropy naftowej na całym świecie – twierdzi, że przynajmniej dwa statki próbujące przepłynąć przez cieśninę Ormuz zgłosiły ostrzał. Informacje te potwierdził też – powołując się na trzy źródła zajmujące się bezpieczeństwem morskim i żeglugą – Reuters. Agencja podaje, że co najmniej dwie jednostki handlowe przekazały, iż zostały ostrzelane, kiedy w sobotę próbowały przepłynąć szlakiem wodnym.
Portal Axiod podaje natomiast, w sobotę w cieśninie Ormuz doszło do co najmniej trzech ataków na statki handlowe.
Zgłoszenie o jednym z ataków miała otrzymać organizacja do spraw handlu morskiego Wielkiej Brytanii (UKMTO). Dotyczyło ono ostrzelania tankowca przez „dwie łodzie bojowe powiązane z irańską Gwardią Rewolucyjną (IRGC)” około 37 kilometrów na północny wschód od Omanu. Kapitan jednostki miał powiedzieć, że dwie łodzie uzbrojone otworzyły ogień bez uprzedniego nawiązania łączności radiowej. Statek i jego załoga – jak wskazuje UKMTO – są jednak bezpieczni.
Czytaj więcej
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że cieśnina Ormuz powraca do „poprzedniego stanu”. Według irańskiej telewizji państwowe...
Atak na jeden ze statków towarowych potwierdziła też Wielka Brytania. Brytyjskie Centrum Operacji Handlu Morskiego przekazało, że nieznany pocisk uderzył w statek 46 km na północny wschód od Omanu. W wyniku ataku uszkodzono znajdujące się na statku kontenery – wskazano. Władze kraju prowadzą dochodzenie w sprawie incydentu.
Sky News podaje, że irańska marynarka wojenna wysyła ostrzeżenia radiowe do statków, które próbują przepłynąć przez cieśninę Ormuz. Jednostki handlowe miały otrzymać komunikat o ponownym zamknięciu szlaku – poinformowano je, że żaden statek nie może nim przepływać.
Opierając się na danych z systemów śledzenia statków agencja Reutera podaje, że po zniesieniu 50-dniowej blokady w piątek – zanim jeszcze Iran ponownie wprowadził ograniczenia i ostrzelał statki – przez cieśninę Ormuz przepłynęło co najmniej 12 tankowców, w tym trzy objęte sankcjami. To pierwszy tak duży ruch od rozpoczęcia wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem siedem tygodni temu.
Ruch statków w cieśninie Ormuz
Modżtaba Chamenei – nowy najwyższy przywódca Iranu – w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram zaznaczył, że irańska marynarka wojenna jest gotowa zadać swoim wrogom „nowe gorzkie porażki”. „W taki sam sposób, w jaki drony irańskiej armii uderzają w USA i syjonistycznych morderców jak błyskawica, jej waleczna marynarka wojenna jest również gotowa zadać swoim wrogom nowe gorzkie porażki” – napisał.
Czytaj więcej
Do zakończenia zawieszenia broni cieśnina Ormuz zostanie otwarta dla ruchu statków - oświadczył szef MSZ Iranu Abbas Araghczi.
Do ataków w rozmowie ze Sky News odniósł się Nawaf al-Sani, były dyrektor ds. operacji wywiadowczych Kataru w USA. - Irańska Gwardia Rewolucyjna zachowuje się bardzo nierozważnie w cieśninie Ormuz – powiedział. - Jeśli te doniesienia są prawdziwe, to jest to bardzo nierozważne zachowanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – dodał. Jego zdaniem ponowne zamknięcie szlaku stwarza „bardzo niebezpieczną sytuację”. Nawaf al-Sani potępił też komentarze irańskiego przywódcy.
Donald Trump: Oni nie mogą nas szantażować
Prezydent USA, który już kilkakrotnie ogłaszał zwycięstwo w wojnie z Iranem i otwarcie cieśniny Ormuz, powiedział w sobotę, że Iran „chciał ponownie zamknąć” Cieśninę Ormuz, ale „nie może nas szantażować”. Dodał, że rozmowy z Teheranem „idą bardzo dobrze” i że jego administracja powinna otrzymać „jakieś informacje do końca dnia”.
Trump powtórzył, że Iran „nie ma marynarki wojennej, sił powietrznych ani przywódców”. Stwierdził, że operacja wojskowa USA w Iranie doprowadziła do „wymuszonej zmiany reżimu”, co pozwoliło Waszyngtonowi zająć „twarde stanowisko” w negocjacjach.
Iran otworzył cieśninę Ormuz. Ale nie na długo
Wcześniej w sobotę Dowództwo Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wydało oświadczenie, w którym stwierdzono, że – z powodu trwającej blokady irańskich portów przez USA – kontrola nad cieśniną Ormuz „powróciła do poprzedniego stanu”. W komunikacie zaznaczono, że USA „kontynuują akty piractwa i kradzieży morskich pod pretekstem tak zwanej blokady”. „Z tego powodu kontrola nad cieśniną Ormuz powróciła do poprzedniego stanu, a ten strategiczny szlak wodny znajduje się obecnie pod ścisłym zarządem i kontrolą sił zbrojnych” – wskazano. „Dopóki Stany Zjednoczone nie przywrócą pełnej swobody żeglugi statkom płynącym z Iranu do miejsca przeznaczenia i z powrotem, status cieśniny Ormuz pozostanie pod ścisłą kontrolą i w dotychczasowym stanie” – dodano.
Państwowe media twierdzą, że nowe doniesienia oznaczają, iż cieśnina Ormuz „jest teraz ponownie zamknięta, a przepływ wymaga zgody Iranu”.
Decyzja o otwarciu cieśniny Ormuz miała być – jak napisał w mediach społecznościowych szef MSZ Iranu Abbas Aragczi – następstwem wejścia w życie zawieszenia broni między Izraelem a Libanem. Z informacji przekazanych przez polityka wynikało, że szlak będzie otwarty w czasie obowiązywania zawieszenia broni – prawdopodobnie chodzi o obowiązujące do 22 kwietnia zawieszenie broni między USA, Izraelem a Iranem.
Trump podkreślał, że otwarcie cieśniny Ormuz przez Iran nie oznacza zniesienia blokady irańskich portów przez USA. Stany Zjednoczone blokują od 13 kwietnia cieśninę dla statków płynących do irańskich portów i wypływających z nich.
W normalnych warunkach przez cieśninę Ormuz przepływa ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego tą drogą. Blokada szlaku wodnego doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy, która – od początku wojny – podrożała o ok. 50 proc. i obecnie cena za baryłkę ropy Brent utrzymuje się na poziomie powyżej 100 dol.