Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego małe sklepy zdobywają przewagę nad hipermarketami w Polsce?
- Jakie czynniki wpływają na wzrost popularności formatów convenience wśród konsumentów?
- Jak zmieniają się preferencje zakupowe Polaków na przestrzeni lat?
- W jaki sposób zmiany w zachowaniach konsumentów wpływają na różne formaty sklepów?
- Jakie wyzwania stoją przed dużymi sieciami handlowymi w kontekście zmieniających się trendów rynkowych?
Jeśli chodzi o ruch klientów, zdecydowanym liderem wzrostu są sklepy osiedlowe typu convenience. W 2025 r. zanotowały wzrost o 13,1 proc. podczas gdy odpowiadające za największą część zakupów dyskonty zyskały 6,4 proc. – wynika z danych Proxi.cloud, dotyczących ruchu w sklepach spożywczych, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. Raport powstał w oparciu o analizę zachowań ponad 1,4 mln konsumentów.
Czytaj więcej:
Na koniec 2025 r. działało w Polsce ponad 370 tys. sklepów, a ich liczba wzrosła w ujęciu rocznym po raz pierwszy od 2008 r. To jednak głównie efek...
Pro
Na plusie, jeśli chodzi o ruch, są także supermarkety, czyli sieci Lewiatan, Stokrotka czy Polomarket. Z kolei jedynym kanałem ze stratami są największe hipermarkety. W ich przypadku, w ujęciu rocznym, ruch klientów spadł o 3,3 proc.
Małe sklepy liderami
Dane potwierdzają, że zwyczaje zakupowe konsumentów nadal ewoluują. O ile w ujęciu wartościowym największy udział mają dyskonty – i zbliża się on już do 50 proc. wydatków na produkty spożywcze i chemiczne – to jeśli chodzi o ruch wygrywają małe sklepy zrzeszone w sieciach, także franczyzowych. Ich atutem jest bliskość do domów klientów, którzy nawet pomimo wyższych niż u konkurencji cen chętnie robią tam zakupy.
Czytaj więcej
Spada zarówno liczba wizyt, ich czas trwania i częstotliwość pojawiania się przez Polaków w takich obiektach. Jednak obroty nie, klienci idą do nic...
– Zauważalny wzrost ruchu w sklepach convenience wpisuje się w szerszą zmianę preferencji zakupowych konsumentów w kierunku częstszych, krótszych wizyt realizowanych blisko miejsca zamieszkania lub pracy. Rozszerzanie asortymentu i usług w części sieci należących do tego formatu wzmacnia ten trend, ale jego źródłem pozostaje zmiana codziennych ścieżek zakupowych – mówi Mateusz Nowak z Proxi.cloud.
Mateusz Chołuj, także reprezentujący tę firmę, zauważa że zmiany widoczne w danych potwierdzają strukturalne przesunięcie zachowań zakupowych Polaków w stronę częstszych, krótszych i bliższych wizyt, przy jednoczesnym ograniczaniu dużych, planowych zakupów. – Wzrost ruchu w sklepach convenience, dyskontach i supermarketach oraz spadek w hipermarketach nie są zjawiskiem jednorodnym, lecz odzwierciedlają różne role, jakie poszczególne formaty pełnią dziś w codziennych ścieżkach zakupowych – mówi ekspert.
Na konkurencyjnym rynku, gdzie walka o klienta toczy się na promocje i inne akcje rabatowe, coraz większa uwaga sprzedawców musi się koncentrować na zabieganiu o uwagę konsumentów.
Czytaj więcej
Dla 93,1 proc. klientów nad Wisłą promocje są ważne przy podejmowaniu decyzji zakupowych, co z kolei dla sklepów jest poważnym wyzwaniem. Polacy po...
Najsilniejszy wzrost w convenience wynika z ich funkcji „pierwszego punktu kontaktu” – to format najbliższy, najszybszy i najlepiej dopasowany do zakupów uzupełniających i impulsowych, realizowanych nawet kilka razy w tygodniu. Potwierdza to nie tylko dynamika wizyt, ale także wzrost liczby unikalnych klientów oraz udziału convenience w całkowitym ruchu. – Jednocześnie dane o współodpowiedzialności pokazują, że nie jest to wyłącznie prosty transfer ruchu z innych formatów – convenience staje się coraz bardziej samowystarczalne, a część klientów ogranicza potrzebę wizyt w większych sklepach. Dyskonty i supermarkety również zyskują na częstotliwości zakupów, jednak ich wzrost jest wyraźnie umiarkowany, co sugeruje stabilizację tych formatów jako miejsc regularnych, ale bardziej zaplanowanych wizyt – wskazuje Mateusz Chołuj.
Ostra konkurencja
Spadki w hipermarketach potwierdzają natomiast długoterminowy trend marginalizacji dużych, czasochłonnych zakupów na rzecz elastyczniejszych formatów, lepiej wpisujących się w codzienny rytm konsumentów. Widać to choćby po kłopotach takich firm jak Carrefour, które opierają się właśnie na dużych formatach. W efekcie ich sprzedaż w Polsce spada, firma potwierdziła plany sprzedaży swoich operacji w Polsce, choć będzie to znacznie trudniejsze niż może wyglądać na pierwszy rzut oka. Jakiemukolwiek operatorowi działającemu na rynku będzie trudno tak dużą sieć kupić z uwagi na potencjalne zastrzeżenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów co do nadmiernej koncentracji rynku.
Czytaj więcej
Liczba gazetek i akcji rabatowych znowu rośnie w dwucyfrowym tempie. Potwierdza to, że koniunktura na rynku nadal jest kiepska i trzeba mocno inwes...
Trudno też poważnie traktować zapowiedzi strony rządowej o planie przejęcia sieci przez Polski Holding Spożywczy. – Skoro specjaliści w ramach takiej globalnej grupy nie radzą sobie z konkurencyjnym rynkiem i ogromną zmianą zachowań konsumentów, to kto ma uwierzyć, że zrobią to lepiej nominaci państwowych urzędów? – komentuje z przekąsem szef jednej z dużych sieci handlowych.
Ponadto z raportu wynika, że w 2025 r. zmienił się udział poszczególnych formatów sklepów w łącznej liczbie wizyt w badanych punktach. Na czele znów są sklepy convenience z 44,6 proc., a w 2024 r. kontrolowały 42,7 proc. Obecnie dyskonty odpowiadają za 31 proc., a rok wcześniej było to 31,5 proc. Pozostałe kanały zanotowały także niewielkie spadki udziału w ruchu klientów.
Na niekorzyść małych sklepów działa za to obserwowany od lat stopniowy spadek sprzedaży alkoholu. W przypadku małych formatów handlowych alkohol i wyroby tytoniowe stanowią bowiem średnio nawet 40-50 proc. sprzedaży.