Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jakie zmiany w stawkach podatkowych muszą przygotować się banki?
- Jakie zagrożenia widzą instytucje finansowe w nowych regulacjach podatkowych?
- Jak rząd argumentuje wprowadzenie wyższych podatków dla banków?
- Jakie mogą być efekty nowych przepisów dla budżetu państwa i oszczędzających?
Ustawa zwiększająca stawkę CIT dla banków została podpisana przez prezydenta pod koniec listopada zeszłego roku. Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Rząd szacuje, że dzięki tym zmianom budżet państwa zwiększy się w tym roku niemal o 7 mld zł.
O ile wzrósł podatek CIT dla banków?
Stawka podatku CIT dla banków wzrosła w 2026 r. do 30 proc. (wcześniej wynosiła 19 proc.) W kolejnych latach ma stopniowo spadać – do 26 proc. w 2027 r. oraz 23 proc. w 2028 r. Stawka jest nieco niższa dla banków spółdzielczych i SKOK-ów – w tym roku wynosi 27 proc., w 2027 r. spadnie do 23 proc., zaś w 2028 r. do 21 proc. Ustawa zakłada też niewielkie obniżenie podatku bankowego.
Decyzja o podniesieniu CIT została podjęta mimo licznych zastrzeżeń środowiska bankowego oraz części ekspertów, którzy wskazywali na możliwe naruszenie zasad konstytucyjnych. Jak pisaliśmy jeszcze w grudniu w rp.pl, przedstawiciele banków liczyli, że ustawa zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego lub zostanie zawetowana przez prezydenta. Tak się jednak nie stało. Karol Nawrocki podpisał ustawę, co spotkało się z negatywną oceną Związku Banków Polskich. Organizacja podkreślała, że nowe przepisy mogą naruszać zasadę równego traktowania, ponieważ tylko jedna branża została objęta wyższą stawką podatku dochodowego. Wątpliwości konstytucyjne zgłaszali również eksperci oraz Biuro Legislacyjne Senatu. Zwracano uwagę przede wszystkim na brak jasnych kryteriów uzasadniających, dlaczego to właśnie banki zostały objęte podwyżką.
Władze argumentowały swoją decyzję sprawiedliwością społeczną
Resort finansów argumentował swoją decyzję koniecznością rozłożenia dodatkowego ciężaru podatkowego na podmioty, które skorzystały na inflacji i wysokich stopach procentowych. Nie wskazano jednak, jak system będzie funkcjonował w momencie, gdy inflacja i stopy spadną.
Władze powoływały się również na zasady sprawiedliwości społecznej oraz na rosnące potrzeby budżetowe w związku z koniecznością finansowania obronności i rozbudowy sił zbrojnych Polski. Prezydent zaznaczył, że nie można dopuścić do sytuacji, w której główny ciężar podatków spoczywa na obywatelach i małych przedsiębiorstwach, podczas gdy duże instytucje finansowe osiągają rekordowe wyniki.
Ile naprawdę zyska budżet państwa na nowym podatku?
Według obliczeń rządu zmiany mają przynieść w ciągu dekady 20,6 mld zł dodatkowych wpływów. Związek Banków Polskich przedstawił jednak znacznie bardziej ostrożne szacunki. Organizacja wskazywała, że realne korzyści mogą wynieść jedynie 6,1 mld zł. Różnice wynikają z przewidywanego spadku wypłat z tytułu dywidendy oraz ograniczenia zdolności banków do budowania kapitałów własnych. Według wyliczeń ZBP kapitalizacja sektora może zmniejszyć się o około 66 mld zł, co przełoży się także na mniejsze wpływy dla państwa.
Według raportów ekonomistów podwyżka CIT może mieć konsekwencje również dla inwestorów. Niższe zyski banków oznaczają mniejsze dywidendy, co bezpośrednio dotknie osoby oszczędzające poprzez różne formy inwestowania, takie jak OFE, TFI, PPK, IKE, IKZE czy rachunki maklerskie. Szacuje się, że w perspektywie dekady straty dla oszczędzających mogą wynieść ponad 21 mld zł. Związek Banków Polskich podkreślał, że w praktyce nowe przepisy mogą stanowić dodatkowe obciążenie dla obywateli. Wyższe podatki ograniczą możliwości banków w zakresie budowania kapitałów własnych. To z kolei może przełożyć się na mniejszą dostępność kredytów oraz wyższe koszty finansowania dla klientów. Eksperci wskazywali też, że w dłuższym okresie zmiany mogą spowolnić rozwój gospodarczy i zmniejszyć konkurencję na rynku finansowym.
Zmiany najbardziej odczują największe instytucje finansowe, zarówno te z udziałem Skarbu Państwa, jak i banki z kapitałem zagranicznym. Skala obciążeń będzie ostatecznie zależała od osiąganych dochodów.