Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie prawa mają uczniowie w ramach szkolnych budżetów partycypacyjnych?
- W jaki sposób szkolne budżety partycypacyjne wpływają na uczniów i ich otoczenie?
- Jakie różnice w realizacji szkolnych budżetów partycypacyjnych obserwuje się pomiędzy różnymi miastami w Polsce?
- Jakie typy projektów realizują uczniowie dzięki środkom ze szkolnych budżetów obywatelskich?
- Dlaczego miasta decydują się na wprowadzenie szkolnych budżetów partycypacyjnych i jakie są ich cele edukacyjne?
- W jaki sposób szkolne budżety partycypacyjne wspierają rozwój obywatelskich postaw wśród młodzieży?
– Mają one uczyć młodych mieszkańców odpowiedzialności za wspólne dobro oraz wzmacniać ich poczucie sprawczości. Dzięki programowi uczniowie będą mieli realny wpływ na to, jak zmieni się przestrzeń szkolna. Każda szkoła będzie mogła otrzymać taką samą kwotę – 5 tys. zł, jednak sposób przekazania środków będzie różnił się ze względu na przepisy prawa – mówi Artur Łakomiec, prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego.
Uczniowie szukają pomysłów na zakupy
Właśnie w tym mieście samorząd rozpoczyna program Szkolnego Budżetu Obywatelskiego, skierowany do szkół podstawowych – zarówno publicznych, jak i niepublicznych. W Ostrowcu punkt ciężkości położono na najmłodszych uczniów. Program ma wprowadzać dzieci w świat demokracji „od podstaw”, zanim zetkną się z formalną wiedzą o samorządzie czy państwie.
Uczniowie będą mogli wybrać projekty poprawiające komfort nauki, integrację czy atrakcyjność szkolnej przestrzeni. Może to być m.in.: stworzenie strefy relaksu na korytarzu lub w bibliotece (pufy, stoliki, rośliny), doposażenie biblioteki szkolnej w nowe książki, komiksy, mangi, audiobooki i wygodne fotele. Dzieci mogą też zdecydować o zakupie sprzętu do radiowęzła szkolnego lub nagrywania podcastów (mikrofony, słuchawki, mikser) czy stworzeniu kącika gier planszowych i logicznych.
Czytaj więcej
Miejska przestrzeń między blokami czy kamienicami wcale nie musi straszyć betonem. Samorządy dają pieniądze na modernizację i zazielenianie podwórek.
To, że Ostrowiec zaczyna od szkół podstawowych, nie jest w Polsce regułą. W Elblągu Uczniowski Budżet Obywatelski został uruchomiony wyłącznie w szkołach ponadpodstawowych i ma charakter pilotażu, wyjaśnia Joanna Urbaniak z Urzędu Miejskiego w Elblągu.
Każda z jedenastu szkół ponadpodstawowych w Elblągu dysponuje 5 tys. zł, a cały proces – od składania wniosków po głosowanie – ma przygotowywać uczniów do dorosłego uczestnictwa w życiu publicznym.
Kwoty dla szkół z czasem rosną
Jeszcze szerzej program adresowany jest w Lublinie, gdzie Szkolny Budżet Obywatelski obejmuje zarówno szkoły podstawowe, jak i ponadpodstawowe, a także bursy szkolne i ośrodki wychowawcze. – W naszym mieście wszystkie placówki oświatowe mogą zgłosić akces do tego procesu – mówi Piotr Choroś, dyrektor Biura Partycypacji Społecznej. – To pozwala dopasować mechanizm do wieku i możliwości uczniów – dodaje urzędnik. W Lublinie budżet działa od 2019 r.
Również Poznań stosuje model mieszany. – W Szkolnym Budżecie Obywatelskim mogą brać udział zarówno szkoły podstawowe, jak i ponadpodstawowe – podkreśla Dagmara Woźniak, kierownik Oddziału Komunikacji Społecznej Gabinetu Prezydenta Urzędu Miasta Poznania. W Poznaniu kwoty dofinansowania rosły stopniowo: od 1600 zł w pierwszej edycji, przez 5 tys. zł, aż do 6 tys. zł na szkołę. – Chodziło o to, by projekty nie były wyłącznie symboliczne – tłumaczą urzędnicy.
W Lublinie łączna pula w tegorocznej edycji wynosi 125 tys. zł. – Widząc potencjał i kreatywność uczniów, zdecydowaliśmy o zwiększeniu tej kwoty – przyznaje Piotr Choroś.
Z kolei Warszawa wybrała inny kierunek. Akademia Szkolnych Budżetów Obywatelskich koncentruje się głównie na edukacji procesowej, a nie na wysokich kwotach. – Każdy model zakłada dofinansowanie do 1500 zł, przy obowiązkowym wkładzie własnym szkoły – informuje Marzena Gawkowska ze stołecznego ratusza.
Głos młodych mieszkańców też się liczy
Niezależnie od tego, czy mówimy o szkołach podstawowych w Ostrowcu, czy o liceach w Elblągu, katalog pomysłów powtarza się zaskakująco często. Uczniowie chcą przestrzeni do odpoczynku, integracji i bycia razem.
W Lublinie – jak mówi Piotr Choroś – dominują „modernizacje, naprawy i zakupy sprzętów”, w tym kąciki wyciszenia i sprzęt multimedialny. – Przez pięć edycji zrealizowano około 100 projektów – podkreśla dyrektor lubelskiego Biura Partycypacji Społecznej.
Czytaj więcej
Choć ich działalność kojarzona jest głównie z gminami wiejskimi, swoje jednostki mają także w metropoliach. Ochotnicze Straże Pożarne również w duż...
W Poznaniu uczniowie szkół ponadpodstawowych sięgają dalej. – Pojawiają się projekty takie jak budowa studia podcastowego, zamontowanie kurtyny wodnej czy organizacja certyfikowanego kursu pierwszej pomocy – wskazuje Dagmara Woźniak.
Dlaczego miasta decydują się na takie programy? Wszystkie mówią o edukacji obywatelskiej w praktyce. – To niezwykła lekcja wiedzy o społeczeństwie oraz nauka przedsiębiorczości w praktyce – podkreśla Piotr Choroś. – Najważniejsze jest to, że uczniowie uczą się kultury debaty publicznej, współpracy i wypracowywania kompromisu – dodaje urzędnik.
W Poznaniu akcent pada na aktywizację. – Młodzi ludzie widzą, że ich głos ma znaczenie i że zaangażowanie obywatelskie naprawdę się opłaca i daje realną możliwość współtworzenia szkoły, w której ich głos ma znaczenie – mówi Dagmara Woźniak.