To naturalne, że w trwającym już prawie dekadę sporze o model dobierania kandydatów na sędziów i do ich awansów obecna ekipa rządowa i jej dwóch ministrów sprawiedliwości, w tym do niedawna działacz starszej części sędziowskiej, po zablokowaniu ich planów wetem prezydenta Nawrockiego uczyniła krok w tył. Korzysta z faktu, że upływa kadencja 15 sędziów w Krajowej Radzie Sądownictwa wyłonionej za czasów pisowskiej większości i postanowiła wrócić do starej ustawy o KRS, ale z dodaniem do tej procedury nieformalnych prawyborów polegających na wyborze w sądach 60 kandydatów, z których Sejm ma wybrać 15 do KRS.

Tych, którzy zdobyli w prawyborach najwięcej głosów, Sejm być może podzieli jakoś inaczej i te 15 stanowisk rozdzieli między kluby, może nawet coś trafi się także opozycji.

Czytaj więcej:

Sądy i Prokuratura Sędzia Piotr Prusinowski: Zamiast „my i wy” może czas na kategorię „nasze”

Pro

To byłby w tym sądowym kryzysie ruch w dobrym kierunku – złagodziłby ten stanowczo zbyt długi spór.

To spór nie tylko o model naboru do sędziowskiej profesji, czy mają o tym decydować sędziowie, a w praktyce ich stowarzyszenia, czy obywatele za pośrednictwem demokratycznie wybranej władzy: Sejmu i prezydenta RP, ale także o rolę Trybunału Konstytucyjnego i samej Konstytucji RP w relacjach z organami Unii Europejskiej,

Po tylu latach zapiekłego i miejscami upolitycznionego sporu nie można zapominać o radykałach, ale także poszkodowanych w tej walce. Warto tu przypomnieć zwłaszcza prawnikom, że w republice rzymskiej – chyba najsprawniejszej w dziejach – politykowi skrzywdzonemu nie powierzano urzędów, by nie kierował się urazą, zawiścią, ale dobrem narodu rzymskiego.

Czytaj więcej

Test niezawisłości sędziego niezgodny z konstytucją? KRS wnioskuje do TK

Czy wybranych do KRS 15 sędziów, zapewne dobrych prawników w codziennych sprawach, znajdzie tyle siły, by pamiętać, że w sprawach ustrojowych czy politycznych są inaczej myślący sędziowie i oni też powinni być powoływani i awansowani.

Inaczej to skłócone sądownictwo trafi na opór prezydenta, a z czasem nowego rządu, w końcu demokratycznego społeczeństwa, bo nie wierzę, aby oddało ono sądy jednemu sędziowskiemu stronnictwu.

Czytaj więcej

Prawybory do KRS bez Naczelnego Sądu Administracyjnego