Mowa o FSRU, czyli pływającym terminalu w Zatoce Gdańskiej, który ma być gotowy w 2027 r. Sam statek powstaje w stoczni koreańskiej. W kraju natomiast budowana jest część lądowo-morska oraz system gazociągów biegnący od Gdańska do Włocławka. Prace, jak zaznaczył prezes Gaz-Systemu, odbywają się zgodnie z harmonogramem i w budżecie. W najbliższych dniach nastąpi kluczowa część prac – wodowanie kadłuba jednostki.

– Przypomnę, że umowa została podpisana w kwietniu 2024, a więc jesteśmy już po dwóch latach, właściwie dwóch latach od zawarcia umowy. W tym czasie zostały wykonane wszystkie prace projektowe. Została położona w grudniu stępka, no i zbliżamy się dużymi krokami do momentu, w którym zostanie zwodowany kadłub – wyjaśnił Sławomir Hinc w rozmowie z WNP.

Czytaj więcej

Przewoźnicy mogą wrócić do LNG

W Polsce może powstać trzeci terminal LNG

W związku z tym, że zainteresowanie importem LNG wydaje się rosnąć, możliwa jest rozbudowa obiektu, zauważa WNP. Tym samym FSRU może zostać uzupełnione o drugą pływającą jednostkę regazyfikacyjną.

W ubiegłym roku Gaz-System rozpoczął proces, w efekcie którego chce sprawdzić, czy rynek jest zainteresowany zwiększeniem możliwości regazyfikacji w Gdańsku.

– Wstępne informacje z podsumowania pokazują, że to zainteresowanie jest. Jesteśmy aktualnie w procedurze składania wiążących zamówień na dodatkowe moce regazyfikacyjne i myślę, że na przestrzeni najbliższych dwóch miesięcy, a więc w okolicach czerwca, będziemy w stanie potwierdzić i podjąć decyzję inwestycyjną o budowie drugiej jednostki – przyznał Sławomir Hinc.

Jednocześnie dodał, że decyzja uzależniona będzie od potwierdzenia zainteresowania przez rynek.

Czytaj więcej: Ważą się losy trzeciego terminala LNG w Polsce. Rozstrzygnięcie w sprawie gazoportu już niebawem