Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie ryzyko dla długofalowego rozwoju firmy dostrzega prezes InPostu w koncentracji na krótkoterminowych wynikach?
- W jakie konkretne obszary sztucznej inteligencji i automatyzacji InPost zamierza inwestować?
- Co Rafał Brzoska sądzi o obecności humanoidów w domach i autonomicznych pojazdach na ulicach?
InPost czeka wyhamowanie dynamiki zysków. Powód? Firma zamierza mocno „uciec” do przodu, a motorem mają być nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja. Najnowsze dane finansowe grupy wskazują, że jej zysk netto z działalności kontynuowanej w 2025 r. zaliczył silny spadek o przeszło 57 proc. (z 1,24 mld zł do 526,3 mln zł). Z kolei w prognozach na br. spółka otwarcie zakłada, że skorygowana EBITDA (zysk operacyjny przed potrąceniem odsetek, podatków i amortyzacji) utrzyma się na niemal płaskim poziomie w ujęciu rok do roku. Rafał Brzoska, prezes InPostu, twardo broni jednak tej decyzji, wskazując na konieczność długofalowych inwestycji i odejście od presji krótkoterminowych wyników.
Paradoks wzrostu, czyli wyciskanie cytryny
– Chodzi o paradoks wzrostu, w który nie chcemy wpaść. My nie chcemy być Ericssonem, Siemensem i Nokią, które przez pryzmat patrzenia na wyniki kwartalne zapomniały o innowacjach – zapomniały o ekranach dotykowych, ponieważ tak było taniej. Tańsze było wyciskanie cytryny niż inwestycja w przyszłość – podkreśla Brzoska.
Szef logistycznego giganta zaznacza, że stawia na budowę „unikalnych przewag” na przyszłość, zapewniając, że „wyłączne skupienie na kolejnych kwartałach zabija DNA firmy”. To dlatego spółka ogłosiła uruchomienie asystenta zakupowego AI. Choć to jednak ledwie pierwszy krok.
Czytaj więcej
Rok 2026 może zostać uznany za punkt zwrotny w historii robotyki. Po latach eksperymentów humanoidalne roboty wchodzą w fazę masowego wdrożenia w p...
– Ściągamy z rynku najlepszych ekspertów od sztucznej inteligencji i danych, kosztem krótkoterminowej rentowności – zaznacza.
Inwestycje w najnowsze rozwiązania to także odpowiedź na globalne wyzwania, z jakimi już teraz mierzy się rynek pracy. Szef InPostu odważnie patrzy w stronę pełnej automatyzacji, nie ograniczając się jedynie do procesów magazynowych.
– W wielu gospodarstwach domowych w ciągu pięciu lat pojawią się humanoidy lub innego rodzaju roboty, wykonujące czynności, za które dziś odpowiadają ludzie – prognozuje Brzoska, tłumacząc ten trend nieubłaganą demografią i powiększającą się luką w przypadku prostych zawodów, których nikt nie chce wykonywać.
InPost nie chce przegapić swojego momentu jak choćby wspomniana Nokia. A Brzoska deklaruje, że firma, którą kieruje, będzie tzw. early adapterem i testerem tego typu innowacji, o ile pomogą w poprawie obsługi klienta i sprawności operacyjnej.
– Efekty nowych projektów będą widoczne dopiero za jakiś czas. Myślę, że za rok czy dwa lata wszyscy ocenią, kto miał rację – dodaje.
Czytaj więcej
Rafał Brzoska rzuca wyzwanie gigantom e-handlu. Twórca potężnej sieci automatów paczkowych wdraża bota, który pomoże w zakupach. Na rynku e-commerc...
Autonomiczne taksówki w zderzeniu z prawem
Na drodze do technologicznej rewolucji stoją jednak skomplikowane bariery prawne. Brzoska nie kryje frustracji tempem dostosowywania się Starego Kontynentu do nowych realiów.
– To, co mnie dzisiaj najbardziej martwi, to to, że rynek europejski, ale również polski, nie jest gotowy regulacyjnie na używanie najnowocześniejszych technologii. Dlaczego w Warszawie nie mamy autonomicznych taksówek, takich jak Waymo? To nie dlatego, że Waymo nie jest zainteresowany wejściem do Polski. Nasze przepisy nie są zwyczajnie na to gotowe, by można było korzystać z tego środka transportu – komentuje. I przyznaje, że sam testował autonomiczne taksówki i czuł się w nich bezpieczniej niż w pojazdach znanych sieci, prowadzonych przez kierowców zza granicy, nie znających topografii miasta.
– My nie boimy się innowacji i z pewnością będziemy pionierami – zapowiada.
Przypomnijmy, że firma rozpoczyna testy aplikacji z funkcją asystenta zakupowego AI o nazwie Von Halsky (algorytmy tego wirtualnego pomocnika oparto na rozwiązaniach ChatGPT, Gemini oraz polskim modelu Bielik). Do klientów rozwiązanie trafi w ciągu paru tygodni. Rafał Brzoska szacuje, że pierwsze oceny tej AI będzie można ogłosić po pełnym wdrożeniu na całą sieć, co nastąpi prawdopodobnie po II kwartale br.
Firma inwestuje ogromne pieniądze – CAPEX na 2026 r. zaplanowano na rekordowym poziomie 2,4 mld zł. 60 proc. tych środków pochłonie rozbudowa fizycznej sieci maszyn, a reszta sfinansuje operacje oraz nowoczesne projekty technologiczne – w tym te oparte na AI.